Dwie nowości – „Zrodzony z wiary” i „Zwierciadło muzyki”

Jesteśmy świeżo po Targach Wydawców Katolickich 🙂 na relację z tego wydarzenia przyjdzie czas, a póki co przedstawiamy dwie nowe publikacje, które zainteresują każdego. Jutro napiszemy kilka słów na temat naszego nowego produktu, pierwszego w Polsce, który nawiązuje do medalika św. Benedykta.

 

Poniżej prezentujemy nasze dwie, nowe książki:

 

Zwierciadlo-muzyki

Zwierciadło muzyki

W historii refleksji nad istotą muzyki przez wieki ścierały się dwa nurty, oba wywodzące się z antyku: pierwszy to nurt arystoksenosowski, sprowadzający muzykę do domeny zmysłów, zwłaszcza słuchu, oraz pamięci, dzięki której pojedyncze dźwięki łączą się w melodię.

Drugi nurt, szczególnie doceniany w średniowieczu, to nurt pitagorejski, który z kolei sprowadzał muzykę do liczb, czyli do sfery intelektu i spekulacji intelektualnych. Stąd właśnie wywodzi się określenie musica speculativa, a więc muzyka będąca przedmiotem oglądu intelektualnego. W średniowieczu uczony musicus badał relacje pomiędzy dźwiękami nie za pomocą zmysłu słuchu, lecz raczej wzroku: wglądał w dźwięki utrwalone za pomocą notacji muzycznej i w tym zapisie niczym w zwierciadle (speculum musicae) widział ukryte niezmienne prawdy zapisane za pomocą boskich proporcji.

 


 

Zrodzony-z-wiary

Zrodzony z wiary

W ostatnich latach w Kościele coraz częściej podejmowany jest na nowo temat wiary, czego świadectwem jest chociażby ogłoszony przez papieża Benedykta XVI Rok Wiary lub encyklika papieża Franciszka Lumen Fidei. Pierwszy z nich w liście Portam Fidei otwierającym czas wzmożonego skupienia na tej cnocie teologalnej, wskazał na coraz wyraźniej zauważalny kryzys wiary, dotykający wielu chrześcijan i będący motywem ogłoszenia Roku Wiary. Chrześcijanie, chcąc budować kulturę opartą na wierze, zbyt mocno skupiają się na jej skutkach społecznych, politycznych itp., nie dostrzegając, że zatraca się rozumienie tego, co stanowi ich fundament, a jest nim właśnie wiara.To zaniedbanie może sprawić, że ich wysiłki okażą się zupełnie nieskuteczne.

Na ten sam problem, jeszcze przed rozpoczęciem obrad Soboru Watykańskiego II, wskazywał mnich z zakonu trapistów, Thomas Merton, dla którego „wydarzenie” wiary było zarówno centralnym „momentem” jego życia, jak i zagadnieniem nadrzędnym, jeśli chodzi o rozpoczęcie refleksji w jakimkolwiek kontekście: społecznym, kulturowym czy antropologicznym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2014. Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC | redakcja@tyniec.com.pl // blog wspierany przez jzelek.pl