Pogaństwo i chrześcijaństwo w epoce niepokoju – fragment

Dlaczego chrześcijanie byli tak bardzo niepopularni? Źródła wskazują na kilka przyczyn, z którymi łączyło się ogólne zapotrzebowanie na jakiegoś kozła ofiarnego, co zawsze było nie uświadamianym, ale wpływowym elementem natury ludzkiej. Na początku niewątpliwie mieli udział w dawno już utrwalonej niechęci do Żydów: wydaje się, że chrześcijanie po raz pierwszy pojawiają się w zapisach pogańskich jako dysydencka sekta żydowska, której zwolennicy z poduszczenia jakiegoś „Chrestosa” walczyli ze swoimi współwyznawcami — Żydami na ulicach Rzymu.

Podobnie jak Żydzi, chrześcijanie jawili się jako ludzie „bezbożni”, którzy nie odnosili się z odpowiednim szacunkiem do posągów i świątyń. Ale podczas gdy Żydzi byli obcym narodem i jako taki mieli pełne prawo, by postępować zgodnie z zasadami przodków w kwestiach religijnych, chrześcijanie jako świeżo powstała sekta złożona z przedstawicieli różnych narodowości nie mogli domagać się takiego przywileju. Co więcej, wydawało się, że tworzą tajemną wspólnotę, której członkowie rozpoznawali się za pomocą sekretnych znaków — tak jak współcześnie Cyganie — i że łączy ich jakaś tajemnicza więź. „Oni są ukrywającym się ludem”, mówi poganin u Minucjusza; „unikają światła dnia”. Co robili za zamkniętymi drzwiami, tam, gdzie nie wpuszczano nieochrzczonych? Dawne mroczne podejrzenia, które zawsze odczuwano w stosunku do tajnych stowarzyszeń, z łatwością mogły podnieść się przeciw chrześcijanom: powiadano, że chrześcijanie, podobnie jak uczestnicy bachanaliów zakazanych w 186 r. p.n.e., lubowali się w kazirodczych orgiach i że podobnie jak katylinarczycy praktykowali rytualne spożywanie niemowląt. Prawdopodobnie to właśnie były owe „występki” (flagitia), o których myślał Tacyt.

Pliniusz uznał za swój obowiązek zbadanie tych oskarżeń, ale musiał złożyć raport, że nawet z pomocą tortur nie udało mu się zdobyć żadnych dowodów. Niemniej Fronton, nauczyciel Marka Aureliusza, cytował je jako fakt, a od Teofila z Antiochii dowiadujemy się, że jeszcze w 180 r. n.e. wiara w ich prawdziwość była powszechna, nawet wśród ludzi wykształconych. Wszyscy apologeci uważali za konieczne odniesienie się do tych oskarżeń, a Orygenes opowiada, że w jego czasach nadal powstrzymywały one niektórych ludzi od kontaktów z chrześcijanami; jednakże Celsus i Orygenes byli na tyle rozsądni, by je ignorować.


Eric R. Dodds | Pogaństwo i chrześcijaństwo w epoce niepokoju. Niektóre aspekty doświadczenia religijnego od Marka Aureliusza do Konstantyna Wielkiego – kup w księgarni on-line

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2014. Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC | redakcja@tyniec.com.pl // blog wspierany przez jzelek.pl