„Czasem ludzie czekają, aż będą mieli zupełną pewność, a tę zupełną pewność można mieć przez to, że się idzie…” Piotr Rostworowski o powołaniu

1. Trzeba, by sumienie było delikatne, żeby nie zagłuszyć jego głosu, i aby było coraz mocniejsze, aż przyjdzie dzień, że będziemy znali wolę Bożą.

2. Naszym nieszczęściem jest, że nie umiemy się zmobilizować do wierności łasce. Wtedy szlibyśmy równym krokiem, czyniąc to, czego Bóg od nas chce i czego my też właściwie chcemy. Pan Bóg daje łaskę, trzeba bardzo chcieć odpowiedzieć czynem na to żądanie Boga w duszy.

3. Łaska oświeca ci jakąś przeszkodę w duszy i widzisz, czego trzeba się wyrzec, co usunąć, co poświęcić. Później nową przeszkodę pokazuje. Dopóki jest przeszkoda, to łaska się zatrzymuje. Człowiek jeżeli idzie, to Pan Bóg mu coraz więcej pokazuje. Jeżeli będziemy stać, to nie będzie nam pokazane. Idź od zakrętu do zakrętu, na każdym zakręcie będzie ci pokazane, co dalej. Ale idź! – nie stój!

4. Czasem ludzie czekają, aż będą mieli zupełną pewność, a tę zupełną pewność można mieć przez to, że się idzie.

5. Zatrzymujemy się, żeby poznać różne problemy. Trzeba iść naprzód, nie rozgryzać problemów. Za dużo myślimy, a tu trzeba być wiernym – wtedy rzeczy się wyjaśniają, jeżeli współpracujemy z łaską. Nie trzeba dużo myśleć.

wypatrujac_jezusa_piotr_rostworowski_cytat

6. Pewne żądania Boże już znasz, i to nie od dziś, ale tego światła nie wykorzystałaś i widzisz, że brak ci światła, że jest zamęt.

7. W klasztorze jest jedno zasadnicze zadanie: uwielbienie.

8. Jedynym wytłumaczeniem powołania zakonnego jest wola Boża.

9. Bardzo potrzebna jest taka niepozorna cnota wytrwałości – wytrzymać Boga. Teraz często brakuje jej w życiu kapłańskim, małżeńskim i zakonnym. Ludzie odstępują od swojego powołania wskutek braku tej cnoty.

10. Jesteśmy powołani do współżycia z Chrystusem już na ziemi. Życie człowieka ograniczające się do zagadnień: co czynić? – to dopiero przedpokój.

11. Życie kontemplacyjne niektórzy pojmują tak, że się kontempluje siebie samego. Często jesteśmy zanadto stroskani o nasz postęp wewnętrzny. Lepiej szukać Boga, służby Jemu, wierności, niż myśleć o swoich stopniach. Raczej zapominajmy o sobie, nasze problemy zostawmy. Ad Te levavi animam meam (Ps 25,1). Trzeba mieć bardzo żywą świadomość, że Chrystus za nas Krew przelał.

12. Na nasze powołanie czeka Bóg i Kościół.

13. Każdy musi stawać się tym, kim jest według myśli Bożej, i to coraz bardziej.


Piotr Rostworowski „Wypatrując Jezusa”

Skorzystaj:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2014. Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC | redakcja@tyniec.com.pl // blog wspierany przez jzelek.pl