Enzo Bianchi: „Kaznodziejstwo złagodziło surowe przykazania Jezusa, czyniąc z chrześcijaństwa szeroką drogę…”

Od dawna, być może od czasów apostolskich nauczanie Jezusa jest odbierane jako tak radykalne, że wydaje się, iż jego realizacja jest niemożliwa, że powinno pozostać na kartach ewangelii, jako telos, do którego idący za Jezusem usiłuje dążyć, bo łudzi się, że uda mu się go osiągnąć. Jest to smutne stwierdzenie, ale przytaczamy je, ponieważ jest świadectwem łagodzenia i redukowania przez chrześcijan wymogów ewangelicznych. Wraz z rozprzestrzenianiem się chrześcijaństwa, pokojem konstantyńskim i postępującą laicyzacją Kościoła nie tylko zniknęła możliwość męczeństwa, ale i chodzenie za Jezusem stało się mniej radykalne. Ekonomia sakramentalna, zamiast stymulować i umacniać łaską realizację nauczania ewangelicznego, stawała się często alibi dla włączenia się niskim kosztem w śmierć i zmartwychwstanie Pana. Kaznodziejstwo złagodziło surowe przykazania Jezusa, czyniąc z chrześcijaństwa szeroką drogę, dla której barierę ochronną stanowiła pokuta, nośnik miłosierdzia i usprawiedliwienia grzechu. Wreszcie, co jest może jeszcze poważniejsze, chcąc sobie zapewnić spokój sumienia, zaczęto oczekiwać radykalnego dążenia za Jezusem od zakonników i duchownych. Tym samym w łonie ludu Bożego znalazły absurdalny statut dwie klasy, dwie drogi, dwa stany: doskonałości i zwykłego chrześcijaństwa, któremu, z racji jego zaangażowania w sprawy tego świata, pozwalało się na godzenie zasad ewangelicznych z powszechnie przyjętymi zachowaniami.

Niestety, jeszcze dzisiaj, mimo iż Kościół wyraźnie ogłosił, że jest tylko jedno wezwanie do świętości w ludzie Bożym, ewangeliczny radykalizm zniechęca wielu ludzi i jest uznawany przez wielu chrześcijan za nierealny.

enzo_bianchi_radykalizm_chrzescijanski_cytat

Niemniej jednak, tu i ówdzie, dziś tak jak i dawniej, są mężczyźni i kobiety, którzy traktują poważnie słowa Jezusa i chociaż nie szczycą się żadnymi szczególnymi zaletami, mają odwagę zostać uczniami zdecydowanymi żyć chrześcijańskim radykalizmem. Do rozstrzygnięcia pozostaje jednak ciążąca wątpliwość: czy są oni ludźmi, do których skierowane zostało jakieś szczególne słowo ze strony Pana, czy też po prostu chrześcijanami, uczniami Jezusa, którzy usiłują być posłuszni Jego przykazaniom? Czy mamy tu do czynienia tylko ze zmianą słownictwa powstałą wskutek zastąpienia sformułowania „droga radykalna” wyrażeniem „droga doskonałości”, które zakłada radykalizm chrześcijański zakonników, duchownych, prawie tak, jakby to oni mieli mieć nań monopol. Jeśli tak, to nadal pozostałyby dwie drogi zakamuflowane pod nowymi formułami, znów pojawiłoby się szczególne dzieło niewielu, przeczące prawdzie, że zwykłe chodzenie za Chrystusem było przeznaczone dla wszystkich podążających.

Jeśli czyta się ewangelię z przejrzystym sercem, nie można twierdzić, że swoim uczniom Jezus pozostawił bardziej wymagającą naukę, a dla tłumu łagodniejszą. Jezus nie dawał rad  tylko niektórym, ale postawił precyzyjne żądania przed tymi wszystkimi, którzy chcą za Nim iść, być Jego naśladowcami.

Czyż nie jest znaczący fakt, że jedynie w przypadku celibatu Jezus nie daje przykazania, ani nawet rady i ogranicza się do uwagi, że w nowej nowotestamentalnej ekonomii jest on możliwy dla tych, którzy mogą to pojąć (por. Mt 19,12)?

Tak, jak w ewangeliach radykalizm nie jest zastrzeżony dla żadnej grupy, tak i dziś nie może być zastrzeżony dla wybranych.


Fragment książki Radykalizm chrześcijański


Enzo Bianchi urodzony w 1943, fundator i przełożony wspólnoty monastycznej w Bose (Piemont). Dyrektor biblijnego przeglądu Parola, Spirito e vita, członek redakcji międzynarodowego czasopisma Concilium. Napisał kilka książek, w których wyraża się duchowość oparta na Biblii i wielkich tradycjach Kościoła oraz bliska problemom i potrzebom człowieka współczesnego.

komentarz

napisz komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2014. Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC | redakcja@tyniec.com.pl // blog wspierany przez jzelek.pl