Czy noszenie medalika św. Benedykta to nie praktyka magiczna? Czy to nie upokorzenie dla człowieka rozumnego i oświeconego?

Brewe papieskie nie wspomina ani o hierogramie IHS, ani o słowie PAX, a zatem żadne z tych słów nie przesądza o tym, czy rzeczywiście mamy do czynienia z medalikiem św. Benedykta z Nursji. O tych regulacjach, o początkach medalika i o łaskach, które można otrzymać, gdy ów medalik się nosi, napisał w publikacji Szkic o pochodzeniu, znaczeniu i łaskach medalika albo krzyża św. Benedykta o. Prosper Guéranger (1805–1875), odnowiciel francuskiego monastycyzmu benedyktyńskiego, a przede wszystkim opactwa w Solesmes.

Kup w księgarni internetowej  |  Przeczytaj fragment

prosper_gueranger_medalik_sw_benedykta

Dlaczego jednak o. Prosper tak wysoko cenił medal św. Benedykta? We wstępie do swego dzieła opat Solesmes zaznacza, że Boże działanie, które staje się skuteczne przez rzeczy drobne i niepozorne, stanowi wielką tajemnicę: oto Bóg zechciał, by nic nieznaczący sam z siebie kawałek metalu stał się znakiem, który towarzyszy łaskom udzielanym wiernym. Ojciec Guéranger miał świadomość, że pobożne noszenie medalika to wyzwanie dla wielu intelektualistów i wszystkich innych, którzy przywykli zachowywać naukowy sceptycyzm: czy noszenie medalika to nie praktyka magiczna? Czy to nie upokorzenie dla człowieka rozumnego i oświeconego?

Skorzystaj:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2014. Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC | redakcja@tyniec.com.pl // blog wspierany przez jzelek.pl