„Leon Knabit dyskryminuje ludzi niewierzących!” Ocena postaw etycznych wymyka się spod naszej kontroli…

Bardzo często w swoich rozważaniach na blogu czy gdzie indziej, piszę do ludzi wierzących i niewierzących. Mówią, że Leon dzieli ludzi na wierzących i niewierzących, dyskryminuje ludzi niewierzących. Kiedyś na Onecie przez dwa dni wisiało „Leon Knabit dyskryminuje ludzi niewierzących!”. Ja to tłumaczę w ten sposób, że nie chodzi o ocenę etyczną człowieka, bo nieraz człowiek niewierzący, może mieć przyrodzoną etykę lepszą od człowieka wierzącego. Przecież z ludzi wierzących rekrutują się ci rozmaici pijaczkowie, przerywający ciążę (dziś trochę mniej, bo ustawy inne), kłótliwi, nawet wśród duchowieństwa. Kiedyś pewien ksiądz pogniewał się na drugiego, to nawet mu ręki nie podał, no i masz: odprawiaj Mszę św. jeden z drugim. Jeden – przepraszam – cholera, drugi tuman. Rozmawialiśmy o tej słabości instytucji Kościoła. Jak to ludzie widzą, no to proszę bardzo, „księże prałacie, czyńcie tak jak nauczacie, a nie to, że potem tylko mówicie innym, jak potrzeba”. Nie chodzi więc tylko o etyczne podejście, bo nie jesteśmy od oceniania. Tylko Pan Bóg ocenia człowieka trafnie, bo zna wszystkie jego motywy, uwarunkowania, często genetyczne.

Jest tak: mam w banku milion złotych, a ktoś inny ma 500 tys. złotych, ja mam 500, on ma 500, to jest razem całość życia doczesnego. Ale ja mam jeszcze te drugie 500, które mówi, że poza życiem tutaj, wspaniałym, dobrym, jest jeszcze życie drugie, czyli to jedno życie jest „przeciągnięte” poza doczesność. Ja mam swojego Ducha, trzy Osoby Boskie, mam aniołów stróżów, czyli ja jestem bogatszy i nic się na to nie poradzi. Nie potępiam go, że ma tylko jedno 500, może to nawet nie jego wina, ale ja przepraszam, ja mam to drugie 500. Różnimy się, nic się na to nie poradzi. Trzeba sobie zdać sprawę z tego, kiedy spotykamy się z rozmaitymi opiniami, bo kiedy wyjedziemy stąd, nie miną nas rozmaite dyskusje z ludźmi najróżniejszego rodzaju. Ocena postaw etycznych ludzi wierzących i niewierzących wymyka się spod naszej kontroli, ale podziały są, jakie są: są mężczyźni i kobiety, nic na to nie poradzimy, są biedni i bogaci. Jezus powiedział „biednych zawsze mieć będziecie”, są wykształceni i niewykształceni, są biali i czarni, są wierzący tak, wierzący inaczej, te podziały istnieją i ich nie da się kwestionować, o nie się kłócić. Ale ważna rzecz, we wszystkich sytuacjach, czy to będzie wierzący, niewierzący, czy inny, nie oceniam człowieka według tego, do jakiej grupy on należy, czy biedny czy bogaty, uczony, czy nie uczony, bo to zupełnie w tej sytuacji nie o to chodzi.

leon-knabit-57

Świątobliwy ks. Władysław Korniłowicz z Lasek pod Warszawą (umarł w 1946 r.) w konferencji do sióstr zakonnych powiedział: „wykreślamy z naszego słownika słowo OBCY”. Nie ma obcych ludzi! Siostry były nastawione przede wszystkim na niewidomych, ale całe środowisko Lasek było otwarte na drugiego człowieka: Żydzi, ateiści, konwertyci, tacy i owacy. Przyjmujemy każdego człowieka roztropnie takim, jakim on jest. Oczywiście, nie będę przyjmował bandyty. Nie możemy swoją serdecznością, życzliwością uszczęśliwiać na siłę każdego. Niektórzy mają bardziej otwarte serce, a niektórzy nie muszą tego uzewnętrzniać. Tu znów tworzy się pewien podział na ludzi otwartych, wylewnych i takich, którzy nie potrzebują zewnętrznego wyrazu. Jeżeli moje nastawienie jest takie, że bez względu na to, jacy – jak w hymnie niezapomnianych Światowych Dni Młodzieży z 1991 roku – „wszyscy jesteśmy braćmi, jesteśmy jedną rodziną” – to istnieje możliwość zmieniania świata.


Leon Knabit OSB „Rekolekcje z Ojcem Leonem”

Materiały dodatkowe:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2014. Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC | redakcja@tyniec.com.pl // blog wspierany przez jzelek.pl