Reformator i twórca eremityzmu kamedulskiego. Czwarty, ostatni tom „Pism” błogosławionego Pawła Giustinianiego (1476–1528)

Błogosławiony Paweł Giustiniani (1476–1528) – najpierw „scientiarum amator inflexibilis et incorruptibilis”, następnie mnich kamedulski, który wzbraniał się przed przyjęciem święceń kapłańskich, potem major eremu w Camaldoli, a w końcu reformator i twórca eremityzmu kamedulskiego w najsurowszej formie, którą, jak się wydaje, porównać można tylko z surowością reguły kartuzów. Jego duchowa droga, zwłaszcza w zestawieniu z jego ludzkimi działaniami i dokonaniami, była tak niezwykła, iż być może posłużyłaby za kanwę fascynującej powieści czy filmu, gdyby tylko sam dramatis auctor nie zniszczył swych pism młodzieńczych, znacznie ograniczając nam dostęp do informacji o latach swej wczesnej formacji uniwersyteckiej, naukowej i duchowej. Dopełniając ten szkicowy obraz, należy dodać: oto błogosławiony, który nosi ten tytuł z racji wiekowego usus i nigdy nie został numero beatorum ascriptus; to naukowiec, który wzgardził nauką dla czystej miłości Bożej, autor, w którym zbiegły się i skonfliktowały głęboka, humanistyczno-filozoficzna edukacja z bezwarunkowym umiłowaniem Boga, poeta, który bynajmniej nie cenił sfery twórczości artystycznej pozostającej pod pieczą Euterpe, i wreszcie filozof, który używał narzędzi filozoficznych, by przy ich pomocy przekonywać, aby szukać Tego, którego trudno odnaleźć za pomocą samego rozumu. A w tym wszystkim, przede wszystkim i nade wszystko – eremita przejrzysty i doskonały, zawsze wierny idei beatae solitudinis, która dla eremity jest jedynym szczęściem.

Wydaje się, że jeszcze zaledwie kilkadziesiąt lat temu Paweł Giustiniani był pisarzem niemal nieznanym w szerszych kręgach, jeśli pominie się kamedulskich historiografów (wszak każde zgromadzenie ma swoich historyków i nawet jeśli nie piszą oni o wszystkich wydarzeniach, które chcielibyśmy poznać, to wypada, by pisali przynajmniej o swym założycielu), kamedułów eremitów, odnoszących się głównie do zredagowanej przez niego reguły, oraz dość hermetyczny krąg badaczy eremickiego monastycyzmu. I być może ten niezwykle mało znany autor, mimo że pozostawił po sobie wielką ilość dzieł (do niedawna zachowanych magna ex parte w rękopisach przechowywanych przez eremitów), popadłby w zapomnienie i pozostał w pamięci jedynie jako redaktor reguły przeznaczonej dla obecnie niewielkiego liczebnie zgromadzenia zakonnego, jakim jest Kongregacja Eremitów Kamedułów Góry Koronnej, gdyby nie słynny wydawca, ks. Giuseppe De Luca, oraz papież Jan XXIII, który jeszcze jako patriarcha Wenecji szczególnym nabożeństwem obdarzał – tak, w rzeczy samej – św. Wawrzyńca Giustinianiego i pragnął szerzyć jego kult. Skoro zaś Wawrzyniec dzielił zainteresowania i dążenia z bł. Pawłem, ks. De Luca powierzył profesorowi Eugeniowi Massie wydanie tekstów również tego drugiego Giustinianiego.

Zanim Eugenio Massa rozpoczął żmudną rejestrację i edycję rękopisów błogosławionego, co zresztą stało się opus vitae tego wydawcy i czym, jakkolwiek z różnymi przerwami, zajmował się aż do śmierci, nowożytną refleksję nad Pawłem Giustinianim i jego twórczością podjęli dwaj wybitni badacze, niemiecki historyk Hubert Jedin oraz, przede wszystkim, benedyktyński mnich z Clervaux, Jean Leclercq. Nie ma tu miejsca, by choćby częściowo przytaczać ich – jakże cenne – prace w językach oryginalnych, ograniczymy się tylko do wskazania kilku polskich wydań, o czym poniżej. W każdym razie ich działalność edytorska i wydawnicza wypełniła lukę tekstualną, chociaż być może nie zmieniło to w zasadniczy sposób obecności Giustinianiego w świecie zdefiniowanych i uznanych idei monastycznych. Natomiast jeśli chodzi o przeniesienie jego koncepcji na grunt polskojęzyczny, można w pewnym sensie mówić o bardzo dużym przyspieszeniu. W roku 2013 polscy eremici kameduli wspólnie z Wydawnictwem Benedyktynów Tyniec rozpoczęli ambitnie zakrojony projekt wydawniczy, mający na celu upowszechnienie w języku polskim dzieł, biografii oraz idei Pawła Giustinianiego. W ciągu trzech lat ukazały się dwa wybitne teksty Jeana Leclercqa na temat błogosławionego w świetnym przekładzie Elwiry Buszewicz, a w serii „Źródła Monastyczne” trzy tomy jego pism.

I po dłuższej przerwie (choć nie tak długiej, jak to miało miejsce w przypadku traktatu Secretum meum mihi wydawanego przez E. Massę) na światło dzienne wychodzi polskie wydanie czwartego tomu Pism bł. Pawła Giustinianiego, w którym to tomie znalazł się przede wszystkim traktat mistyczny Secretum meum mihi, mniejsze objętościowo teksty: De vera hominis felicitate, De vera hominis beatitudine, De la vera et perfecta via de salute oraz dwie zachowane redakcje traktatu A Marco Antonio Flaminio (Della vera felicità), spisanego w formie listu skierowanego do znanego humanisty, pisarza i filozofa Marka Antoniusza (Marcantonia) Flaminia (1498–1550), a poświęconego bezużyteczności filozofii i nauki w osiąganiu zbawienia. Całość tych dzieł określa się terminem Traktaty większe o miłości Bożej (Trattati maggiori dell’amore di Dio), gdyż wyróżniają się wielkością spośród kilkuset pism bł. Pawła, które przetrwały do dziś. Traktat Secretum… wzbudził już wcześniej uwagę badaczy, zarówno ze względu na jego treść odnoszącą się do duchowości, jak i teologii, wydaje się jednak, że zasługuje on na bardziej szczegółowe omówienie, a także na zwrócenie uwagi na zawarty w nim mistyczny aspekt doświadczenia Boga. Jakkolwiek odtworzenie nadprzyrodzonych przeżyć autora – w dodatku piszącego przed pięcioma niemal wiekami – jest rzeczą bardzo trudną, można jednak podjąć próbę opisania tych doświadczeń, zwłaszcza z pozycji tłumacza, któremu bardzo bliskie są wszystkie formy językowe stosowane przez bł. Pawła. Najpierw jednak kilka słów o zachowanych rękopisach tego tekstu, jakimi dysponujemy / Fragment wprowadzenia: Jacek Partyka, Uniwersytet Jagielloński /

Pisma. Tom 4 / Przeczytaj fragment / Pozostałe tomy

Bł. Paweł Giustiniani (1476–1528). Humanista, wykształcony na Uniwersytecie w Padwie, głęboko przepojony doktryną stoików, wyrzekł się przyjemności cielesnych, aby zwracać się coraz bardziej ku Bogu. W roku 1510 wstąpił do eremu Camaldoli. Świeżo po złożeniu ślubów, przyszło mu reformować cały zakon kamedulski. W 1520 r. opuścił Camaldoli, podjąć życie jeszcze bardziej samotnicze. Wnet dołączyli do niego uczniowie, z którymi założył Towarzystwo Eremitów św. Romualda, które do dziś istnieje pod nazwą Kongregacji Eremitów Kamedułów Góry Koronnej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2014. Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC | redakcja@tyniec.com.pl // blog wspierany przez jzelek.pl