Jak praktykować modlitwę Jezusową? Kalikst i Ignacy Ksantopuloi radzą… [cz.4]

Modlitwa winna być zanoszona z uwagą i czujnością w sercu, jak powiedziano, bez innych myśli, a więc bez jakichkolwiek wyobrażeń. Poprzez zwrot: Panie Jezu Chryste, Synu Boży, całkowicie kieruje ona i wznosi umysł, w sposób duchowy i bez słów, do Pana Jezusa Chrystusa, którego przywołuje w pamięci. Przez wyrażenie zaś: zmiłuj się nade mną, umysł zawraca i kieruje się ku sobie, jakby nie mógł znieść tego, że nie modli się za siebie. Gdy poczyni postępy w miłości poprzez doświadczenie, zwraca się wyłącznie ku Panu Jezusowi Chrystusowi, otrzymał bowiem jasną i całkowitą pewność co do drugiej części wezwania.

Dlatego nie wszyscy Boży ojcowie wydają się przekazywać zawsze całą modlitwę, ale raczej jeden podał ją w całości, drugi – w połowie, inny w części, inny w odmienny sposób, wedle mocy i stanu tego, kto się modli.

Święty Chryzostom przekazuje nam ją całą. Mówi w ten sposób: „Proszę was, bracia, abyście nigdy nie odrzucali tej reguły modlitewnej ani jej nie zaniedbywali… Mnich kiedy je czy pije, posługuje czy chodzi, czy czyni coś innego, nieustannie powinien wołać: Panie, Jezu Chryste, Synu Boży, zmiłuj się nade mną… Imię naszego Pana Jezusa Chrystusa, zstępując do głębi ludzkiego serca, pokona panoszącego się w tych obszarach węża, zbawi duszę i obdarzy ją życiem. Przebywaj zatem nieustannie z Imieniem Pana naszego Jezusa Chrystusa, aby twe serce ogarnęło Pana, a On twoje serce, i by tych dwoje stało się jednością. Nie da się jednak dokonać tego przez dzień czy dwa, wymaga to długiego czasu. Potrzeba bowiem długiej walki i czasu, by przeciwnik został wypędzony i by zamieszkał w nas Chrystus… Proszę was, nie oddalajcie waszych serc od Boga, ale wytrwajcie i strzeżcie je zawsze przez pamięć o Panu naszym Jezusie Chrystusie, aż Jego Imię zaszczepi się w waszych sercach, które nie będą już myśleć o niczym innym: aby Chrystus był uwielbiony w was”.

Wcześniej jednak, wielki Paweł, pisząc „Jezus Chrystus”, mówi: Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych – osiągniesz zbawienie. Bo wiara przyjęta sercem prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami – do zbawienia (Rz 10,9n). A nadto: Nikt nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: Panem jest Jezus (1 Kor 12,3). Dodaje: bez pomocy Ducha Świętego, to znaczy, że serce, przyjmując działanie Ducha Świętego, przez to także się modli. Jest to cecha tych, którzy poczynili postępy i ubogacili się Chrystusem, wyraźnie w nich mieszkającym.

Owa nieustanna modlitwa w sercu i to, co z nią się wiąże, nie dokonuje się w sposób prosty i przypadkowy, po krótkim i małym wysiłku, chociaż czasami u niektórych mogło się to zdarzyć przez niewypowiedziane zrządzenie Boże. Trzeba jednak poświęcić wiele czasu i trudu, wysiłku ciała i duszy, i ciągłego przezwyciężania siebie, by do tego dojść.


fragment z książki „Filokalia. Teksty o modlitwie serca”

 

Możesz skorzystać:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2014. Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC | redakcja@tyniec.com.pl // blog wspierany przez jzelek.pl