Modlitwa, przyjaźń, cierpienie… Pozytywne motywatory od Ojca Piotra, czyli jak nie dać się przygnębieniu

Wczoraj pisaliśmy o wznowieniu bardzo popularnej książeczki Ojca Piotra Rostworowskiego pt. „Myśli, powiedzenia, anegdoty”, a dzisiaj, na weekend, publikujemy wybór najciekawszych fragmentów, które zainspirują każdego do lepszego i głębszego życia duchowego 🙂


W sprawie małżeństwa chcę wam powiedzieć jedną rzecz. Możecie w życiu wiele głupstw popełnić, ale żebyście tego głupstwa nie popełnili, żeby się głupio ożenić czy głupio wyjść za mąż, bo to jest nieszczęście, które trudno naprawić. Żebyście do tej rzeczy podchodzili bardzo roztropnie i bardzo ostrożnie. W głąb misterium

Miłość to znaczy kochać, a nie tylko unikać starć, nie niecierpliwić się. Bo czasem niektórzy ludzie uważają, że skoro z nikim się nie kłócą, na nikogo się nie gniewają, nie niecierpliwią się, to znaczy, że są w porządku z miłością, a nie zadadzą sobie pytania, czy kochają. Gdyby nasi rodzice tylko nas znosili, to uważalibyśmy, że to trochę mało i chyba mielibyśmy rację. W głąb misterium

Życie nasze jest bardzo szczęśliwe, bo jakże nie ma być szczęśliwe, jeśli grupa miłujących się braci żyje razem, wśród pięknej górskiej przyrody, żyje życiem rodzinnym z Chrystusem pośrodku, gromadzi się codziennie przy eucharystycznym stole, spotyka się kilka razy na dzień, by śpiewać Jego chwałę albowiem jest dobry, albowiem Jego miłosierdzie trwa na wieki! A przy tym wszystkim oczekuje Jego Powrotu? List prywatny, Envigado, 20 I 1987 r.

Jesteśmy odpowiedzialni za Chrystusa w świecie. Mamy zadanie na tym świecie. Jesteśmy tu na posterunku. I tak jak Pan twój przeszedł, przez życie i śmierć do zmartwychwstania, tak i ty musisz przejść. Masz tu dużo ukochać w tym świecie. Masz tu dobro uczynić, którego Pan od ciebie oczekuje. I zabierać się stąd. Proste zadanie. Trzeba na nie spojrzeć w tej prostocie: nie ma czasu, trzeba spełnić to, czego Chrystus od nas oczekuje. W głąb misterium

Wszystko co jest, należy do Boga, bo On wszystko stworzył z niczego i wszystko w każdej chwili utrzymuje w istnieniu. Akt Stwórczy Boga trwa nieustannie, bo gdyby przez chwilę przestał trwać, wszystkie stworzenia powróciłyby natychmiast do nicości. Medytacje nad psalmami

Osoba ludzka również nie może się rozwinąć przez zajmowanie się sobą, przez pielęgnację i wzbogacanie swojej osobowości, przez zaokrąglanie swego stanu posiadania, ale przez odniesienie ku Drugiemu, przez stracenie duszy swojej. W szkole modlitwy

Miłość jest dopiero wtedy całkowicie oczyszczona, gdy więcej raduje nas to, co jest, niż to, co posiadamy, jak ryba w morzu nie cieszy się tak tą odrobiną wody, którą zdoła w pyszczku swym utrzymać, jak bezmiarem oceanu, w którym swobodnie pływa. Wiara, nadzieja, miłość

Bóg nas pomyślał w jedności, a życie społeczności ludzkiej jako nieustanny dar wzajemny, i ten wzajemny dar ma być drogą do Niego. On chciał, byśmy nawet nadprzyrodzone dobra jedni drugim zawdzięczali, aby to, co nas łączy z Nim, łączyło nas jednocześnie między sobą. On chciał, byśmy wszyscy umieli dawać i byśmy wszyscy umieli przyjmować, bo nie ma takiego człowieka, który by nie miał nic do dania, i nie ma takiego, który by nie potrzebował braterskiego daru. Wszystko bowiem dla miłości i dla pokory urządził Pan i tak jest właśnie najrozumniej. Świadectwo Boga

Na ogół ludzie myślą, że spełniają dostatecznie obowiązek Chrystusowej miłości przez postawę czysto negatywną: gdy innym nie wyrządzają krzywdy i gdy im źle nie życzą. Mogą przy tym zachować w stosunku do nich lodowatą obojętność. Wiara, nadzieja, miłość

W każdym miejscy, gdzie stoisz, Bóg jest obecny. W każdym miejscu i w każdej sytuacji. Musisz Go dosięgnąć przez wiarę, możesz mówić do Niego, a On usłyszy. W każdej sytuacji masz możność współżycia z Nim. To nie znaczy, że zawsze masz możność odczucia Jego obecności i odczucia Jego działania. To, co w modlitwie jest nadprzyrodzone, nie zawodzi nigdy, ale jej akompaniament przyrodzony może zawieść. Wiara, nadzieja, miłość

Na modlitwę potrzebny jest specjalny czas. Jest to fundamentalna potrzeba naszej duszy. Nikt nie zaprzeczy, że odżywianie jest konieczne dla ciała. Każdy kierowca, chociażby w wielkim był pośpiechu, znajdzie czas, by przystanąć przed stacją benzynową. On wie, że inaczej musi ustać w drodze. Tylko gdy chodzi o duszę, przestajemy rozumieć najprostsze rzeczy. W szkole modlitwy

Zadaniem umartwienia jest wyleczenie, naprostowanie człowieka na wszystkich jego poziomach „od góry do dołu” przez przeciwdziałanie tendencjom złym i stopniowe podbijanie duszy i ciała pod posłuszeństwo łaski. Kierownictwo duchowe

Kościół nie po to jednak został ustanowiony, aby był piękny, tylko po to, by zbawiał. Bierze na własny rachunek grzesznika, bo jest jakby wielką lecznicą. Nikt nie ma pretensji o to, że w szpitalu są chorzy – ale jest tam brama, którą wypuszcza się zdrowych. Nie pytajcie, gdzie Kościół ma świętych. Oddał ich Bogu, a przyjął chorych. Jest w nim godność Chrystusa, więc nic nie umniejsza jego wartości. Błogosławiony jest ten, który się ze Mnie nie zgorszy. Uzdrawiająca łaska jest w świętych sakramentach. Wiara, nadzieja, miłość

Muszę potrafić nie potrafić. Nasz sukces nie jest konieczny dla sukcesu Bożego. Nie patrzeć tragicznie na połamane postanowienia, być wolnym w stosunku do siebie. Przyjąć swoją nędzę. Umieć z tym współżyć, żeby znaleźć Boga. Męstwo to znaczy nie zniechęcać się. Wiara, nadzieja, miłość

Kto wierzy, nie czuje się nigdy obco na ziemi w żadnym jej zakątku, bo to wszystko do naszego Ojca należy. Chrześcijanie skazani na wygnanie powtarzali sobie ten psalm i w nim znajdowali pokrzepienie, bo do Jahwe należy ziemia i to, co ją napełnia (Ps 24[23]). Medytacje nad psalmami

I więcej trzeba się cieszyć Bogiem, niż martwić sobą. Bo nasze życie chrześcijańskie jest radością, ale radością nie z siebie samego. Kto by chciał szukać radości w sobie samym, ten jej nie znajdzie. W głąb misterium

Kto rozmawia z Bogiem, ten już nie jest ani samotny, ani nieszczęśliwy. Medytacje nad psalmami

Bo pamiętaj, że jakkolwiek będziesz w społeczności, to sam będziesz musiał znieść cierpienie. Z Chrystusem razem. Sam będziesz musiał chorować i sam będziesz musiał umierać. I sam będziesz musiał odpowiadać za twoje czyny. I do tej samotności z Bogiem trzeba się przyzwyczajać i trzeba ją w sobie wyrabiać. W głąb misterium

Medycyna idzie także dziś coraz bardziej w głąb. Do niedawna usiłowano sprowadzać wszelkie schorzenia do przyczyn somatycznych. Rozwój nerwic i studia nad nimi ukazały ogromną dziedzinę zjawisk o charakterze psychogennym i możliwość powstawania schorzeń organicznych na tym tle. Dziś już niektórzy psychiatrzy sięgają jeszcze głębiej i dostrzegają związek stanu zdrowia z jakimś głębszym ładem duchowym. Wspominają już o potrzebie uporządkowania stosunku człowieka do Boga, jako o warunku osiągnięcia równowagi psychicznej, a w związku z tym i fizycznej. W szkole modlitwy


więcej myśli, powiedzeń i anegdot znajdziecie tutaj 🙂

piotr-rostworowski-mysli

napisz komentarz
  • Mocarz, duchowy przewodnik. Myśli jego warte analizy i wcielenia w życie. Zbieram się aby kupić jego książki. A poznałam go dzięki kaplanowi z mojej parafii, który jest nim zafascynowany. No nie dziwię się, bo jest rzeczywiście niesamowity.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2014. Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC | redakcja@tyniec.com.pl // blog wspierany przez jzelek.pl