Lectio Divina w tradycji monastycznej. Metody czytania Pisma Świętego

Czytanie Pisma Świętego weszło w sam trzon tra­dycji monastycznej. Życie pierwszych mni­chów upływało w nieustannym obco­waniu z Księ­gami Świętymi. Jedno zda­­­nie z Ewangelii na­­wróciło św. Antoniego, słowa Pisma Świętego wy­­tyczały jego po­stępowanie, formowały całą je­go ducho­wość, jak i wszystkich mnichów pustyń egip­­­skich, syryjskich czy palestyńskich. Czy­tać mieli, w miarę możności, wszyscy mnisi św. Pa­cho­­miusza. To samo miej­­sce zajmo­wa­ło Pismo Święte w klasz­to­rach za Ojców ka­padockich i św. Jana Chryzo­stoma. Trady­cja ta przetrwała w Kościele Wschod­nim wie­ki i ślady jej pozostały aż do naszych cza­sów u mnichów z góry Atos. Prawo­da­wca monasty­cyz­­mu za­chodniego, św. Bene­­dykt, przejmuje tę wie­­­kową tradycję i czy­ni z „czytania Bożego” (lectio divina) główne, obok modlitwy i pracy, za­jęcie mnichów. Według Reguły przez niego na­pi­sanej, czytaniu wspól­ne­mu co dzień w ra­mach dawnego matutinum, przed kompletą i pod­­czas po­siłków (RegBen 11; 38; 42), towarzyszy praktyka czy­tania indywidual­nego od 3 do 5 go­dzin dzien­nie, zależnie od pory roku, a w Wielkim Poście i w niedziele jeszcze więcej godzin (RegBen 48n). Odtąd lectio divina stała się szcze­gólną cechą wyróż­niającą życie be­ne­dyk­tyń­skie i wy­cis­nę­ła potęż­ne pię­tno na całej duchowości przed­­­­scho­las­tycz­nego śred­­nio­wie­cza. Wiel­ki mnich XII w., św. Bernard, dzięki nie­u­stan­­nej praktyce lectio di­vi­na myśli, mówi i pi­­­sze sło­wami Biblii, gdyż inaczej już nie po­t­rafi. Pod­kreślanie wagi lectio divina towa­rzyszyło dal­szym okresom świetności za­konu od reformy w XV w., ko­n­gre­ga­cjom XVII w., oraz odrodzeniu kla­sz­torów benedyktyńskich pod ko­niec XIX i w XX wieku.

Przedmiotem lectio divina według wielo­wie­­ko­wej tradycji benedyktyńskiej były prze­­de wszys­t­kim wszystkie księgi Pisma Świę­­tego. Poza tym pow­stałe w klimacie par excellence biblijnym ży­wo­ty i rozmowy pier­­wszych mnichów oraz dzieła Ojców Ko­­ś­cioła (specjalnie komen­ta­rze św. Au­gu­s­ty­na do Psalmów, Ewangelii i lis­tów św. Ja­­na oraz jego kazania, komentarze św. Grze­­go­rza do Hioba i Ezechiela, Psalmów po­kutnych, Pieśni nad pieśniami, Ewangelii; komentarze św. Jana Chryzostoma i św. Bedy). Z czasem do te­go re­per­tuaru dołączyły dzie­ła innych koś­ciel­nych pisarzy epo­ki przed­scho­las­tycznej ze św. Ber­nar­dem na czele.

W lectio divina staje przed czytającym świat Bib­lii w całym swym ogromie i jedno­li­tości jako zespół myśli Bożych, tworzący po­przez wieki no­we stworzenie (nova creatio), jako Boży plan od­ro­dzenia i uświęcenia ludzkości od Adama po­przez Patriarchów i lud Izraela do ludu Nowe­go Przymie­rza – w Słowie, które Ciałem się stało. Obja­wienie miłości Bożej, odradzającej świat, łączy w jedną perspektywę starotesta­­mentalną historię świętą z dziejami Chrystusa i Jego Koś­cioła wraz z ich urzeczywistnieniem osta­tecz­nym w niebiańskiej Jerozolimie. Ta wizja teo­logiczna dzie­ła Odkupienia, przejścia z jednej rze­czy­wis­toś­ci w drugą poprzez miste­rium Chry­s­­tu­sowe, przekracza płaszczyznę czysto inte­lek­tu­alną. Ten pełny sens Pisma Świę­tego zagar­nia w sie­bie czytającą jedno­stkę. Słowa Boże stosują się do czytającego, a miste­rium Chrys­tu­so­we w nim się do­konuje. W tym świetle należy rozumieć sło­wa św. Hieronima: Ignoratio Scri­p­tu­rarum ignoratio Christi est („Nie­znajomość Pism świę­­tych jest nieznajomością Chrystusa”), a szcze­gólnie to zdanie: „Nie pożywa się Ciała Chrys­tusa jedynie w misterium (ołta­rza), ale także w lekturze Pism świętych”.

Z takiego ujęcia przedmiotu czytania Pi­sma Świę­tego wynika sposób przeprowadza­nia go, po­s­tawa czytającego. W lectio di­vi­na czyta się nie po to, aby zdobyć pewną wie­dzę, zapa­mię­tać i przyswoić sobie treść prze­czytanych ksiąg, lecz aby się oderwać od świata czysto przy­ro­dzo­­nego i wejść w rzeczywistość Bożą. Obco­wa­nie z Bogiem, słuchanie głosu Chrystusa – Głowy Ko­ścioła i Oblubieńca dusz – wymaga bez­­in­­­teresownej, dobrej intencji i wiary, podej­ścia do lektury pełnego pokory i czci religij­nej. Lek­tura tak rozumiana staje się pokarmem modlit­wy, za­grze­wa do miłości.


Metody czytania Pisma Świętego

Tradycyjnie wyróżniało się trzy metody czytania Pisma Świętego:

  • Kursoryczną, która polega na czytaniu ca­łego Pisma Świętego od początku do koń­­ca bez opuszczeń;
  • Systematyczną – tylko pod ja­kimś kątem, np. wg wskazań tema­tycz­nych wyjętych z kon­kor­dancji lub zaczerpniętych z opracowań teologii biblijnej;
  • Prag­ma­ty­czną, która śledzi rozwój Obja­­wienia Bo­że­go, posuwając się etapami dziejów zba­wie­nia.

fragment książki „Lectio Divina. Boże czytanie”

Materiały dodatkowe:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2014. Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC | redakcja@tyniec.com.pl // blog wspierany przez jzelek.pl