Najgorszą herezją wszech czasów jest traktowanie Boga jako tematu; mówienie i myślenie o Nim, zamiast mówić i myśleć do Niego… „Sześć prawd wiary oraz ich skutki” s. Małgorzaty Borkowskiej OSB

Wyobraźmy sobie dwoje dzieci. Jedno i drugie chce dostać tabliczkę czekolady. Pierwsze podchodzi do automatu i naciska odpowiedni guzik; drugie zwraca się z prośbą do mamy. Załóżmy, że skutek był w obu wypadkach ten sam, czekolada zjawiła się albo nie, to w tej chwili nieistotne; istotny jest fakt, że jedno dziecko usiłowało swój problem rozwiązać przez przedłużenie własnego „ja” o mechanizm, drugie zaś – przez osobowy kontakt swojego „ja” z czyimś „ty”. Otóż jakkolwiek to się może wydawać absurdalne, istnieje taki sposób modlitwy, w którym postawa modlącego się niczym istotnym się nie różni od metody pierwszego dziecka. Dodajmy, że w obu wypadkach mamy do czynienia z chęcią otrzymania czegoś, z modlitwą błagalną. Prosić można rozmaicie: albo jak osoba osobę, albo tak mechanicznie, że to się właściwie równa naciskaniu guzika. Jeśli nie działa, człowiek mruczy ze złością, że automat zepsuty, i co za porządki, i więcej tu nie przyjdę (Małgorzata Borkowska OSB)

Kup w księgarni internetowej  |  Przeczytaj fragment

94

Nie ma dla człowieka większego skarbu niż to, co Bóg mu objawia o Sobie. W przekładzie na ludzki język i ludzki system pojęć nazywa się to teologią albo dogmatyką. I wielką krzywdę robimy sobie i innym, jeśli naukę wiary zbywamy jako coś mniej potrzebnego, a ograniczamy się do systemu etyki jako „egzystencjalnego” w przeciwieństwie do „teorii”. Już nie mówiąc o tym, że etyka nie wypływająca ze znajomości Boga traci oparcie i autorytet, wisi w pustce i szybko zanika – ale to jest także zatajenie głównej życiowej prawdy. Tej mianowicie, że żyjemy w świecie nie przez nas stworzonym, ani nie dla naszych małych celów, i że póki o tym nie chcemy wiedzieć, nigdy w nim nie znajdziemy żadnego sensu. Na tym należy oprzeć zarówno życie modlitwy, jak i katechezę i formację w zakonach. Ta książka powstała właśnie jako pomoc dla formatorek w zakonach żeńskich. W męskich większość braci kończy seminarium – i oby po zaliczeniu traktatów dogmatycznych nie odkładali Prawdy Bożej do lamusa jako „teorii”, co się niestety zdarza (Małgorzata Borkowska OSB)

Skorzystaj:

komentarz

napisz komentarz
  • Czy mogę prosić o wskazanie dokumentu Urzędu Nauczycielskiego Kościoła, w którym takie przedmiotowe podejście do Boga byłoby jednoznacznie potępione jako herezja?

    Mam poważne obawy, że Siostra się zagalopowała, a wraz z nią również [blog.tyniec.com.pl].

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2014. Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC | redakcja@tyniec.com.pl // blog wspierany przez jzelek.pl