Pytania do Ojca Leona Knabita OSB – jakie jest znaczenie i rola ŚWIĘTYCH?

Mam pytanie o znaczenie i rolę świętych. Czy Pan Bóg wyróżnił ich jako wzór do naśladowania?

Leon Knabit OSB: Nie tylko. Święci są też dani jako pomoc – są pośrednikami. Nie są Panem Bogiem, ale, na przykład, św. Antoni pomaga bardzo często, jak się go poprosi o znalezienie zguby. Inni święci też pomagają. Jeśli zwracam się do świętych, to nigdy w oderwaniu od Pana Boga, przecież to On ich obdarzył mocą.

Mnie zresztą św. Antoni raz nie pomógł. Miałem pióro, którym Jan Paweł II kiedyś pisał, przez to była to relikwia. Miałem w kieszeni i musiała być dziura. Kiedyś patrzę: skuwka jest, a pióra nie ma. Święty Antoni, gdzie ono jest? Jakby diabeł ogonem przykrył – nie ma. Ale może to dobrze. Pomyślałem sobie: pyszniłbym się, że mam pióro, którym pisał papież. Inni by mi zazdrościli. A Pan Bóg mnie w tamtym momencie trzepnął i powiedział: „To Ja ci to zabiorę”.

Miałem też parę przypadków, że mnie Pan Bóg nie wysłuchał. Nawet samego papieża też nie zawsze wysłuchiwał. Prosił razem z nami o pewne rzeczy i też nie otrzymał, ale nie miał pretensji do Pana Boga. To wiąże się z wielkim bólem i poczuciem zawodu, ale wtedy uznaję: „Panie Boże, Ty rządzisz wszystkim i Ty wiesz, co dla mnie lepsze. Nawet jeśli na tej ziemi nie dowiem się, dlaczego nie spełniłeś tej mojej prośby, ale uznaję, że tak jest lepiej. Choćby mnie zabił, ufać mu będę (Hi 11,13) powiedział Hiob. Albo ufam, albo nie ufam. To czasem też wymaga trochę heroizmu, żeby nie było obrażania się na Pana Boga.

Jest taka anegdota o dziewczynie, która modliła się do św. Antoniego o dobrego męża. Prosiła, a tu nic i nic, wreszcie, wściekła, wyrzuciła jego figurkę razem z kwiatami, którymi była przybrana, przez okno (to była taka Włoszka z temperamentem). A tam przechodził jakiś sympatyczny młodzieniec i dostał tym wszystkim w głowę. Zdumiony i ciekawy, co się dzieje, zaszedł na górę, pyta: „Co się stało? Dlaczego dostałem w głowę tą figurką?”. Okazało się, że to był ten wymodlony. Święty Antoni w ostatniej chwili uratował swój honor. To jest może troszkę groteskowe, ale niekiedy życie jest właśnie takie śmieszne. Wydarzają się takie cudeńka. A czasem jest dramatyczne i wtedy jest bardzo ważne, żeby się nie poddać.

więcej znajdziesz w najnowszej książce Ojca Leona - kliknij tutaj

nowa-ksiazka-ojca-leona

komentarz

napisz komentarz
  • Bałwochwalstwem byłoby z mojej strony porównywanie tego do świętości ale jest to na pewno czynienie dobra – a to namiastka świętości. A więc : moje krwiodawstwo uzbierałem na razie trzy wiaderka, donacja ciała po śmierci na potrzeby nauki i medycyny a trzecie to obowiązkowe ułatwienie jazdy samochodem innym użytkownikom ruchu, które wywołuje, jak wierzę efekt domina. Smutne jest tylko ,, spadkowe działanie świętości „. Chyba nie było przypadku nabycia świętości za życia w przeciwieństwie do pomników ! Pozdrawiam gorąco Ojca Leona

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2014. Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC | redakcja@tyniec.com.pl // blog wspierany przez jzelek.pl