„Nie żartujcie sobie z Bóstwa!” Kontrowersje teologiczne w IV w. dotyczące Ducha Świętego na podstawie „Listów do Serapiona” św. Atanazego Wielkiego oraz dzieła „O Duchu Świętym” św. Bazylego Wielkiego

Gdy przyjrzymy się strukturze i znaczeniom poszczególnych artykułów Wyznania wiary 150 Ojców, a więc tego, które w nieco zmienionej formie funkcjonuje dzisiaj, jako Credo Nicejsko-konstantynopolitańskie, dostrzeżemy pewną dysproporcję dotyczącą ilości, jak i – że się tak wyrażę – „jakości” określeń, które przypisywane są drugiej i trzeciej Osobie Trójcy Świętej. Otóż o Syn Bożym wspomniane Credo zawiera następującą wypowiedź:

Wierzymy […] w jednego Pana Jezusa Chrystusa, Syna Bożego jednorodzonego, zrodzonego z Ojca przed wszystkimi wiekami, światłość ze światłości, Boga prawdziwego z Boga prawdziwego, zrodzonego a nie uczynionego, współistotnego Ojcu, przez którego wszystko się stało; który dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba i przyjął ciało za sprawą Ducha Świętego z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem. Został ukrzyżowany za nas pod Poncjuszem Piłatem, poniósł mękę i został pogrzebany i zmartwychwstał trzeciego dnia według Pisma, i wstąpił do nieba i siedzi po prawicy Ojca, i znowu przyjdzie w chwale sądzić żywych i umarłych, którego panowaniu nie będzie końca.

O Duchu Świętym natomiast zostaje stwierdzone jedynie tyle:

Wierzymy […] w Ducha Świętego, Pana i Ożywiciela, który od Ojca pochodzi, którego należy czcić i wielbić wraz z Ojcem i Synem, który przemawiał przez proroków.

Podczas gdy Syn w wyraźny sposób zostaje nazwany Bogiem i to „Bogiem prawdziwym”, o Duchu Świętym, nie ma tego powiedziane (przynajmniej nie wprost). Dalej, o ile relacja Syna z Ojcem zostaje scharakteryzowana jako zrodzenie (które jest czymś innym niż stworzenie) i dookreślona poprzez użycie filozoficznego terminu „współistotny” (ὁμοούσιος), o tyle o Duchu Świętym dowiadujemy się jedynie tego, że „od Ojca pochodzi”. Aby zrozumieć przyczynę takiego stanu rzeczy należy wniknąć w bardzo skomplikowaną historię sporów teologicznych, ale i politycznych, które toczyły się przez całe czwarte stulecie chrześcijaństwa. Głównymi bohaterami tej historii byli z jednej strony heretycy, tacy jak Ariusz, Aecjusz czy Eunomiusz, negujący Bóstwo Syna i Ducha, z drugiej strony wielcy teolodzy i Doktorzy Kościoła, tacy jak św. Atanazy, św. Bazyli Wielki, św. Grzegorz z Nazjanzu czy św. Grzegorz z Nyssy. Ci ostatni, broniąc postanowień podjętych na Soborze nicejskim, a zarazem walcząc z nowymi herezjami, które pojawiły się po 325 r., pisali obszerne rozprawy o charakterze polemicznym, doktrynalnym i wyjaśniającym.

Polski czytelnik ma możliwość zapoznania się z historią, przebiegiem i orzeczeniami pierwszych soborów Kościoła dzięki pracom ks. prof. Marka Starowieyskiego, ks. prof. Arkadiusza Barona oraz ks. prof. Henryka Pietrasa. Niewiele jest jednak prac w języku polskim, które omawiałyby teologię Ojców Kościoła działających i tworzących w czasie pomiędzy Soborem nicejskim (325 r.), a Soborem konstantynopolitańskim I (381 r.), na których zostało sformułowane zacytowane wyżej wyznanie wiary. Choć w ostatnim czasie pojawiło się kilka monografii na temat teologii św. Atanazego, czy św. Grzegorza z Nyssy, to jednak prace te dotyczą głównie chrystologii, antropologii bądź eschatologii, lecz nie pneumatologii. A to właśnie osoba Ducha Świętego, w drugiej połowie IV w. była kwestią teologiczną, która domagała się pogłębionej refleksji, zarówno ze względu co rusz powstające i rozprzestrzeniające się różne stronnictwa arian i półarian, jak i ze względu na to, że Sobór nicejski na temat trzeciej osoby Trójcy Świętej właściwie nic nie powiedział:

Do nicejskiego wyznania wiary – pisał w 377 r. Bazyli – nic dodać nie możemy, i to najkrótszego nawet zwrotu, wyjąwszy podkreślenie chwały Ducha Świętego, a to dlatego, że o tym artykule wiary Ojcowie wspomnieli tylko mimochodem, bo w tamtych czasach kwestii Go dotyczącej jeszcze nie poruszano.

Ten sam Bazyli pisze więc pierwszy teologiczny traktat poświęcony w całości Duchowi Świętemu, dowodząc na podstawie Pisma Świętego i Tradycji Kościoła, że Duch, choć nienazwany przez niego „Bogiem”, ma tę samą naturę, co Ojciec. Przed nim jednak, tym samym zagadnieniem zajął się Atanazy w swych Listach do Serapiona, który prawdopodobnie po raz pierwszy posłużył się kontrowersyjnym wówczas terminem „współistotny” (ὁμοούσιος) w odniesieniu do relacji łączącej osobę Ducha i Ojca.

Tym właśnie dwóm dziełom, a więc Listom do Serapiona św. Atanazego Wielkiego oraz O Duchu Świętym św. Bazylego Wielkiego postanowił się przyjrzeć o. Brunon Koniecko OSB. Jego praca nie stanowi jednak jedynie analizy argumentacji teologicznej zawartej w samych traktatach, lecz wprowadza czytelnika w dość skomplikowany kontekst historyczny: intelektualny i polityczny IV w. po Chrystusie.

Kup w księgarni internetowej | Przeczytaj fragment

Brunon Koniecko OSB – urodził się w 1983 r. w Białymstoku. Jest absolwentem administracji Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. Od 2012 profes opactwa tynieckiego. W latach 2011-2016 pracował w Wydawnictwie Benedyktynów Tyniec. Od 2015 r. jest sekretarzem kapituły klasztoru tynieckiego. Prowadzi rekolekcje „Oddychać Imieniem. Modlitwa Jezusowa” w Tyńcu. Autor książki Medytować to…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2014. Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC | redakcja@tyniec.com.pl // blog wspierany przez jzelek.pl