Poznaj osiem duchów zła według Ewagriusza z Pontu [cz.7] – PRÓŻNA CHWAŁA

Jak dotąd w ramach naszych refleksji z Ewagriuszem z Pontu mówiliśmy o sześciu złych myślach – o obżarstwie, nieczystości, chciwości, gniewie, smutku oraz acedii. Wyjaśniliśmy w jaki sposób zło poraża kolejne władze duszy, zapuszczając swe korzenie coraz głębiej. Od początku mówiliśmy o pewnym procesie, charakteryzującym się określonymi etapami i wewnętrznymi powiązaniami; dla Pontyjczyka było jasne, że nikt nie popada w nieczystość (porneia) bez poddania się namiętności obżarstwa (gastrimargia) – i tak dalej.

W ostatnim odcinku zwróciliśmy uwagę na fakt zamknięcia człowieka dotkniętego acedią w błędnym kole – nagle taka osoba doświadcza oddziaływania zła na nowym poziomie, głębiej popadając w zależność od demona gastrimargii i wszystkich kolejnych. To punkt wyjścia dla refleksji nad kolejną złą myślą – kenodoxia, myślą próżnej chwały.


O próżnej chwale

Próżność jest namiętnością nierozumną,
która łatwo się wiąże z wszelkim dziełem cnoty.

Powój pnie się wokół drzewa,
a kiedy dojdzie do góry, wysusza korzeń.

Próżność zaś wzrasta razem z cnotami
i nie odstępuje, aż zniszczy [ich] siłę.

Winne grono pełznąc po ziemi, łatwo gnije,
a cnota ginie, gdy opiera się na próżności.

Próżny mnich jest robotnikiem bez zapłaty;
podjął się trudu, lecz wynagrodzenia nie otrzymał.

Dziurawa sakiewka nie przechowa tego, co zostało wrzucone,
a próżność niweczy zapłatę za cnoty.

Wstrzemięźliwość próżnego jest dymem z pieca
i w powietrzu oba się rozpłyną.

Wiatr usuwa [na piasku] ślad męża,
a próżny – [swoją] jałmużnę.

Rzut kamieniem nie dosięgnie nieba,
a modlitwa tego, kto chce się podobać ludziom, nie dotrze
do Boga.

Próżność jest podwodną skałą –
jeśli z nią się zderzyłeś, straciłeś ładunek.

Roztropny mąż ukrywa skarb,
a rozumny mnich – trudy cnoty.

Roztropny mnich naśladuje pszczołę –
na zewnątrz zbiera kwiaty,
a wewnątrz wyrabia wosk.

Próżność doradza modlić się na placach,
kto zaś z nią walczy, modli się w swojej izbie.

Nierozsądny mąż ujawnia publicznie swoje bogactwo
i pobudza wielu do napadu na niego.

Ty zaś ukrywaj to, co twoje, bo w drodze trafisz na zbójców,
nim dojdziesz do miasta pokoju
i będziesz bezpiecznie używał twojej własności.

Obecne życie uważaj za drogę pełną zbójców,
a za praworządne miasto nadchodzący wiek.

Nie przechwalaj się w drodze, gdyż jest to niestosowne,
i łatwo pobudza tych, którzy czyhają w zasadzce.

Kiedy więc dotrzesz do tego miasta, aby [tam] wejść,
wtedy dopiero będziesz bezpiecznie kosztował wszelkich dóbr
i nikt nie odbierze twoich trudów.

Cnota próżnego jest ofiarą zwierzęcia ze skazą,
której nie składa się na ołtarzu Boga.

Linia zaznaczona na wodzie zostaje zmącona,
a w próżnej duszy trud cnoty.

W nocy spożywaj mięso Paschy
i nie wyjawiaj publicznie twojej ukrytej wstrzemięźliwości,
ani nie pokazuj jej – jakby w świetle dziennym – wielu świadkom,
aby Ojciec, który widzi w ukryciu , udzielił ci jawnej zapłaty.

Białą stała się ręka schowana w zanadrzu,
a ukryty czyn świeci jaśniej niż słońce.

Acedia niszczy prężność duszy,
próżność zaś pobudza umysł odpadły od Boga.

Słabego uczyniła [próżność] krzepkim,
a starca mocniejszym od młodzieńca,
jeśli tylko byli przy tym liczni świadkowie.

Łatwym wtedy post, nocne czuwanie i modlitwa,
pochwała bowiem [z ust] wielu pobudza do pilności.

Nie sprzedawaj trudów za ludzkie zaszczyty
ani nie oddawaj przyszłej chwały dla lichego uznania.

Ludzka bowiem chwała spocznie w prochu,
a jej cześć zgaśnie na ziemi,
chwała zaś cnoty przetrwa na wieki.


acedia3


Możesz również skorzystać:

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2014. Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC | redakcja@tyniec.com.pl // blog wspierany przez jzelek.pl