Co to są „dialogi nieporozumienia”? Co stało się pod figowcem tak ważnego w życiu Natanela, a co wiedział tylko Jezus? Najciekawsze dialogi Jezusa w Piśmie Świętym

Nasza więź z Jezusem ma być egzystencjalna. Nie wystarczy wiedza katechizmowa o Jezusie.

Przypatrzymy się, jak poszczególni ludzie na tej drodze rozmaicie reagowali na Jezusa, przeważnie odkrywali powoli Jego tajemnicę i Jego wymagania. My też mamy Go na swój sposób ciągle odkrywać, mimo że od dziecka należąc do Niego już Go przecież jakoś znamy. Tu jednak nie wystarczy pewna ilość katechizmowych prawd o Nim. Więź nasza z Nim ma być egzystencjalna, widoczna w naszym życiu. Ciągle więc na nowo mamy zadawać Mu Pawłowe pytanie: Co mam czynić, Panie? (Dz 22,10).


Nagana Piotra: kiedy człowiek myśli naturalistycznie to staje się przeciwnikiem Boga.

Z nagany tej wniosek dla nas jest pewny: człowiek przez Boga wybrany, jeśli zaczyna myśleć naturalistycznie, i „poprawiać Pana Boga”, przechodzi tym samym do obozu Bożych przeciwników jako zawada dla rozwoju planu Bożego.


Obmycie nóg – uległość wobec Boga w chwili kiedy Jego plany są niezrozumiałe.

Wniosek zaś ascetyczny dla nas – to bezdyskusyjna uległość w naszym życiu programowi Pana, nawet jeśli na razie jest on niezrozumiały. Na takiej bowiem drodze dochodzi do pełni chrześcijańska nadzieja.


Co stało się pod figowcem tak ważnego w życiu Natanaela, a co wiedział tylko Jezus?

Odpowiedź Jezusa odwołuje się do jakiejś nieznanej nikomu sceny pod figowcem, która rozegrała się bez świadków. Mogło się to dziać we własnym ogrodzie Natanaela. Ogród bowiem uchodził wśród rabinów za typowe miejsce odpoczynku lub studiowania Tory. Jakaś więc postawa moralna Natanaela, wskazująca na niego jako na prawdziwie wiernego Bogu Izraelitę, wywołała taką ocenę ze strony Jezusa. Ale jaka to była postawa, sam tekst nic nie mówi.

Nie brakło jednak w dziejach egzegezy prób rozszyfrowania tego, co rozegrało się pod figowcem, a mogło wywołać aż taką pochwałę Jezusa. Jedna z prób znana już Ojcom Kościoła jest szczególnie sugestywna, stąd warto ją tutaj przytoczyć. Mianowicie, według niej, Natanael miał rozmyślać o przyszłym pojawieniu się Mesjasza. Ułatwił to Natanaelowi figowiec, pod którym siedział. Drzewo to skojarzyło mu się z wizją proroczą, jaką miał w sprawie Izraelitów Jeremiasz u progu niewoli babilońskiej. Prorok ujrzał wtedy dwa kosze fig: w jednym koszu były wyborne figi, w drugim zaś zepsute, które nie nadawały się do jedzenia (Jr 24,1–10). Ta wizja wieszcząca podział wśród Izraelitów miała nasunąć Natanaelowi pytanie: „Do jakich fig zaliczy mnie przychodzący Mesjasz?”


Nikodem – noc jako stan ducha. Co to są „dialogi nieporozumienia”.

Nikodem przychodzi do Jezusa nocą, bywało bowiem praktyką zalecaną przez rabinów studiowanie Tory o tej cichej porze. Ten jednak szczegół może wskazywać także na jego ostrożność: może nie chciał on narazić na szwank swojej opinii wśród rabinów. Nadto noc w tej „duchowej Ewangelii” dobrze oddaje stan jego ducha (por. J 13,30), stan, który powoli będzie się rozjaśniać. Rzeczywiście niezdecydowanym do końca – mimo życzliwości i uznania dla Jezusa – ukazuje Nikodema ten dialog, który również można zaliczyć poniekąd do „dialogów nieporozumienia”. W nim bowiem widać zabiegi Jezusa, by rozmówca wzniósł się na wyższą płaszczyznę rozumienia tak swoich pragnień, jak też dotychczasowych wystąpień Jezusa. Na tej płaszczyźnie trzeba umieścić narodzenie człowieka powtórne z odcieniem znaczeniowym „z góry”, jak tego wymagał świadomie dobrany dwuznaczny przysłówek grecki anothen.

Daleko jednak tym razem będzie do wyników innych podobnych dialogów, chociażby jak poprzedniego – z Matką, z Samarytanką. Ale też nie będzie on tak wyraźnie zmarnowany przez rozmówcę jak potem dialog z bogatym młodzieńcem i z Piłatem.


Cierpliwa modlitwa. Dlaczego Jezus jest taki szorstki? Pedagogika Chrystusa.

Scena jest pełna napięcia. Kobieta zwraca się z błaganiem zrozumiałym u nieszczęśliwej matki, a Jezus jakby ją zupełnie ignorował. Wydała się ta Jego postawa dziwną nawet towarzyszącym Mu uczniom, skoro decydują się na interwencję. Może po prostu zniecierpliwiły ich powtarzające się wołania biednej matki? Czy godzi się dosłownie naśladować Pana w tej postawie oraz potem w kolejnej odpowiedzi na ponowną prośbę poganki? Z pewnością nie. Ale też to była szczególna Jego pedagogia, oparta na znajomości wnętrza człowieka, jaką rozporządzał tylko Jezus, nadto świadomy również wyniku, jaki uzyska w tym spotkaniu.

Na interwencję Jezus odpowiada uczniom, powtarzając zasadę o posłannictwie swoim ograniczonym tylko do Izraela (por. Mt 10,6; 21,41–44), zresztą zgodnie z głosami proroków (por. Za 9,16 LXX). Takie jest Jego mesjańskie posłannictwo; a inne, rozszerzone, będzie potem zadanie uczniów – iść na cały świat (por. Mt 28,19; Mk 16,15).

Czy kobieta usłyszała tę odpowiedź Pana daną uczniom? Być może, jeśli była dość blisko. W każdym razie nadal świetnie składa egzamin z wiary i bardzo trudnej ufności. Nie zniechęcona dotychczasowym niepowodzeniem, dalej daje się prowadzić ufnej pokorze. Porównanie ze szczeniętami w odpowiedzi Pana było upokarzające. Może to była aluzja do naprawdę „psiego” dotąd życia tej kobiety, może tylko powtórzenie obiegowego u Żydów określenia pogan, czego dowody są w Talmudzie. W każdym razie umiała się ona znaleźć w tej nowej sytuacji. Podchwytując całą przenośnię wypowiedzianą przez Jezusa, odpowie, że zgodnie z nią wystarczą jej tylko okruchy.


Maria Magdalena: konkretne wyjaśnienie która i ile jest Marii w Biblii.

Ta uczennica Pańska, Maria, stale w Nowym Testamencie występuje z przydomkiem Magdalena, ponieważ była rodem z miejscowości galilejskiej zwanej Magdala. Różni się ona od Marii, która pochodziła z judzkiej Betanii, na obszarze pokolenia Judy, a była siostrą Łazarza i Marty (por. Łk 10,39; a przedtem Łk 8,2; J 11,1; 12,3). Różni się ona także od bezimiennej jawnogrzesznicy, uzyskującej darowanie win, którą przedstawia św. Łukasz (por. Łk 7,36–50). Dopiero od czasów św. Grzegorza Wielkiego, i tylko w Kościele zachodnim, datuje się traktowanie tych trzech uczennic Pańskich jako jednej i tej samej osoby, podczas gdy Kościół wschodni w swoich kalendarzach liturgicznych, tzw. menologiach, zawsze wymienia każdą z nich osobno, w trzy różne dni. Nic więc dziwnego, że reforma posoborowa za Pawła VI usunęła zupełnie z rzymskiego mszału tę późną identyfikację, niezgodną z tekstem biblijnym, a opartą jedynie na geście namaszczenia stóp Pana i otarciu włosami

A co wiemy z pewnością o Marii Magdalenie na podstawie Ewangelii? To, że została ona uwolniona przez Pana od siedmiu złych duchów (Mk 16,9; Łk 8,2), była więc kiedyś opętana. Na tym tle zrozumiałe jest jej wdzięczne przywiązanie do Jezusa.


Dlaczego ikonografia tak skrzywdziła Marię Magdalenę?

Fra Angelico, mając do dyspozycji tylko tekst łaciński „Noli me tangere” (Nie dotykaj Mnie!), tak tę scenę namalował: Pan obiema rękami odpycha od siebie Magdalenę, która na klęczkach pochylona na darmo wyciąga ręce w Jego stronę. Tak ikonografia skrzywdziła Magdalenę. Ale od czego jest biblistyka?

A słowniki nam dodadzą, że sama zaś czynność wyrażona słowem haptomaj oznacza raczej chwytanie lub trzymanie, niż dotykanie. Tymczasem na całe wieki łacińska Wulgata z jej „Noli me tangere!” w niewłaściwym kierunku popchnęła tak dawnych średniowiecznych egzegetów, jak artystów. Tym egzegetom jej błędny przekład „Nie dotykaj mnie” podsunął myśl, że Zmartwychwstały nie pozwala się dotknąć dawnej grzesznicy czy opętanej, bo jest tego niegodna, lub szerzej – że człowiek tej ziemi nie może dotknąć istoty niebiańskiej. Wszystko to stoi w sprzeczności z innymi tekstami o zmartwychwstałym Panu, jak np. z zachętą Jego: Dotknijcie Mnie (…) (Łk 24,39) i z danym samemu Tomaszowi nakazem: Podnieś tutaj swój palec () podnieś rękę i włóż w mój bok (J 20,27)


fragment z książki „Dwadzieścia dialogów Jezusa”

Inne publikacje Ojca Augustyna:

komentarz

napisz komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2014. Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC | redakcja@tyniec.com.pl // blog wspierany przez jzelek.pl