Przekształcające zjednoczenie u św. Bernarda i św. Jana od Krzyża

Można by oczekiwać, że dzieła św. Bernarda, uważanego przez stulecia za jednego z największych chrześcijańskich doktorów teologii mistycznej, będą stanowiły dla nowożytnych pisarzy, takich jak o. Poulain, bogate źródło dowodów i przykładów w ich dyskusji na temat najwyższych stanów mistycznych. Tymczasem, choć pisarze ci szanują autorytet św. Bernarda i korzystają z niego, kiedy mogą, nie są w stanie, jak się wydaje, wykorzystać go tak, jak można byłoby się spodziewać. Dom Anselme le Bail w swoim artykule na temat świętego opata z Clairvaux w Dictio­nnaire de Spiritualité próbował odgadnąć przyczynę. Święty Bernard, zainteresowany przede wszystkim doskonałością czystej miłości i stopniami miłości, nie podchodził do teologii mistycznej tak jak nowożytni pisarze i z tego powodu nie mógł być im pomocny w rozwiązaniu problemów, jakie ich najbardziej nurtowały. W mowach In Cantica znaleźć można wiele fragmentów na temat modlitwy, które przypominają św. Jana od Krzyża.

Prawdą jest, że choć św. Bernard i św. Jan od Krzyża starają się podkreślać nieco odmienne aspekty życia duchowego, a przede wszystkim posługują się terminologią, która czasem daje uderzające, jak zobaczymy, kontrasty, ostatecznie dochodzą do jednego celu.

Pomimo tego, co sądzą niektórzy, że różnice między tymi dwoma mistykami w żaden sposób nie dają się pogodzić, w rzeczywistości są oni sobie tak bliscy, że wzajemnie się wspierają i całkowicie dopełniają. Ponieważ jednak na św. Jana od Krzyża bardzo duży wpływ miał Pseudo-Dionizy, którego doktryna nie wpłynęła w większym stopniu na św. Bernarda, i ponieważ karmelitę zajmuje przede wszystkim temat modlitwy wewnętrznej, obaj mistycy wydają się zdobywać górę różnymi szlakami. Ścieżki są jednak równoległe i kiedy osiągają wierzchołek góry, okazuje się on być tym samym wysokim szczytem, na którym stają razem. Oto przyczyna powstania tego studium: zwrócenie uwagi na bliskie podobieństwa między nauczaniem obu świętych odnośnie do ostatecznej doskonałości życia duchowego na ziemi – przekształcającego zjednoczenia. To porównanie pokaże nam bez wątpienia, niewidoczne w inny sposób, wzajemne powiązanie między ich wskazówkami i radami, w jaki sposób dotrzeć na ten szczyt.

Mamy nadzieję przynajmniej naszkicować w sposób wystarczający, bez zbytniego zagłębiania się w szczegóły, główne założenia, aby czytelnik, podczas lektury obu teologów był w stanie samodzielnie wyciągnąć wnioski.

Studium to powinno poprowadzić tych, którzy jeszcze tego nie zrobili, do poszukiwania w Pieśni duchowej i Żywym płomieniu miłości pełnego rozkwitu i doskonałości idei przedstawionych zasadniczo w dziełach św. Bernarda, ale nie rozwiniętych w pełni ich psychologicznych i doświadczalnych implikacji. Szybko odkryją oni, że pisma św. Jana od Krzyża mogą rzucić światło na szkołę dwunastowiecznych cystersów, a z kolei św. Bernard dostarcza silnych podstaw tradycji dla myśli rozwiniętych przez mistykę Karmelu.

Ale to studium ma jeszcze większe znaczenie. Jego celem nie jest jedynie zaspokojenie ciekawości erudyty. Przekształcające zjednoczenie nie jest, i nigdy nie może być, wyłącznie sprawą ciekawości i czczą spekulacją mnichów kontemplatyków. Przeciwnie – jest ostatecznym celem, do którego dążymy, nie jako kontemplatycy, ale jako chrześcijanie, ponieważ dla tego celu zostaliśmy stworzeni na obraz Boga.

Święty Bernard mówi nam, że boski obraz został wszczepiony przez Boga w naszą naturę jako nie dające się wykorzenić przypomnienie o naszym przeznaczeniu, którym jest doskonałe zjednoczenie z Nim.

Sam Bóg Stwórca chciał, by oznaka boskiej szlachetności na zawsze była zachowana w duszy. Żeby zawsze miała w sobie to ze Słowa, co by ją pobudzało, by pozostawała ze Słowem albo by wracała, jeśliby się oddaliła.

Pełne znaczenie tych słów zostanie zrealizowane jedynie wtedy, kiedy rozważymy słowa otwierające mowę, w której się znajdują. Słowa te są wyzwaniem dla cystersów, którzy być może nie zrealizowali jeszcze możliwości swojego powołania. Święty Bernard stanowczo przedstawia swoją doktrynę. Uczyliśmy, że każda dusza, choćby obciążona grzechami, usidlona występkami, opanowana przez pokusy, zaprzątnięta zajęciami, ograniczona lękami ma możliwość zwrócić się w sobie nie tylko tam, gdzie może oddychać w nadziei łaski i nadziei miłosierdzia, lecz także tam, gdzie może dążyć do zaślubin ze Słowem. Nie będzie się bała wejść w przymierze zjednoczenia z Bogiem, nie przelęknie się nieść jarzma miłości z Królem aniołów.

Ten wspaniały fragment podsumowuje opatrznościowe przesłanie św. Bernarda dla jego świata, a także dla naszego – nawoływanie do mistycznego zjednoczenia, które w tak dużym stopniu przyczyniło się do tego, by Clairvaux zapełniło się „cudownymi łowcami ludzi”.

Kiedy św. Bernard mówił swoim mnichom: qui perfecte diligit, nupsit, mówił im, by szukali doskonałości w mistycznych zaślubinach, a św. Jan od Krzyża pouczał córki św. Teresy, że dzieje się to jedynie wtedy, gdy „Pan Bóg skupił i zebrał wszystkie siły, władze i pożądania, tak duchowe jak i zmysłowe. Wszystkie one składają się na wspólny akord tej miłości. Tym sposobem wypełnia dusza naprawdę pierwsze przykazanie”.

Powodem tego jest fakt, że doskonałość miłości, jak zobaczymy, jest absolutnie czystą miłością Boga i taka czysta miłość, która wyklucza każde inne uczucie i każdy ślad strachu czy smutku, w sposób nieunikniony prowadzi do kosztowania boskiego dobra. Kosztowanie to jest prawdziwą istotą miłości, która jest całkowicie czysta. Miłość taka jest uczestnictwem w boskim życiu i w ten sposób uczestnictwem w błogosławieństwie. Święty Bernard zapewnia nas, że w chwili, kiedy wkraczamy w posiadanie miłości Boga, która jest prawdziwie czysta, zostajemy pochwyceni w uniesieniu do „trzeciego nieba” zjednoczenia z Ojcem niebieskim. Do trzeciego (stopnia) prowadzi czystość porywająca ku rzeczom niewidzialnym. William z St. Thierry jasno wyraża tę zasadę cysterskiej teologii mistycznej. Za miarę postępu czy podobieństwa niech służy miara rozkoszy, ponieważ ani podobieństwo nie może istnieć inaczej, jeśli nie przynoszącej go rozkoszy ani rozkosz inaczej niż w przynoszącym ją podobieństwie.

W tym nadzwyczajnym stwierdzeniu William przedstawia nam sekret – czym są mistyczne zaślubiny dla cystersów: jest to doskonałość boskiego podobieństwa, które powoduje w duszy doskonała miłość do Boga. Tego także uczy wyraźnie św. Jan od Krzyża.


Thomas Merton OCSO „O świętym Bernardzie”

Zobacz również:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2014. Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC | redakcja@tyniec.com.pl // blog wspierany przez jzelek.pl