Polska to kraj czysty, gospodarny, gościnny i bezpieczny. Przestań narzekać, zacznij żyć…

Szukanie

Gdy ktoś chce wstąpić do naszego zakonu, pytamy się go przede wszystkim, czy naprawdę szuka Boga. Jeśli szuka czego innego, to się nie utrzyma. Ale to pytanie stawiamy również każdemu chrześcijaninowi. Czy w swoim życiu przede wszystkim szuka Boga. Jeśli tak i jeśli to czyni szczerze i wytrwale, to na pewno poradzi sobie z każdym cierpieniem, z każdym niepowodzeniem i ostatecznie wygra swoje życie. Jeśli szuka czego innego – pieniędzy, władzy, czy przyjemności, to nawet jeśli osiągnie jakieś chwilowe sukcesy, ostatecznie „wyjdzie mu to bokiem” jak się zwyczajnie mówi. Ale dzisiejsza Ewangelia stawia sprawę zupełnie inaczej: to Bóg szuka człowieka. Czy zastanowiliśmy się kiedyś nad tym? Pan Jezus woła Zacheusza. A pomyślmy jak to wygląda: urzędnik państwowy siedzi na drzewie, (bo był niskiego wzrostu) po to, by zobaczyć proroka z Nazaretu! I Jezus chce przyjść do domu nielubianego i nieuczciwego urzędnika, służącego rzymskiemu okupantowi, który z ludzi ściągał podatki, popełniając przy tym różne nadużycia. A czy pomyśleliśmy kiedyś, że Jezus mnie szuka, że chce być zawsze we mnie, chce, żebym przyjął jego dar przyjaźni, to znaczy żył w stanie laski uświęcającej?

 

Błogosławieni miłosierni

Skończył się czas łaski od Pana – Święty Jubileuszowy Rok Miłosierdzia. W Polsce odczuliśmy go szczególnie. Nie było klęsk żywiołowych, nie było zamachów terrorystycznych. Młodzież całego świata, która przez miesiąc lipiec odwiedziła wiele naszych miejscowości, poniosła ze sobą wieść, że Polska to kraj czysty, gospodarny, gościnny i bezpieczny. Dziękujemy Bogu za to i tym chętniej oddajemy Mu się jako naszemu Panu i Królowi… I co dalej? W stworzeniu człowieka na obraz i podobieństwo Boże chodziło głownie o to, że człowiek ma udział w Bożym królowaniu – panowaniu nad światem. Jeśli więc Bóg, Pan i Król, sprawuje swą władzę w sprawiedliwości i miłosierdziu, to znaczy, że dzieli się z nami umiejętnością bycia miłosiernym i sprawiedliwym. Dlatego też, dziękując Bogu za Jego miłosierdzie, musimy zdać sprawę z tego, czy my, panujący nad stworzeniami, okazaliśmy się miłosiernymi względem tych, którzy miłosierdzia po nas mają prawo się spodziewać. Okazji było wiele: przebaczenie, odwiedziny w porę, list lub telefon, darowanie długu, wsparcie materialne. Mamy coś takiego na sumieniu? A może i sami doznaliśmy miłosierdzia od Boga za pośrednictwem drugiego dobrego człowieka? Czy okazaliśmy wdzięczność? Pamiętajmy: Rok Miłosierdzia się skończył, ale miłosierdzie Pana trwa na wieki. Niech trwa i nasze miłosierdzie.


Leon Knabit OSB „Przestań narzekać, zacznij żyć” (część 2)
fot. Robert Krawczyk

Inne publikacje:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2014. Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC | redakcja@tyniec.com.pl // blog wspierany przez jzelek.pl