Najciekawsze fragmenty z książki Augustyna Jankowskiego OSB „Rozmowa o Apokalipsie”

Ap przewidziała Czarnobyl lub lot kosmiczny?

Apokalipsa nie miała na celu pokazywać ludziom serii mających nastąpić wydarzeń, ale miała pokazać, że losami ludzkości rządzi Bóg w sposób sobie wiadomy i doprowadzi do końca takiego, jak sobie życzy. Główne przesłanie Apokalipsy można by wyrazić słowami: człowieku, pamiętaj, że Bóg rządzi wszystkim, co się dzieje, i tak zwane świeckie wydarzenia wcale nie są tylko świeckie. Nie ma historii powszechnej, która byłaby tylko historią polityczną. Za wydarzeniami politycznymi rozgrywa się tajemnicze Boże działanie, ale ciągle z definicji tajemnicze i ciągle nie do końca zrozumiałe. Toteż oba systemy trzeba harmonijnie ze sobą połączyć. Nie należy natomiast starać się przyporządkowywać poszczególnych wydarzeń dzisiejszej historii konkretnym symbolom.

Jeden z niemieckich fizyków, zresztą podobno dość znany, po katastrofie w Czarnobylu napisał, że jest to wyraźnie gwiazda z Apokalipsy, która spadła z nieba, nazywa się Piołun (8,10n), a piołun po ukraińsku brzmi czarnobyl. Katastrofę w Czarnobylu, wyciek substancji promieniotwórczej z reaktora atomowego, przepowiedziała zatem już Apokalipsa!? To jest ryzykowne tłumaczenie, tak nie wolno robić. Jednak z drugiej strony trudno się na chwilę nie zastanowić, że może i takie tłumaczenia mają trochę racji.

Kiedyś w popularnym piśmie za czasów komunistycznych znalazło się wyjaśnienie, że przecież u Ezechiela w częściach apokaliptycznych opisany jest pojazd kosmiczny ze wszystkimi swoimi elementami i charakterystycznym ogniem pod spodem. Był to popularny artykuł i więcej w nim było fantazji niż prawdy. Tylko nie można mówić, że to było przepowiedziane.


Anioł z rozdziału dziesiątego ma nad głową tęczę. Dlaczego?

Starożytni nie wiedzieli skąd się tęcza bierze, ona ich zachwycała. My dzisiaj możemy sobie głębiej zinterpretować znak tęczy na podstawie jej powstawania. Istotne są dwa elementy: kropelki wody i załamane w nich światło słońca. Słońce jest zawsze elementem boskim, a woda tym, co przeszkadza. Mnogie wody, które szkodzą, to Morze zawsze pisane przez duże „M”. Chodzi zatem o to, że słońce Boże nawet ze zła wyprowadza dobro. Tak można sobie tęczę wyjaśnić. Trzeba jednak pamiętać o tym, że Pan Bóg nie działa automatycznie. Zawsze pozostaje odpowiedzialność wolnej ludzkiej istoty. Niemniej Bóg otwiera ogromne perspektywy nawrócenia i miłosierdzia dla tych, którzy chcą się odwrócić od złego postępowania. Kto jednak tego nie chce, sam siebie skazuje na karę.

Tęcza? Znak miłosierdzia.

Właśnie są to wszystko znane obrazy rozróżniania, owej dyskryminacji (łacińskie discriminatio oznacza rozróżnienie), która ma realną podstawę w ludzkim postępowaniu. Tak musi być, bo Bóg jest sprawiedliwy, będąc jednocześnie miłosiernym, co stanowi dla nas największą tajemnicę: jak można to ze sobą połączyć. Kilka, dwa lub trzy razy w Apokalipsie występuje tęcza, a tęcza jest symbolem miłosierdzia (por. Rdz 9,12–15).


Czy 666 to Neron, a może Stalin, a może Szatan?

O co chodzi? Czy jest to zachęta, żeby zastosować tzw. gematrię czyli izopsefię, w której chodzi o odczytanie ukrytego sensu w liczbach. Do dziś dnia egzegeci spierają się, co oznacza liczba 666 (13,18). Ja osobiście skłaniam się ku hipotezie, że jeżeli się weźmie wartość cyfrową – bo w starożytności, w której powstała Apokalipsa, nie było jeszcze cyfr arabskich, były greckie i rzymskie, a wiadomo jak był to niedoskonały system – wówczas 666 to nic innego jak szóstka, która jest symbolem niedoskonałości i braku, wyrażona w jednostkach, dziesiątkach i setkach. Liczbę tę można zatem interpretować jako wcieloną niedoskonałość – a to właśnie oznacza Szatana.

Natomiast, jeżeli powiemy, że to jest gematria, znaczy to, że każdej głosce alfabetu odpowiada inna wartość cyfrowa. I tak np. zajrzyjmy do starożytnej książki greckiej. Jak będzie napisany rozdział dwunasty? Będzie napisane a, potem b i kreska u góry – „a” oznacza jedynkę, „b” oznacza dwójkę, a kreska u góry mówi: nie bierz tego jako „ab”, lecz jako liczbę. Otóż, jeżeli się zrobi tzw. izopsefię, czyli gematrię z hebrajska, to można pod hebrajskie litery podłożyć kajsar Neron i wtedy wychodzi 666 w interpretacji zeitgeschichtlich. Św. Jan, ze względu na pretorian cesarskich, którzy wszędzie węszyli, by więzić ludzi, wolał nie pisać wyraźnie, kogo oznacza liczba Bestii, ale podał to w sposób ukryty wskazując: powiem wam to osobiście. Podobnie rysowało się znak ryby, żeby nie narysować krzyża – godła Jezusa Chrystusa. To były swoiste rebusy, które należały do kolorytu tamtych czasów.

Niech liczbę Bestii przeliczy: liczba to bowiem człowieka (13,18) – widać wyraźnie zachętę, aby przenikać tę tajemnicę, ale równocześnie, żeby ciągle pamiętać, że to jest tajemnica.

Podobnie liczbę 666 (zob. 13,18) najlepiej wytłumaczyć, jeżeli się zastosuje gematrię, czyli zapisze się ją w formie liter hebrajskiego alfabetu, podstawiając litery pod liczby otrzymamy wówczas: „kajsar Neron”. Omawialiśmy to już wcześniej. Niemniej ciekawa rzecz, że przed kilkunastu laty pewien niemiecki, świecki autor napisał książkę o tym, co znaczy 666 dzisiaj. I doszedł do tego, że Józef Stalin jest 666, Józef Tito jest 666, słowem pokazał nam, że Apokalipsa jest wiecznie aktualna. Zobaczcie, do jakiego stopnia wszystkie dosłowne próby tłumaczenia Apokalipsy w kategoriach współczesnej sytuacji politycznej, są niemądre.


Augustyn Jankowski OSB „Rozmowa o Apokalipsie”

Skorzystaj z innych książek:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2014. Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC | redakcja@tyniec.com.pl // blog wspierany przez jzelek.pl