Poznaj osiem duchów zła według Ewagriusza z Pontu [cz.4] – GNIEW

Poprzednie odcinki dotyczyły części pożądliwej – wspominaliśmy o tym, iż pierwsze trzy ze „złych myśli” dotykają tej samej władzy w człowieku. Dziś zatem refleksja nad gniewem wprowadza nas w namysł nad naszą „gniewliwością”. Stąd przyszła kolej na orgé – „gniew”.

Dla porządku należy przypomnieć, iż siły działające w człowieku mogą zostać ukierunkowane źle lub dobrze; gniew skierowany przeciw grzechowi może doprowadzić człowieka do większej cnoty.


O gniewie

Gniew jest szaleńczą namiętnością
i tych, którzy już posiadają poznanie, łatwo psuje.

Czyni duszę dzikim zwierzęciem
i sprawia, że cofa się [ona] przed wszelkim spotkaniem.

Silny wiatr nie poruszy wieży,
a duszy wyzbytej gniewu nie porwie ze sobą popędliwość.

Woda jest poruszana przez pęd wiatrów,
a gwałtownikiem wstrząsają nierozumne myśli.

Gniewny mnich jest samotnym dzikiem,
zaledwie kogoś zobaczy, już wyszczerzył zęby.
Unosząca się para zagęszcza powietrze,
a rozbudzona popędliwość [zaciemnia] umysł gniewnego.
Podnosząca się mgła zaciemnia słońce,
a myśl o mściwości – samotny umysł.

Lew będąc w klatce wciąż porusza zawiasy,
a gwałtownik w celi – gniew.

Pięknym widokiem jest spokojne morze,
jednak nie ma nic wdzięczniejszego niż stan pokoju.

W spokojnym morzu nurkują delfiny,
a w stanie pokoju przepływają myśli miłe Bogu.

Cierpliwy mnich jest kojącym źródłem,
które każdemu dostarcza krzepiącego napoju.

Duch zaś gniewnego zawsze jest wzburzony
i nie da spragnionemu wody,
a jeśli nawet da, to mętną i nie do picia.

Oczy gwałtownika są zaniepokojone i nabiegłe krwią
i pozostają zwiastunami wzburzonego serca.

Oblicze zaś cierpliwego jest spokojne,
a oczy przyjaźnie patrzą przed siebie.

Łagodność męża jest w pamięci u Boga,
a dusza wolna od gniewu staje się świątynią Ducha Świętego.

Chrystus opiera głowę na duchu cierpliwym,
a siedzibą Trójcy Świętej staje się uciszony umysł.

Lisy mieszkają w duszy pamiętliwej,
a dzikie zwierzęta ukrywają się we wzburzonym sercu.

Zacny mąż unika gospody o złej sławie,
a Bóg – serca pamiętającego krzywdę.

Kamień wpadłszy do wody, zmącił ją,
a złe słowo – serce męża.

Oddal myśli gniewne od twojej duszy,
a zapalczywość niech nie mieszka w twym sercu,
a nie doznasz zamętu w czasie modlitwy.

Jak bowiem dym z plew zaciemnia widzenie,
tak pamięć złego – umysł w czasie modlitwy.

Myśli gwałtownika są plemieniem żmijowym
i pożerają rodzące je serce.

Modlitwa gwałtownika jest kadzidłem o wstrętnej woni,
a psalmodia gniewnego – przykrym dźwiękiem.

Dar pamiętającego krzywdę jest ofiarą zżeraną przez mrówki
i nie zbliży się do poświęconych ołtarzy.

Przerażających snów doznaje gwałtownik
i gniewny wyobraża sobie napaści dzikich zwierząt.

Cierpliwy mąż widzi oblicza zastępów świętych aniołów,
a nie pamiętający krzywdy zgłębia duchowe zasady
[bytów] i we śnie otrzymuje rozwiązanie tajemnic.


acedia3


Możesz również skorzystać:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2014. Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC | redakcja@tyniec.com.pl // blog wspierany przez jzelek.pl