Najpiękniejsze fragmenty z „Filokalii” [cz.1] – sentencje duchowe Jana z Karpatos (VII w.)

Gdy mnożą się pokusy, zdarza się, że człowiek, chociaż jest gorliwy, schodzi z dobrej drogi. Odstępuje od zasad, gdyż, jak mówi Pismo, znikła cała jego mądrość i umiejętność. A to nas uczy, by nie ufać sobie samemu, i by nie chełpić się jak Izrael mówiąc: To moja ręka mnie wybawiła.

Miej jednak nadzieję, że zostaniesz przywrócony do swego pierwszego stanu, jaki ci jest właściwy. Stanie się to, gdy na rozkaz Boga, zostanie od ciebie usunięty i wypędzony Zły, który pobudza do tego, by wszystko widzieć i słyszeć w sposób namiętny i pociąga nas do grzechu.


Wielki jest człowiek, który wzrasta wewnętrznie i umacnia się w cnotach. Ale będąc wielki, zarazem boi się grzechu, jak słoń myszy. Lęka się, by innym głosząc naukę, sam nie został uznany za niezdatnego.


Nawet najmniejsza pokusa, jeśli się ją dopuści, przeszkadza gorliwemu ascecie, by czynił postępy. Niech przekona cię o tym „trzymonaw”, malutka rybka, która samym dotknięciem zdolna jest wstrzymać obciążony statek i ten nie może płynąć naprzód z racji na przeszkodę. I koniecznie przypomnij sobie słowa: Chcieliśmy przybyć do was, zwłaszcza ja, Paweł, jeden raz i drugi, ale przeszkodził nam szatan. Ale nie przerażaj się z tego powodu! Raczej walcz wytrwale, a znajdziesz łaskę.


Nie byłbyś w stanie stąpać po wężach i żmijach, gdybyś usilnie nie błagał Boga licznymi modlitwami i nie otrzymał od Niego aniołów, które cię chronią, podnoszą swymi rękoma i strzegą od złych myśli.


Jeśli ktoś został pokonany po dzielnej walce, niech się nie zraża i nie poddaje. Powinien się podnieść i ponownie nabrać ufności, powtarzając słowa Izajasza, które kierował do złych demonów: Byliście silni, ale będziecie zwyciężeni. A jeśli się wzmocnicie, na nowo zostaniecie pokonani. Jeśli opracujecie plan, udaremni go Pan, albowiem z nami jest Bóg. Bóg zaś podtrzymuje tych, którzy upadają i gotów jest zawsze niweczyć naszych wrogów, skoro tylko się nawracamy.


Nie jest możliwe, by człowiek doświadczany przez pokusy, mógł przejść przez nie bez utrapień. Później jednak ci, którzy doznawali w swych sercach trudu i udręki, będą napełnieni wielką radością, słodkimi łzami i Bożymi myślami.


Czasem nauczyciel wystawiony jest na wzgardę, znosząc próby dla dobra tych, którzy otrzymali od niego duchową pomoc. Napisane jest bowiem: My jesteśmy bez czci, niegodni ze względu na dany mi oścień dla ciała i niemocni, wy zaś otrzymacie cześć i moc w Chrystusie.


Pan mówi do ciebie, jak powiedział do Mateusza: Pójdź za mną. Gdy zatem żarliwie szukasz swego upragnionego Mistrza i na drodze życia urazisz swą nogę o kamień namiętności i niespodziewanie upadniesz w grzech, albo często, gdy znajdziesz się na błotnistej drodze, mimowolnie ślizgasz się i upadasz. Ilekroć upadasz i się ranisz, tylekroć podnoś się z tą samą gotowością i szukaj swego Pana, aż dojdziesz do Niego.

Tak będę wpatrywał się w Ciebie w świętym rozważaniu, by widzieć Twą moc i chwałę, która mnie zbawia. I w Twoje imię, Panie, będę wznosił ręce i się podniosę. I dostąpię nasycenia tłuszczem i sadłem, i rozradują się moje usta i będą Ci śpiewać. Czymś wielkim jest dla mnie być nazwanym chrześcijaninem, jak mówi Pan przez Izajasza: To dla ciebie wiele, że jesteś nazwany mym sługą.


Napisane jest, że Ojciec nasz podaruje dobre rzeczy tym, którzy Go o nie proszą. Powiedziano też gdzie indziej, że da On Ducha Świętego tym, którzy Go o to proszą. Przez te słowa rozumiemy, że ci, którzy błagają Boga i umo­cnieni są w takim przekonaniu, otrzymują nie tylko odpuszczenie win, ale również dar Bożych łask. Pan bowiem obiecuje te dobra nie sprawiedliwym, ale grzesznikom. Powiedziano: Jeśli wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, to o ileż bardziej Ojciec, który jest w nie­bie, da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą. Proś więc nieustępliwie i bez wahań, nawet gdybyś był ostatni w cnotliwym życiu, bardzo słaby i niegodny, proś, a otrzy­masz wielkie rzeczy.


Jeśli chcemy naprawdę podobać się Bogu i związać się z Nim błogosławioną przyjaźnią, przystąpmy do Niego z oczyszczonym umysłem, który nie ciągnie za sobą spraw tego życia czy też metod, sposobów, wymysłów, uzasadniania, nawet gdybyśmy posiedli całą mądrość świata. Bóg bowiem odwraca się od tych, którzy przystępują do Niego w sposób zarozumiały, tuczą się próżną chwałą i wynoszą. Słusznie niektórzy próżne zarozumialstwo nazwali tuczeniem się i nadętością.


Gdy święty Dawid doszedł do późnego wieku i dziękował Bogu, który go wybrał, powiedział na końcu błogosławieństwa: Teraz Twój sługa znalazł w sobie odwagę, by skierować do Ciebie tę modlitwę. Napisano to dlatego, byśmy wiedzieli, że wiele trudu i czasu należy poświęcić modlitwie, zanim odnajdziemy niezmącony stan umysłu. Stan ten we wnętrzu serca jest drugim niebem: tam mieszka Chrystus, zgodnie z tym, co mówił Apostoł: Czyż nie wiecie, że Jezus Chrystus mieszka w was?


Jeśli Chrystus jest dla nas sprawiedliwością i mądrością, to w oczywisty sposób stał się dla nas również „odpoczynkiem”. Powiedziano bowiem: Pójdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja wam dam odpoczynek. A zatem bardzo słusznie napisano, że szabat, a więc odpoczynek, został ustanowiony dla człowieka. Jedynie bowiem w samym Chrystusie rodzaj ludzki znajdzie ukojenie i odpoczynek.


fragment z książki „Filokalia. Teksty o modlitwie serca”

Materiały dodatkowe:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2014. Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC | redakcja@tyniec.com.pl // blog wspierany przez jzelek.pl