Jak powstała książka „Drugi dar Nilu”?

Pierwsza część odpowiedzi na to pytanie jest prosta: ze studiów napisanych w różnych latach, bynajmniej nie w tej kolejności, w jakiej znajdują się teraz w książce. Powstawały one najczęściej „na zamówienie”, jako referaty na konferencje naukowe, wstępy do wydań autorów monastycznych. Były przeznaczone dla różnych publikacji i czasopism naukowych; wszystkie w jakimś momencie zostały przełożone i wydane po francusku lub angielsku. Owe teksty posłużyły mi, gdy zdecydowałam się na napisanie uczonej książki traktującej o monastycyzmie w możliwie jak najszerszy sposób, gdzie znalazłaby się charakterystyka środowiska gospodarczego i społecznego, w którym bytowali mnisi, szczegółowy opis typów wspólnot, ich wewnętrznej organizacji, architektura klasztorów, mniszej mentalności. Takiego dzieła nie było w literaturze światowej, co musi zdumiewać, gdyż rozmaitych prac szczegółowych o monastycyzmie, pisanych w różnych środowiskach, jest bardzo wiele. Może źródeł, które autor musi brać pod uwagę, jest zbyt wiele, może nikomu się nie chciało się pracować nad jednym dziełem ponad ćwierć wieku. Książka wydana po francusku została przyjęta przez moich kolegów na świecie z pełną zdumienia życzliwością. Fundacja na Rzecz Nauki Polskiej przyznała mi za nią swą prestiżową nagrodę.

Kiedy benedyktyni tynieccy zaproponowali mi druk jej polskiego odpowiednika, byłam, nie ukrywam, bardzo szczęśliwa. Dobrze wiedziałam, że w języku polskim brakuje dzieła, które łączyłoby schemat informacyjny z ambicjami syntezy. Należało skorzystać z okazji. Nie po to jednak, aby wyłącznie sklejać istniejące po polsku artykuły lub przekładać francuską wersję. Zabrałam się do ich sprawdzania i poprawiania, a nade wszystko do pisania nowych tekstów. Praca nad tyniecką książką pochłonęła mnie przez długie miesiące i dostarczyła wiele satysfakcji. Przyznam, że uwielbiam poprawianie i przerabianie własnych tekstów, szlifowanie stylu, dodawanie nowych wiadomości, precyzowanie opinii. Książka, która w wyniku tego wysiłku powstała, jest czymś innym niż opasły tom francuski. Jest czymś innym przede wszystkim dlatego, że mogłam wprowadzić informacje zaczerpnięte z nowych źródeł, które czasami obalały moje hipotezy, najczęściej szczęśliwie wzbogacały wywody. Egipt jest bowiem ciągle tym cudownym krajem, który nieustannie ma coś nowego do zaofiarowania badaczom: nowe rękopisy z nieznanymi (lub źle znanymi) utworami literackimi, dokumenty na papirusie i ostrakony, odnalezione w miejscach, gdzie żyły niegdyś wspólnoty monastyczne, pozostałości archeologiczne w postaci eremów i ich wyposażenia. Nigdzie zasób nowych źródeł nie rośnie w takim tempie. Kiedy oddawałam do druku francuską książkę, nie mogąc dłużej nad nią pracować, gdyż ryzykowałam utratę grantu na publikację, od razu siadłam do przygotowywania następnego studium, w które wepchnęłam nowe dane i nowe pomysły interpretacyjne. Liczy ono niemal sto stron gęstego tekstu, a już dziś ściskam zęby z gniewu na siebie, gdyż pominęłam w artykule to i owo. Kolejne nowe pomysły trafiły do następnego studium.

To, co oddaję czytelnikom, jest książką, a nie zbiorem studiów. Klucza do niej, poza spisem rozdziałów, należy szukać w indeksie rzeczowym, na sporządzenie którego poświęciłam sporo czasu, starając się kierować za jego pośrednictwem poszukiwaniami czytelnika.

Teksty literackie (zwłaszcza coś, co nazwałam „wielkimi tekstami monastycznymi”) przytaczam w przekładach tynieckich Źródeł Monastycznych, nie będę wobec tego powtarzać nazwisk tłumaczy po cytatach. Tam, gdzie nie miałam wsparcia w postaci tych tłumaczeń, umieszczałam własne tłumaczenia lub parafrazy.

Starałam się z maksymalną starannością dostarczyć czytelnikowi informacje o źródłach, którymi się posługiwałam. Gdy w grę wchodziły „wielkie teksty monastyczne” podawałam zawsze miejsce w dziele: księgę, paragraf, stronę. W bibliografiach znajdują się informacje o wydaniach i przekładach. Teksty literackie mniejsze, cytowane z rzadka, lub zgoła tylko raz jeden, są wskazane w przypisach, podobnie tamże umieszczałam powołanie na źródła dokumentowe. Proszę pamiętać, że sigle tekstów na papirusach, ostrakonach, tabliczkach, inskrypcji są zestawione w internecie pod adresem: Checklist of Editions of Greek, Latin, Demotic and Coptic Papyri, Ostraca and Tablettes. Co się tyczy prac wczorajszych i dzisiejszych badaczy monastycyzmu, w bibliografiach po rozdziałach sygnalizowałam te, które mogą być przydatne, zazwyczaj dodawałam kilka słów oceny. Starałam się nie mnożyć przypisów ani tytułów w wykazach książek. Gdy podawałam informacje ogólnie dostępne w monografiach i encyklopediach (tych na papierze i tych w internecie), nie wprowadzałam na nie powołań. W wielu sprawach czułam się wolna od obowiązku dokumentowania twierdzeń, gdyż wynikały one z moich własnych badań. I tak w rozdziale Egipt – ojczyzna mnichów opis geograficzny wykorzystuje moje obserwacje w toku licznych podróży do Egiptu, uzupełnionych relacjami podróżników pozwalających sięgnąć głębiej, niż dzień dzisiejszy. Są też w tej książce takie studia, w których po raz pierwszy stawiałam źródłom pytania nieobecne poprzednio w pracach badawczych (myślę tu o rozdziale na temat duchownych w klasztorach; to, co na ten temat pisano przede mną, było jednostronne i pośpieszne, a wnioski z takich rozważań okazały się nietrafne).

Martwi mnie to, że w tej książce za mało mówię o archeologii, o wynikach badań na różnych monastycznych stanowiskach, próbach ich interpretacji. Nie mogę podejmować tej problematyki, nie będąc w stanie zamieścić w tym tomie dokumentacji: map, planów, zdjęć czarno-białych i kolorowych. Inaczej książka musiałaby być gruba i bardzo droga. Trudno. Tam, gdzie to było możliwe, odwoływałam się do wyników wykopalisk przynajmniej przy pomocy słów.


Ewa Wipszycka | Drugi dar Nilu, czyli o mnichach i klasztorach w późnoantycznym Egipcie – kup w księgarni on-line

zdjęcie: Leszek Zych / Polityka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2014. Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC | redakcja@tyniec.com.pl // blog wspierany przez jzelek.pl