Italika – wprowadzenie Ewy Landowskiej. Kaligrafia dla każdego…

Historia pisma od momentu pojawienia się zapisu fonetycznego sięga wstecz 4000 lat. Wynika z tego, że italika której początki datuje się na przełom XV i XVI w. to stosunkowo młody styl pisma. Warto wiedzieć, że powstała ona z renesansowego pisma książkowego XV wieku (tzw. naśladowanej minuskuły karolińskiej). Żeby jednak zrozumieć co to właściwie znaczy i dlaczego zdecydowano się na naśladowanie tej średniowiecznej litery, opowiem pokrótce i w wielkim uproszczeniu jak wygląda historia pisma.

Litera antyczna to kapitała rzymska, z której kilka stuleci później wykształca się pismo uncjalne (szerzej można o tym poczytać na stronie 33). Pod koniec VIII stulecia we Francji powstaje minuskuła karolińska ze swoimi odmianami: frankońską, niemiecką, włoską i angielską. Charakter litery uncjalnej miał dość duży wpływ na jej wygląd, szczególnie na odmianę angielską, jednak elementy niektórych liter znacznie wyciągnięto w górę lub w dół, przez co wpisywane były pomiędzy cztery linie, a nie jak dotąd dwie.

Zestawienie liter kapitały rzymskiej i uncjały.

Zestawienie liter kapitały rzymskiej i uncjały.

italika_piekna_litera_2

Zestawienie liter minuskuły karolińskiej i italiki

 
Zasady gramatyczne, obowiązujące w tamtych czasach były zupełnie odmienne od dzisiejszych. Nie stosowano tak często liter dużych, a jeśli taka potrzeba zaistniała zapożyczano ją z kapitały rzymskiej, rustyki, lub uncjały. W XI w. (niektóre źródła podają końcówkę XII w.) nastąpił ogromny przełom, gdy zaprojektowano literę, którą dziś nazywamy teksturą gotycką (północna Francja). Zlikwidowano wszelkie okrągłe kształty dla liter małych, skrócono elementy wysokie i długie oraz wprowadzono charakterystyczne łamane końce elementów liter – stąd jej ówczesna nazwa: „litera łamana”.

Mówiono o niej także „czarna litera” z uwagi na fakt, iż światło literowe było zredukowane do minimum. Tekst pisany teksturą gotycką wydawał się ciemny, ciężki i mało czytelny.

Mówiono o niej także „czarna litera” z uwagi na fakt, iż światło literowe było zredukowane do minimum. Tekst pisany teksturą gotycką wydawał się ciemny, ciężki i mało czytelny.

 
Przez kolejne stulecia pojawiały się różne odmiany pisma gotyckiego, aż kolejny wielki przełom nastąpił właśnie w XV w. we Włoszech. Z ogromnej niechęci do litery gotyckiej, wiązanej z Gotami i barbarzyństwem ogarniającym i niszczącym Europę, a z sentymentu do kultury antycznej włoscy humaniści zaczęli naśladować manuskrypty pochodzące z IX w., pisane minuskułą karolińską. Warto dodać, że XV-wieczni skrybowie mylnie przekonani byli o naśladowaniu pisma antycznego, gdy tymczasem było to pismo średniowieczne. Pięknie ujął to w swojej Paleografii łacińskiej Władysław Semkowicz: „Tak tedy pismo humanistyczne (humanistyka) czyli renesansowe jest niczym innym jeno starą karoliną, powołaną na nowo do życia i przystosowaną do użytku pisarskiego”. Owo przystosowanie do użytku pisarskiego zawiera się właśnie w pochyleniu pisma, łączeniu niektórych liter (najpierw za pomocą ligatur, a później regularnych łączeń) i nadaniu niektórym z nich nowej formy. Cała rodzina pism humanistycznych miała ogromny wpływ nie tylko na literę drukowaną, lecz także na literę pisaną. To z italiki później wykształciła się kursywa angielska, która w swojej uproszczonej formie znalazła miejsce w szkolnych elementarzach. To kolejny ogromny przełom w historii pisma, kiedy kaligrafia rozumiana jako sztuka pięknego pisania dostępna była już nie tylko dla wybranych, lecz dla wszystkich, którzy chcieli i mogli się edukować.

italika_piekna_litera_4

Kursywa angielska

 
Każdy ze stylów pisma liczy wiele odmian. Wpływ na odmienny charakter litery (zwykle zawarty w detalach) miało nie tylko położenie geograficzne danego skryptorium, ale też obowiązujące mody i – przede wszystkim – ręka skryby. To, co zaprezentuję na dalszych stronach to uśredniona wersja italiki, nacechowana oczywiście również moją ręką i moimi upodobaniami. Dlatego zachęcam każdego, kto zapozna się z treścią i zasadami przedstawionymi przeze mnie, aby nie zaprzestawał dalszych poszukiwań. Wręcz przeciwnie – podręcznik ten należy potraktować jak początek. Bogactwo i różnorodność jednego tylko stylu są tak olbrzymie, że wielką stratą byłoby nie spróbować innych jego odmian. Zupełnie jak z winem… Co kraj to obyczaj, co winnica to tajemnica.

italika_piekna_litera_5

Przykład wyznaczenia kąta wyjściowego dla italiki

 
Jednym z bardziej dyskusyjnych zagadnień jest tu na przykład kąt wyjściowy trzymania narzędzia. Przyjęło się, że dla italiki jest to 45° i tego będziemy się trzymać, jednak trzeba mieć świadomość, że kąt wyjściowy może się nieznacznie zmieniać podczas coraz bardziej biegłego pisania. Poza tym, trzymając się kurczowo 45°, otrzymuje się nieraz dość duże różnice w szerokościach elementów w obrębie jednej tylko litery. Żeby nieco tę różnicę zniwelować, kąt ten nieznacznie można zmienić. I ta kwestia jest już dość indywidualna. Tu potrzeba wyczucia skryby, bo nie na wszystko znajdzie się gotowa recepta i równanie matematyczne. Takie podejście również znajdzie zwolenników i przeciwników. Ja jestem zwolenniczką indywidualizowania litery. Przyglądając się różnym rękopisom, obojętne którego stylu pisma, najbardziej zachwyca mnie różnorodność, którą są nacechowane. To nie jest wcale ułatwiające podejście. Czasami trudno uchwycić granicę, której nie powinno się przekroczyć, lecz ostatecznie to, co robimy dziś z dawnymi rodzajami pisma to interpretacja.

italika_piekna_litera_6

Zmiana kąta wyjściowego wpływa na zmianę szerokości elementów litery

 
Pismo odręczne wciąż zresztą jest bardzo żywe i jego przeobrażenia dzieją się w sposób niezwykle płynny, czasami ledwo zauważalny. Możemy to porównać do zmieniającego się naszego indywidualnego charakteru pisma – zmienia się, choć tych zmian nie jesteśmy w stanie uchwycić na bieżąco. Widzimy je dopiero z perspektywy czasu. Podobnie jest z każdym typem pisma, gdzie zmiany naturalne, bądź wymuszane przez różne czynniki zewnętrzne były dostrzegane dopiero przez kolejne pokolenia skrybów, a potem badaczy pism. Do dziś wiele kwestii jest spornych, ponieważ to płynne przejście nie pozwala czasami określić punktu zmiany – granicy.

italika_piekna_litera_7

Kopia fragmentu podręcznika Giambattisty Palatino z 1540 roku

 
Nawiązując do sposobu nauczania, nie można nie wspomnieć o tym, że każdy z nauczycieli robi to po swojemu. Jednak to uczeń wybiera sobie nauczyciela, rzadziej odwrotnie. Moja droga nacechowana była samodzielną pracą, ponieważ w Polsce nie było żadnych kursów kaligrafii, gdy zainteresowałam się tym tematem. Nie było też żadnych stron internetowych ani książek. Korzystałam z cząstkowych materiałów, z trudem docierałam do jakichkolwiek źródeł, lecz każdą zdobycz przybliżającą mnie do poznania litery traktowałam jak niezwykle cenny skarb. Zanim w 2006 roku zaczęłam prowadzić regularne warsztaty kaligrafii, wcześniej kilka osób, w tym znajomych, prosiło mnie o lekcje indywidualne. Mogę więc powiedzieć, że moje przygotowanie do roli nauczyciela stawało się w czasie i przechodziło naturalny, niewymuszony proces. To przyszło do mnie samo. I właśnie to najbardziej cenię sobie w moim osobistym doświadczeniu stawania się nauczycielem. Nie jestem pewna, czy będę uczyć zawsze. Nie upatruję w tym swojej misji. Najbardziej zależy mi na zarażaniu pięknem litery, a można to robić na wiele sposobów. Mam nadzieję, że dla wielu ten podręcznik będzie takim impulsem. Jeśli tak, to spełni swoją rolę.


Barbara Bodziony, Ewa Landowska „Piękna Litera”

Przeczytaj:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2014. Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC | redakcja@tyniec.com.pl // blog wspierany przez jzelek.pl