Geneza i fundament przyjaźni

Przyjaźń dla Elreda stanowiła wielką wartość, lecz nie tylko poprzez swój praktyczny wymiar. Była czymś więcej, można by rzecz – konstytuowała jego człowieczeństwo. Na pytanie przyjaciela – brata Iwo, dotyczącego początków przyjaźni między ludźmi, filozof wymienia trzy „stadia” przyjaźni: „Wydaje mi się, że najpierw sama natura wycisnęła w duszach ludzkich skłonność do przyjaźni, potem wsławiło ją jej praktykowanie, a w końcu nakazał autorytet prawa”. Pomijając już nawet dalsze stopnie, warto podkreślić to, iż opat z Rievaulx zauważa fundamentalną rangę przyjaźni – pochodzi ona z prawa naturalnego. Zatem zdolność do jej budowania jest czymś przyrodzonym, danym nam od samego początku naszego istnienia i nie musimy się jej uczyć. Idąc dalej tym tokiem rozumowania, ta podstawowa relacja, o ile tylko mamy szansę i pragnienie ją budować, niezależnie od wielu innych korzyści pomaga nam także uświadomić sobie nasze człowieczeństwo. Przejdźmy do krótkiego omówienia wspomnianych etapów.

Elred, podobnie z resztą jak Cyceron, przyjmuje, że naturalne pragnienie przyjaźni zostało wszczepione ludziom odgórnie. Jej pragnienie jest darem Boga, ponieważ to On chciał zespolić wszystkie byty w jedności i pokoju oraz doprowadzić do pełni szczęścia poprzez partycypację w wiecznej radości. Wśród wszystkich bytów śmiertelnych nie ma istoty, która istniałaby wyłącznie dla siebie samej. Opat z Rievaulx dochodzi do tego wniosku poprzez obserwację świata przyrody. Zauważa, że Bóg żadnego gatunku nie pozostawił samotnego, lecz połączył je w społeczności. Co ciekawe, ten brak samotności w przyrodzie dotyczy zarówno bytów nieożywionych, jak np. ziemia, jak i ożywionych jak np. zwierzęta i anioły. Drabina stworzenia ostatecznie prowadzi do człowieka, dla którego samotność także jest czymś nienaturalnym. Bóg stwarzając mężczyznę, dał mu do pomocy kobietę, przez co powołał go do wspólnoty. Zatem wpisany w naturę boski ślad jedności kieruje wszystkie istoty ku całkowitemu zjednoczeniu, mimo istniejącej między nimi różnorodności. Warto podkreślić, że samo zróżnicowanie bytów też jest czymś dobrym, bowiem gwarantując wzajemną zależność – ma moc jednoczącą.

Powiązanie piękna stworzenia z wewnętrznym i naturalnym światem przyjaźni celnie ujął Paweł Krupa: „Cechą charakterystyczną całej ascetyki Elreda, w tym również jego dialogu o przyjaźni, jest głęboka ufność w dobroć ludzkiej natury. W tle rozważań cysterskiego mnicha rozbrzmiewa echo zachwytu Boga nad dobrem własnego dzieła, powtarzanego jak refren na zakończenie każdego dnia stworzenia: A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre (Rdz 1,31). Oczywiście grzech pierworodny naruszył ową pierwotną harmonię, jednak nie zniszczył jej całkowicie. Dlatego też, przezwyciężywszy pożądliwość i odkrywszy Boga jako ostateczny cel wszystkich swoich pragnień, człowiek może rozpocząć powrót do pierwotnego piękna i dobroci, krocząc drogą miłości”.

Jest to słuszna konkluzja, bowiem zdaniem Elreda do osłabienia praktyki przyjaźni doszło na skutek grzechu. Dlatego wyjście ze słabości i umocnienie przyjaźni wymaga zastosowania dwóch środków: prawa (przykazań) i praktyki. Innymi słowy, musimy wiedzieć, co nam wolno w przyjaźni, a czego nie, a potem to praktykować, i to zarówno w relacji z Bogiem, jak i z człowiekiem. Przejdźmy zatem do rozumowania zaproponowanego przez opata z Rievaulx.

Uznał on, że upadek pierwszego człowieka spowodował, że osłabła miłość, a wdarła się żądza. Skaza na ludzkiej naturze przyczyniła się do wzrostu cech negatywnych, takich jak egoizm, skąpstwo, zazdrość, spory, rywalizacja, nienawiść czy podejrzliwość. Doszło wtedy do rozróżnienia pomiędzy przyjaźnią i miłością. Dlatego Elred wychodzi z założenia, że przed grzechem pierworodnym oba te rodzaje relacji leżały w zasięgu możliwości wszystkich ludzi, obecnie zaś są one udziałem jedynie niewielu, tj. tych, którzy zawdzięczają to prawu naturalnemu, wpisanemu w ludzkie serca. Z tej przyczyny naturalne dążenie do przyjaźni nie zostało zniszczone całkowicie, bo nawet złoczyńcy nie stracili potrzeby budowania bliskich więzi, choć – o czym była mowa wcześniej – nie są zdolni do osiągnięcia przyjaźni prawdziwej. Ta konkluzja prowadzi Elreda do wniosku, że przed całkowitą utratą pragnienia przyjaźni zarówno człowieka dobrego, jak i złego, powstrzymuje rozum. To rozum pomaga nam, poprzez prawo i przykazania, odróżniać prawdziwą przyjaźń od relacji, które ją tylko przypominają.

Na tej podstawie do interesującej konkluzji dochodzi badaczka spuścizny Elreda – Magdalena Czubak. Wyszła ona od odróżnienia koncepcji przyjaźni Cycerona i stanowiska reprezentowanego przez opata z Rievaulx. Stwierdziła: „Cyceron w dialogu De amicitia nie zastanawiał się, czy i jak można rozszerzyć przedmiotowy zasięg przyjaźni. Natomiast cysterski filozof kwestii tej poświęca wiele uwagi. Z jego punktu widzenia teoretycznie jest możliwe objęcie prawdziwymi więziami braterstwa nawet całej ludzkości, choć Elred zarazem nie dziwi się, że Cyceron mówił tylko o kilku znanych mu parach prawdziwych przyjaciół, skoro »wśród pogan rzecznicy prawdziwej cnoty zdarzali się rzadko, gdyż nie znaleźli Pana, który ją rozdziela«. Toteż jego zdaniem o ile przyjaźń prawdziwa w przypadku pogan mogła uchodzić niemal za cud, to w środowisku chrześcijańskim stała się cnotą ogólnie dostępną, co bynajmniej nie oznacza, iż łatwo jest ją osiągnąć. Elred oświadcza jednak stanowczo: »nie mówię o trzech czy czterech parach przyjaciół, lecz przedstawię tobie tysiąc par przyjaciół«”.

Podsumowując, warto podkreślić, że dla Elreda fundamentem duchowej przyjaźni, i to od samego początku, jest nasza miłość do Boga i miłość Boga do nas. Jest tu bezkompromisowy. Do Stwórcy należy odnieść nie tylko nasze wewnętrzne pragnienie przyjaźni będące Jego darem, nie tylko wybór przyjaciela, ale także samą przyjaźń.

Opat z Rievaulx zapytany przez Iwo: „Czy mógłbym powiedzieć o przyjaźni to, co Jan, przyjaciel Jezusa, mówi na temat miłości: Bóg jest przyjaźnią?”, odpowiada: „Z pewnością wyrażenie to jest niezwykłe i nie znajdziesz go w Piśmie świętym. Jednak nie waham się przypisać przyjaźni tego, co niżej zostało powiedziane o miłości: Kto trwa w przyjaźni, trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim”. Jest to niewątpliwie nowatorskie ujęcie tego fragmentu 1 Listu św. Jana. Można go krótko streścić w następujący sposób: przyjaźń będąca innym imieniem miłości, stanowi zaproszenie każdego człowieka do relacji przyjaźni z Bogiem, ale jednocześnie jest też zapewnieniem o przyjaźni boskiej. Nowość ujęcia Elreda polega na tym, że nie sprowadza on przyjaźni (miłości) tylko do relacji Boga i człowieka, ale odnosi ją do przyjaźni międzyludzkich i to one stają się fundamentem relacji z Bogiem.

Co ciekawe, intuicja boskiego pochodzenia przyjaźni przetrwała także do czasów współczesnych. Clive Staples Lewis, znawca literatury średniowiecznej i autor dzieł z zakresu apologetyki chrześcijańskiej, stwierdził, że mimo istniejącej wolności w doborze przyjaciela oraz różnic, jakie występują między przyjaciółmi, to nie ma przypadku w tym, że właśnie tacy a nie inni ludzie zostają przyjaciółmi. Podobnie jak dla Elreda, także dla niego przyjaźń jest boskim darem i drogą do Boga „Działał tu tajemny Mistrz Ceremonii. Chrystus, który swoim uczniom powiedział: »To nie wyście mnie wybrali, ale ja was wybrałem«, mógłby powiedzieć każdej grupie przyjaciół-chrześcijan: »To nie wyście się wybrali, ale ja was wybrałem dla siebie nawzajem«. Przyjaźń nie jest nagrodą za nasz dobry gust, który pozwolił nam się odszukać wśród innych. Przyjaźń to narzędzie, którym Bóg ukazuje każdemu z przyjaciół piękno pozostałych. Nie jest to piękno większe niż tysiąca dowolnych innych ludzi – jednak w przyjaźni Bóg otwiera nam na nie oczy. Jak każde piękno, pochodzi ono od Boga, a kiedy przyjaźń jest dobra, Bóg przez tę przyjaźń owo piękno potęguje, tak aby z niego uczynić narzędzie nie tylko swojego objawienia, ale i tworzenia”.


Marcin Rutecki OP „Przyjaciel, moją drogą do Boga”

Zobacz również:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2014. Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC | redakcja@tyniec.com.pl // blog wspierany przez jzelek.pl