Czytamy św. Jana Kasjana [cz.5] – jak rozpoznać czy dusza jest już oczyszczona?

Ten, kto ukocha cnotę miłością przed chwilą przeze mnie opisaną i wzniesie się do naśladowania Boga, przyoblecze się również w wyrozumiałą łagodność Pana i podobnie jak On będzie się modlił za swych prześladowców: Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią.

Oczywistym więc znakiem duszy nie oczyszczonej jeszcze z brudu wad jest brak współczucia i miłosierdzia dla występków bliźniego i stawianie się wobec niego w roli surowego sędziego. Czy może bowiem osiągnąć doskonałość serca, kto nie posiada cnoty, w której zawarta jest pełnia Prawa? Na czym ta cnota polega, tłumaczy nam Apostoł Paweł, zachęcając: Jeden drugiego brzemiona noście i tak wypełniajcie prawo Chrystusowe. Kto więc tego nie czyni, nie ma cnoty owej miłości, która nie unosi się gniewem, nie unosi się pychą, nie pamięta złego, wszystko znosi i wszystko przetrzyma. Sprawiedliwy bowiem lituje się nawet nad swym bydłem, a w sercu grzesznika nie ma miłosierdzia. Nie ma więc żadnej wątpliwości, że mnich podlega tym samym wadom, które u innych z bezlitosną i nieludzką surowością potępia. Niech jednak pamięta, że srogi król wpadnie w nieszczęście, a kto uszy zatyka na krzyk nieszczęsnego, sam będzie wołał bez skutku.

Dlaczego bojaźń i nadzieja są niedoskonałe?

Germanus: Wspaniale i przekonywująco wyłożyłeś nam, na czym polega doskonała miłość Boża, zaniepokoił nas jednak fakt, że wynosząc ją takimi pochwałami, twierdzisz równocześnie, że bojaźń Boga i nadzieja wiecznej nagrody nie są aktami doskonałymi. Zupełnie inaczej, tymczasem, zdaje się uważać Prorok, mówiąc: Bójcie się Pana, wszyscy Jego święci, bo nie zaznają biedy, którzy się Go boją. W innym zaś miejscu powie, że przestrzega przykazań Bożych, bo rozmyśla o przyszłej zapłacie: Serce moje nakłaniam aby zawsze wypełniać Twoje ustawy dla otrzymania nagrody. Apostoł mówi natomiast: Przez wiarę Mojżesz, gdy dorósł, odmówił nazywania się synem córki faraona, wolał raczej cierpieć z ludem Bożym, niż używać przemijających rozkoszy grzechu. Uważał bowiem za większe bogactwo znoszenie zniewag dla Chrystusa niż wszystkie skarby Egiptu, gdyż patrzył na zapłatę.

Jakże więc mamy uważać, że bojaźń i nadzieja są czymś niedoskonałym, skoro błogosławiony Dawid chlubił się wypełnianiem ustaw Pana ze względu na przyszłą nagrodę, a Prawodawca Mojżesz wzgardził królewską godnością i przedłożył najsroższy ucisk nad skarby Egipcjan, bo spodziewał się przyszłej zapłaty?


św. Jan Kasjan „Rozmowy z Ojcami, tom 2″

Materiały dodatkowe:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2014. Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC | redakcja@tyniec.com.pl // blog wspierany przez jzelek.pl