„Abba, powiedz mi słowo” – komentarz do modlitwy „Ojcze nasz” [cz.2]

Nasz Pan nauczył nas nie tylko mówić: „Ojcze”. Pragnie, abyśmy mówili: „Ojcze nasz!”. Jeśli rozpoznaję w Bogu mojego Ojca, uznaję jednocześnie, że posiada On także inne dzieci i że dzieci te są moimi braćmi. Mogę więc uważać Boga za „naszego” wspólnego Ojca, Ojca jednej i tej samej rodziny. Wspólnota dzieci tego samego Ojca, braterstwo wszystkich ludzi, jest więzią silniejszą niż wszystkie różnice. Więź ta burzy wszelkie mury.

Nie mogę powiedzieć „Ojcze nasz” w duchu i prawdzie, jeśli zapomnę, że braterstwo ludzkie nikogo nie wyklucza. Chrześcijanin nieuchronnie wejdzie w konflikt ze światem, ponieważ świat nie lubi, gdy uważamy za „swojego” i za syna tego samego ojca kogoś obcego, człowieka wrogiej nacji, przeciwnika politycznego, człowieka innej rasy, innej klasy społecznej, osobę obojętną, antypatyczną, zbrodniarza. Zdarza się również, że chrześcijanie, sami sprawiedliwi i pokojowo nastawieni, nie mają żadnych zastrzeżeń, gdy ich naród czy klasa społeczna wykorzystuje politycznie bądź ekonomicznie innych ludzi. Nie mają oni prawa mówić „Ojcze nasz”. Nie możemy wymawiać tego świętego słowa, jeśli nie zniknie z naszej duszy najmniejsza choćby cząstka nienawiści, pychy, przemocy… (fragment książki „Ojcze nasz”, której autorem jest Mnich Kościoła Wschodniego)

zobacz: odcinek 1 | odcinek 3


 
Pobierz wersję mp3 nagrania komentarza do Modlitwy Pańskiej
(aby zapisać plik na dysku, kliknij prawym przyciskiem myszy w powyższy przycisk i z rozwijanej listy wybierz „Zapisz link jako…”)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2014. Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC | redakcja@tyniec.com.pl // blog wspierany przez jzelek.pl