Co najczęściej kupujecie w naszej księgarni? Opaska z formułą egzorcyzmu, medalik św. Benedykta, „Piękna Litera” i „Oślica Balaama” w czołówce

Może trochę za wcześnie na podsumowania, jednak postanowiliśmy opublikować ranking 20 produktów, które najczęściej wybieracie z oferty naszej księgarni internetowej… Numer 1 to popularne opaski z formułą egzorcyzmu pochodzącą z medalika św. Benedykta.

Pierwsza piątka:

opaska_z_formula_egzorcyzmu

1. Opaska z modlitwą o egzorcyzm (czarna)

Brzmi groźnie? Bez obaw – litery umieszczone na silikonie to inicjały słów znanych tym, którzy noszą medalik św. Benedykta: Vade Retro Satana, Numquam Suade Mihi Vana, Sunt Mala Quae Libas, Ipse Venena Bibas (idź precz, szatanie, nie kuś mnie do próżności, złe jest to, co podsuwasz, sam pij truciznę); pomiędzy grupami liter dostrzeżecie benedyktyński krzyż z wpisanymi między ramiona literami CSPB (Crux Sancti Patris Benedicti, krzyż świętego ojca Benedykta). Oprócz tego nie przeoczycie na pewno słowa, które być może najlepiej oddaje istotę benedyktyńskiej duchowości: PAX. Oczywiście, chodzi o pokój…

 

medalik_sw_benedykta_aluminiowy

2. Medalik św. Benedykta aluminiowy

Medalik św. Benedykta jest jednym z najpopularniejszych sakramentaliów. Symbolizuje on podstawowe założenia duchowości benedyktyńskiej. W jego ikonografi zawarty jest również egzorcyzm.

 

piekna_litera_uncjala_italika_1

3. Piękna Litera. Uncjała, italika

Kiedy Ewa Landowska i Barbara Bodziony rozpoczynały pracę warsztatową, a był to rok 2006, materiały źródłowe wszelkiego rodzaju były jeszcze słabo dostępne. To właśnie wtedy deficyt takiego wydania był nadzwyczaj odczuwalny. Dziś, kiedy dostępność materiałów, zarówno internetowych, jak i wydawniczych jest ogromna, chęć wydania podręcznika rodzi się tylko z potrzeby „zapisania” pewnego rozdziału pracy nad literą obu autorek. Blisko 10 lat intensywnej pracy z ludźmi, pozwala zunifikować podstawowe zagadnienia dotyczące procesu nauki pięknego pisania, zawrzeć je w zwartej formie i oddać w dobre ręce.

 

oslica_balaama

4. Oślica Balaama. Apel do duchownych panów

Przez kilkanaście wieków zakonnice słuchały kazań, konferencji, rekolekcji, pouczeń, a zawsze w pokornym milczeniu, jak te nieme bydlątka: cokolwiek im mówiono, umiały tylko potakiwać. Czasem się któraś wyłamała, ale bardzo rzadko! Założenie ze strony kaznodziejów było niewątpliwie takie, że zawsze, w każdej sprawie i w każdych okolicznościach, oni wiedzą lepiej; zakonnice zaś nauczyły się to akceptować, najpierw dlatego, że potrzebują celebransa i muszą przyjmować jego warunki; a potem już z tradycji i z przyzwyczajenia. To była forma pokory, której od nich oczekiwano. Skutkiem tego nieraz osoby o półwiecznym doświadczeniu na drogach modlitwy nabożnie słuchały (i słuchają) głupstw prawionych przez chłopaczków, którzy liznąwszy w seminarium coś niecoś z Tanquereya i zapomniawszy po zdanym egzaminie nawet i tego, przekonani byli, że mają o czym słuchaczki pouczać i że te słuchaczki jeszcze tego dotąd nigdy nie słyszały. Znałam zakonnicę, której siostrzeniec, podówczas kleryk na pierwszym roku, przysłał w prezencie imieninowym nowo wydaną książkę o modlitwie, z dedykacją: „Kochanej cioci… aby ta piękna książka pomogła zrozumieć wartość modlitwy”. Dosłownie. Ciocia była już ćwierć wieku w klasztorze kontemplacyjnym, ale widocznie dotąd nie wiedziała, po co tam siedzi; na szczęście teraz już zrozumie. A kiedy młody salezjanin oświadcza nam z kazalnicy z promiennym uśmiechem, że do rekolekcji dla zakonnic to on się nie przygotowuje, bo wiadomo, że im wszystko dobre i wszystko przyjmą – trudno to nazwać inaczej niż bezmyślną pogardą; ale w jakimś sensie same jesteśmy sobie winne, bo milczymy.

 

modlitwa_jezusowa_bardzo_krotkie_wprowadzenie

5. Modlitwa Jezusowa. Bardzo krótkie wprowadzenie

Jeden ze współczesnych psychiatrów we wstępie do swojej książki o śmierci ojcostwa, pyta: „Czy można uczyć dzieci modlić się, skoro Bóg jest martwy?” I zaraz dodaje:  „Ale jeśli nie będziemy uczyć ich modlitwy, przekażemy im świat z pustym niebem. Czy w takim świecie jeszcze można żyć?” Intuicja, które przenika te słowa, pokazuje jak na dłoni ważność i powagę modlitwy, nawet jeśli ów psychiatra podchodzi do problemu w sposób nie do końca właściwy: kwestia istnienia bądź nieistnienia Boga staje się sprawą czysto praktyczną, nie obiektywną prawdą. Modlitwa, posługując się określeniem Ewagriusza z Pontu(zm. 399 r.), to „obcowanie umysłu z Bogiem” (przez umysł należy rozumieć całą ludzką istotę). To, co polski tłumacz oddał jako „obcowanie”, należałoby tłumaczyć bardziej opisowo: pełne ufności przebywanie z kimś, wynikające z ufności otwarcie się przed kimś. Jak zatem widzimy chodzi o głęboką więź z Nim i wprowadzenie Go w najbardziej tajne dzieje naszej duszy. W jaki sposób osiągnąć taką zażyłość z Bogiem tym bardziej, że nasze codzienne modlitwy mogą przypominać trochę „klepanie” martwych formułek? W jaki sposób sprawić, aby stare drzewo na nowo zakwitło?


Pozostałe:

6. Młodość to nie tylko wiek. Młodość to stan ducha
7. Obrazek podwójny z medalikiem
8. Filokalia. Teksty o modlitwie serca
9. Opaska z modlitwą o egzorcyzm (biała)
10. Servite Domino!
11. Opaska z modlitwą Jezusową (czarna)
12. Czotki 30
13. E-book – Oślica Balaama
14. Czotki 50
15. Modlitwa Jezusowa
16. Opowieści pielgrzyma
17. Medalik św. Benedykta srebrny mały
18. Pustynne szlaki. Wyjście w nieznane
19. Pomiędzy grzechem a myślą
20. Medalik św. Benedykta, wzór klasyczny z 1741 r. (IHS)


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2014. Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC | redakcja@tyniec.com.pl // blog wspierany przez jzelek.pl