Aby być dobrym liderem, trzeba umieć nim nie być. Nauka przegrywania

Niezmiernie ważne w życiu jest odkrycie prawdy, wydawałoby się paradoksalnej, że, aby kimś być, trzeba umieć tym kimś nie być. Odnosi się to szczególnie do ważnych funkcji i ról społecznych i najważniejszych osobistych relacji, jak np. małżeństwo. Ta zasada wynika z faktu, że aby służyć jakiejś wartości, to trzeba być wolnym od intencji lub zamiarów, które z tą służbą są sprzeczne. Jeżeli np. mamy ambicję być prezesem firmy i koniecznie chcemy to stanowisko utrzymać, to zasadniczym motywem będzie samo utrzymanie stanowiska, a nie prawdziwe zaangażowanie w pracę, która zawsze jest służbą. Mówiąc pozytywnie: musimy prawdziwie się zaangażować w pracę, aby ją dobrze wykonać. Jest to szczególnie ważne przy stanowiskach, które dają władzę i rozstrzygają o rozwoju firmy. Każde takie stanowisko jest służbą i aby tę służbę dobrze wykonać, trzeba być wolnym od troski o to, by nam osobiście ta służba przynosiła korzyści: pieniądze, uznanie, władzę, dominowanie nad innymi, poczucie bycia lepszym i ważniejszym od innych itd.

Zwracam uwagę na to, że również złe kryteria rozwoju i sukcesu, np. sprowadzenie ich do samego zysku, powodują podobne skutki. Następuje wówczas rozwój nieuwzględniający harmonii, co w dłuższej perspektywie prowadzi do osłabienia firmy.

Aby się nauczyć zdystansowania do samej funkcji i godności, jaką ta funkcja daje, trzeba się nauczyć: przegrywać, uwalniać od ambicji, dzielić się sukcesem z innymi i przekazać władzę innym.

Nauka przegrywania

Każda firma przechodzi przez kryzysy. W ogóle kryzysy są elementem życia. Model nieustannego rozwoju jest fałszywy. Życie rozwija się etapami, w które są wpisane kryzysy: wzrost, plato, regres i albo upadek, albo ponowny wzrost.

Tak wygląda nawet wzrost roślin, tym bardziej kryzys jest elementem rozwoju ludzkich przedsięwzięć. Tak jest także w dobrych małżeństwach. Kryzys jest sposobnością do konfrontacji z niechcianą prawdą i stawia nas przed koniecznością zmiany naszego spojrzenia, nauki czegoś nowego, odkrycia czegoś innego niż to, co już dobrze znamy itd. Przywoływany już wcześniej Kazimierz Dąbrowski, psycholog, mówił o rozwoju poprzez dezintegrację pozytywną. Odnosi się to do osoby ludzkiej, jednak można taki cykl także zaobserwować w historii firm i innych organizacji.

Sprawą zasadniczą jest umiejętność wychodzenia z kryzysu. Można się bowiem załamać i przegrać, a można się w kryzysie wzmocnić, jak mówi porzekadło „Co nas nie zabije, to nas wzmocni”.

Wartość człowieka poznaje się nie po tym, jak wygrywa, choć i to pokazuje wiele i w przypadku prymitywnych osobowości ujawnia się ich prymitywizm, jednak najlepiej wartość człowieka widać w chwili, gdy przegrywa. Kiedy przegrywamy, odsłania się to, co w nas najbardziej bolesne i ujawnia się cała słabość osobowa. Niedojrzała osoba żyje i widzi swoją wartość w porównaniu z innymi i dlatego przegrana oznacza dla niej klęskę, podważenie wartości i tożsamości. Stąd gwałtowne i irracjonalne reakcje. Nauka przegrywania jest wielką szkołą dojrzałości, bo uczy nas odnoszenia się do wartości bardziej podstawowych, poza układami międzyludzkimi, czyli finalnie pokładania ufności w Bogu, który jest źródłem naszej tożsamości. Przegrana jest szczególną sposobnością odnalezienia tej tożsamości w naszej głębi.

Wolność od ambicji

Jak widać z powyższych refleksji, ambicje bywają dużą przeszkodą w dobrym spełnianiu funkcji lidera. Niestety bardzo często jest tak, że walczą o władzę i ją rzeczywiście uzyskują jedynie ci ludzie, którzy mają wielkie ambicje. Ma to fatalne skutki w praktyce, czego chyba wszyscy doświadczamy na różny sposób w życiu społecznym. Same ambicje, jeżeli mają właściwe ukierunkowanie i poziom, są siłą napędową w pracy nad sobą, w nauce itd. Kiedy jednak stają się siłą dominującą, niszczą wszystko. Tutaj dotykamy wspomnianej zasady, że aby być kimś, trzeba umieć być nikim.

Życie w istocie jest jedną wielką przygodą i wędrówką w nieznane. Skoncentrowanie się na ambicjach, które zawsze są związane z określonym wyobrażeniem o życiu, stają się przeszkodą w poznawaniu tego, co nowe i zaskakujące. To, co w naszym życiu najcenniejsze, jest misterium, czymś co nas przerasta i jest inne niż nasze wyobrażenie. Dlatego prawdziwe przyjęcie tego jest możliwe jedynie w pokorze z wdzięcznością. Ambicja, roszczeniowość zabijają misterium i spłycają nas samych, sprowadzając do wymiaru horyzontalnego.

W sposób szczególny odnosi się to także do prowadzenia firmy i jej przyszłości. Dzisiaj szczególnie widać to w uproszczonym kryterium oceny sprowadzonym do zysku. Każda firma musi przejść przez kryzys. Firma, która przez taki kryzys nie przeszła, nie jest jeszcze „dojrzała”, nie przeszła chrztu bojowego. Sposób radzenia sobie w kryzysie i wychodzenia z niego jest sprawą niezmiernie ważną. Stąd także w formacji lidera nauka przeżywania kryzysu oraz zarządzania w kryzysie jest tak ważna.


Włodzimierz Zatorski OSB „Duchowe dylematy lidera”

Inne publikacje Ojca Włodzimierza:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2014. Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC | redakcja@tyniec.com.pl // blog wspierany przez jzelek.pl