Myśli Ojca Leona, Ewagriusz z Pontu i duchy zła, rozmowy o śmierci – czyli zapowiedzi wydawnicze

Listopad / grudzień to czas kiedy pojawią się w naszej ofercie nowości książkowe, którymi już teraz chcemy się pochwalić. W najbliższym czasie powstanie nowa strona, która będzie nawiązywała do jednej z książek 🙂 ufamy, że koncepcja i pomysł spodoba się wszystkim czytelnikom, więcej informacji podamy w najbliższym czasie. Poniżej przesyłamy zapowiedzi wydawnicze:

 

pomiedzy-grzechem-a-mysla

Pomiędzy grzechem a myślą

Ewagriusz mówi o ośmiu złych myślach, czyli – innymi słowy – o ośmiu złych sposobach życia; mówi o tym, że nasze problemy, niejednokrotnie poważne, można rozwiązać na osiem złych sposobów. Pontyjczyk nie twierdzi, że to, czym zajmuje się zła myśl, jest nieistotne; mówi, że to, w jaki sposób myśl rozwiązuje pewien problem, jest obciążone błędem. Zwróćmy uwagę na to, że Ewagriusz nie mówi o grzechach. To nie jest nauka o ośmiu grzechach głównych – to jest nauka o ośmiu rodzajach złych myśli.

Grzech w pewnym sensie jest owocem, który wyrasta z myśli, a myśl z kolei jest jak korzeń. Ewagriusza interesują nie tyle jednostkowe uczynki, które wydarzają się w naszym życiu, ale zajmuje go zniszczenie korzenia, z którego grzech wyrasta. Osią nauki Ewagriusza nie jest walka z pojedynczymi złymi uczynkami, lecz refleksja nad tym, co jest ich przyczyną.

 

 


 

 

antologia-tekstow-ewagriusza-o-zlych-myslach

Antologia tekstów Ewagriusza z Pontu o złych myślach

Nauka Ewagriusza o ośmiu duchach zła jest dziś uznawana za klasykę ascetyki chrześcijańskiej. Trudno nam już powiedzieć, czy jest to jego własna, oryginalna doktryna, czy też zaczerpnął ją od wielkich Ojców Pustyni – od Makarego Wielkiego lub od Makarego Aleksandryjskiego – których był uczniem. Być może jest to tradycja jeszcze starsza, której korzenia do dzisiaj nie udało się ustalić; bez względu na to, jest to z pewnością mądrość, która na trwałe weszła do kanonu ascetyki chrześcijańskiej.

Jest w sumie osiem głównych [złych] myśli , do których sprowadza się każda [grzeszna] myśl. Pierwsza jest myśl o obżarstwie, a po niej – o nieczystości. Trzecia jest [namową do] chciwości, czwarta – smutku, piąta – gniewu, szósta – acedii , siódma – próżnej chwały, ósma – pychy. Czy owe myśli dręczą naszą duszę, czy nie, to nie zależy od nas. Ale czy trwają, czy nie, czy wzniecają, czy też nie wzniecają namiętności, to zależy od nas (Ewagriusz z Pontu)

 

 


 

 

ojca-leona-mysli-na-dobry-dzien

Ojca Leona myśli na dobry dzień

Moje pierwsze spotkanie z Ojcem Leonem miało miejsce kilkanaście lat temu na Krakowskim Rynku. Byłam na koncercie, w którym brał udział Ojciec Leon. Miałam potem okazję nagrywać rozmowę z tym wyjątkowym Benedyktynem. Co mnie wtedy uderzyło: czułam, że w tym momencie jestem najważniejsza na świecie. Umiał słuchać. Nie podszedł do mnie tylko jak do dziennikarki, ale pytał o sprawy ważne, niekoniecznie zawodowe. Później w czasie wielokrotnych spotkań, zawsze miałam podobne odczucie, że spotykam się z dobrym znajomym. Zawsze zadziwiała mnie otwartość Ojca Leona.

Gdy planowałam kolejny cykl Myśli na dobry dzień zrodził się pomysł, aby ponownie zaprosić przed mikrofon Benedyktyna z Tyńca. W porannych felietonach Ojciec Leon zaproponował, że przedstawi Alfabet. Kolejne odcinki i prezentowane w nich hasła zaczynające się od poszczególnych liter alfabetu, to hasła dyktowane sercem. A żeby było dowcipniej to były emitowane w kolejności od litery Ź do litery A. Poszczególne felietony były związane z różnymi sferami życia człowieka (Sylwia Sułkowska – Naczelna Redakcja Programów Katolickich Polskiego Radia)

 

 


 

 

palajace-serca

Pałające serca

Książka Pałające serca, opracowana wspaniale przez Gregory’ego Ryana, pokazuje, jak nauki o. Johna Maina zakotwiczone są w słowie Nowego Testamentu. Dostarczy ona czytelnikowi rozpoczynającemu praktykę medytacji chrześcijańskiej bogatego wglądu w to, jak Słowo Boże wyłania się i ukazuje swój blask w ciszy.

Tym, którzy już są na drodze tej pielgrzymki, książka ta będzie dla ich ciała i ducha drogocennym wsparciem. Pełna modlitewnego skupienia treść tej książki może posłużyć jako przygotowanie lub zakończenie codziennej medytacji, czyniąc jej praktykę jeszcze bardziej radosną i przejrzystą.

 

 


 

 

dusza-z-ciala-wyleciala

Dusza z ciała wyleciała. Rozmowy o śmierci i nie tylko // premiera w marcu 2016 r.

Rozmównica – niewielki pokój w zamkniętej części klasztoru. Tu zawsze się spotykamy. Wchodzi, serdecznie mnie wita, żartuje. Zawsze pije czarną kawę, licząc w myślach, która to już dzisiaj i czy jeszcze mu wolno. Zastanawia się: czy myśmy się już wcześniej nie spotkali? Często się uśmiecha, pomimo tego, że czasem starość daje mu się we znaki. Opowiada o rekolekcjach, poleca swój najnowszy wpis na blogu. Że ci się chce rozmawiać ze starym ojcem – dziwi się.

Licytujemy się, który z nas wstał wcześniej, spieramy o datę wernisażu w Muzeum Narodowym w Krakowie. Gdy zostajemy sami, szukamy w szufladzie zakazanych słodkości. Pamiętasz, o czym ostatnio rozmawialiśmy, jak ty to poskładasz w całość? Przecież ze śmiercią nie ma żartów – mówi. Bo od kilku miesięcy dyskutujemy o śmierci. Spotykamy się w rozmównicy, zamykamy drzwi i przechodzimy do tematu śmierci. Rozmowa laika i zakonnika. Dlaczego z ojcem Leonem? To duchowny, który potrafi przyznać, że nie wie. Nie udaje, nie musi. Unika patosu, a gdy robi się górnolotnie, przebija balonik żartem, anegdotą, ripostą. I potrafi zaspokoić moją ciekawość, czasem naiwną. Różnimy się, ale próbujemy rozmawiać, akceptujemy swoje słabości. (ze wstępu – Łukasz Wojtusik)

 

 


 

 

motyw-pustyni

Motyw pustyni w biblijnych dziejach Ludu Bożego

Nasze opracowanie podejmuje refleksję nad tekstami biblijnymi o pustyni pod kątem życia mniszego, którego pierwszą formą byłożycie na pustyni. (…) Zastanowimy się, jak rozumieli pustynię ludzcy autorzy natchnionych tekstów oraz ich bezpośredni odbiorcy, a także mnisi i wszyscy, którzy chcą czerpać z ich duchowego doświadczenia.

 

 

 


 

 

miasto-wewnetrzne

Miasto wewnętrzne

Zawsze chciałem dojść do Miasta. Wygnaniec dąży wszak do bezpiecznego portu, a pielgrzym tam, gdzie były jego oczy, lecz jeszcze nie dotarło ciało. Stanąć pod murami Miasta, położyć na nich rękę – pozwolić, by przemówiły kamienie. Szczęście, bojaźń, niedowierzanie. Teraz trzeba jeszcze tylko uderzyć w bramy, a one się otworzą, wkroczyć.

komentarz

napisz komentarz
  • Nieraz te krótkie recenzje męczą,bo są zbyt symboliczne!
    Symbol to znak,który jednak nie jest jednoznaczny i każdy może go sobie inaczej odczytać!
    Zresztą,Ojcze,muszę się jednak przyzwyczaić do tego bloga!Wtedy będę pojmował w lot myśli tu wyrażane!
    Na początek powiem,że tytuły są ekstra i dadzą Ojcu i benedyktynom dużą ilość czytelników!.Na co dzień,czym zajmują się Bracia?
    Studiują ,tłumaczą utwory literackie i religijne,hodują pszczoły,wytwarzają wina,robią sery…
    I śpiewają ,prawda?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2014. Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC | redakcja@tyniec.com.pl // blog wspierany przez jzelek.pl