Rozdajemy 5 zestawów wielkopostnych. Weź udział w KONKURSIE

Po długiej przerwie w organizacji konkursów na naszym blogu, wracamy z czymś dużym – no, może nieco większym niż zazwyczaj… 🙂 Wielki Post to czas szczególny, więc z tej racji przygotowaliśmy pięć wyjątkowych zestawów wielkopostnych, które możecie wygrać. W skład nagrody wchodzą dwie książki:

Konkurs trwa do 15 marca 2015 r.; dzień później, czyli w poniedziałek, zostaną ogłoszone wyniki. Jakie jest zadanie konkursowe? Po pierwsze, należy udostępnić wpis konkursowy na naszym fanpage’u (lub poniżej), a po drugie, napisać poniżej komentarz w odpowiedzi na pytania: CZYM dla Ciebie jest POST? I jakie praktyki wielkopostne cenisz najbardziej?

Ze wszystkich komentarzy wybierzemy pięć najciekawszych wypowiedzi, które zostaną nagrodzone naszym zestawem książkowym. Życzymy szczęścia i do usłyszenia! 🙂

napisz komentarz
  • Czym jest dla mnie post? Ciekawe 🙂 W pierwszej chwili kojarzy mi się popielec, chwila, kiedy nie wybrzmiewa już pełne radości ‚Alleluja’. Sam czas jest dla mnie zapominaniem siebie, przez głębsze wpatrzenie się w Boga, który jest przecież drugim człowieku. Gorzkie żale wybrzmiewają dobitnie, nadając sercu, ciału, głowie, jakby, charakter ‚oczekiwania’ na Znak Miłości.

  • CZYM dla mnie jest POST? I jakie praktyki wielkopostne cenię najbardziej?
    Dobre pytanie. Z jednej strony post, jest okresem, który mogę wykorzystać, na swoją wewnętrzną przemianę. Dzięki trafnym i przemyślanym kazaniom, mogę zmienić swój światopogląd, na pewne sprawy. Dojrzeć do czegoś, poprzez zrozumienie wszystkich aspektów religijnych i psychologicznych. To czas odnowy duszy. Praktyki wielkopostne z kolei cenię za to, że konsekwentnie, można je wykonywać. Postanowienia dotyczące ograniczenia np. oglądania telewizji, czy korzystania z internetu są bardzo zasadne. Wtedy mamy np. więcej czasu dla swojej rodziny i bliskich. Post, to czas zmian na lepsze. I to jest najważniejsze. Pozdrawiam ciepło i serdecznie.

  • Przez zwykłe powstrzymywanie się od jedzenia mięsa, czy słodyczy staram się podkreślić wyjątkowość tego czasu.
    Wyciszenie się, wyzwolenie od grzechu przez częstszą spowiedź, więcej rozmowy z Panem i modlitwa, pozwalają mi w szczególny sposób usłyszeć Jego głos i prosić, aby po prostu mnie prowadził.
    Post to okres, który przypomina nam o tym, ile Jezus dla nas wycierpiał. Staram się tak jak on pomagać innym i kochać ich, co wcale nie jest takie proste jak się o tym mówi.
    Wewnętrzne przygotowanie do wszechogarniającej radości jest czasem modlitwy, wyciszenia i przede wszystkim impulsem do czynienia dobra i kochania innych ludzi.
    Tym właśnie jest dla mnie Wielki Post.

  • Czym jest dla mnie POST?To czas na wewnętrzną przemianę człowieka, odnowienie więzi z Bogiem.To również możliwość zrozumienia, jakim się jest grzesznikiem i wzięcie wraz z Bogiem własnego krzyża.To również zrozumienie męki Jezusa i tego, co osiągnęliśmy dzięki Jego cierpieniu i zmartwychwastaniu

  • Czym jest dla mnie post ?
    To dla mnie „zajrzenie w nadmiary” i stworzenie przestrzeni braku, pustki, niedosytu…. by dokonywała się, w Bogu, moja re-kreacja…
    Kojarzy mi się z konfrontacją z pytaniami, które ustawiają mnie w prawdzie wobec Pana Boga, ludzi i siebie, np. czy gdyby drogę krzyżową przebywał mój ukochany to tak samo by mnie to dotykało jak Droga Krzyżowa Pana Jezusa ? A może mniej ? A może więcej ?
    Post to dla mnie pragnienie Adoracji, mojego NIC, w którym jest Boże WSZYSTKO.

  • Post. Prowadzi do oczyszczenia serca, duszy. Z czystym sercem, duszą lepiej słuzymy Bogu. I jak go wypełnić w tym okresie przygotowawczym do Świąt? A może nie tylko w tym czasie. Najprostsze rzeczy takie jak odmawianie sobie przyjemności w jedzeniu, kupnie czegoś co nam w oko wpadło i wiele tym podobnych rzeczy ćwiczy naszą wolę. Ale czy to wystarcza. Jezus pościł 40dni. Przyjął cierpienia fizyczne. Jest to czas nad zastanowieniem się nad sobą. Kim jestem, jaki jestem dla innych, czym kieruję się w życiu, jakimi wartościami. Po takich przemyśleniach przychodzi czas na praktykę. Dla Boga ofiarowanie siebie, tego co się robi, praca wypełnianie obowiązków. Prośba o błogosławieństwo dla siebie i innych. Dla bliźniego kierowanie się dobrocią, łagodnością, życzliwością. A dla siebie? Koncentracja i świadomość tego co, kiedy i gdzie się robi. Przyjęcie tego jako służby miłości do Boga. Tak by się chciało ale czas biegnie szybko, przestrzeni jakby mało. Ale ten wysiłek służby oddania dla Boga i innych tak jak Jezus dał przykład myjąc stopy Apostołom na pewno nas zbliży do Boga w tym poście i na tej drodze. Pozdrawiam.

  • Dla mnie od kilku lat post jest wyzwaniem z którym sobie słabo radzę… na początku zawsze mam jedno w planie,by tym razem do czasu świąt choć przez chwilę USŁYSZEĆ TO CO MÓWI PAN…postanawiam więc w wielkim poście poświęcić więcej czasu na ciszę,modlitwę i rachunek sumienia….niestety jak tylko mija środa popielcowa okazuje się nagle, że mam więcej pracy, więcej różnych rzeczy którymi powinnam się zająć niż trwać na modlitwie… dla mnie wielki post to okrutna walka, bezsprzecznie zawsze przegrana…na szczęście z nadzieją wypatruje Bożego Miłosierdzia,bez tego wszystko jest bezsensu…może właśnie tym najbardziej jest mój wielki post- zatopieniem w Jego Miłości i przebaczeniu….
    Życzę nam wszystkim pięknych spotkań z Bogiem w tym czasie…

  • Post kojarzy mi się w pierwszym rzędzie z miłością, z obdarowaniem. Inny motyw postu byłby jego zaprzeczeniem. Za cenę wyrzeczenia nie jestem przecież w stanie nic „nabyć” ani „odkupić”. To wszystko już się dokonało, Mocą Krwi Jezusa.
    Obdarowywanie ma natomiast to do siebie, że koncentruje uwagę na obdarowanym. Trzeba by właściwie napisać: Obdarowanym – z dużej litery – bo rzecz jasna chodzi o Boga. I chyba o tę koncentracje uwagi chodzi najbardziej. Bo dla mnie najistotniejsze pytanie dotyczące postu nie brzmi: co? ile? kiedy?… ale – DLACZEGO?
    Poszczę bo kocham. Ilekroć post odrywa mnie na moment od rutyny, tylekroć mam okazję pomyśleć o Tym, którego kocham… że wszystko mam od Niego, nawet tę miłość, którą Go kocham.

    PS. Nie ma mnie na FB… itp., więc nie wiem, jak będzie z tym udostępnieniem 🙁

  • Dla mnie post jest ciszą. Szukam jej w adoracji czy we własnym domu. Cenie bardzo w tym czasie to, że nie jest przepełniony świąteczną komercją tyko jest prawdziwie Bożym czasem. A Gorzkie Żale wcale nie są dla „starszych Pań”. Są piękne.

  • Post to po prostu dobre życie, z częstym zaglądaniem w ciemne zakamarki duszy z płonącą lampką wiary, nadziei i miłości, którą niesie Eucharystia i spowiedź. Co cenię najbardziej w Wielkim Poście? Chyba najbardziej to, że Taki Czas został nam dany. Tyle. I aż tyle.

  • Wielki Post jest dla mnie SZANSĄ na nawrócenie serca, którą staram się wykorzystać.
    W Wielkim Poście najbardziej cenię sobie czas wchodzenia w siebie – stawania w prawdzie o sobie przed Bogiem. Pozdrawiam

  • To dla mnie najpiękniejszy czas , ponieważ jest wejściem w najpiękniejszą – bo świętą ciszę. W takiej ciszy sumienie bez trudu się obnaża . I obojętnie czy jestem w sklepie, piwnicy czy też na spacerze wołam w tej ciszy : Ratuj Jezu !!.. gdy pamięć o starych grzechach wraca.. A On ujmuje mnie za rękę, w pracy mej nieustannie pomaga . Bo wie że przebywam na Pustyni , po to by wciąż spotykać Pana . Duch Święty przywiódł mnie w te przestrzenie i nie zostawia w tych zmaganiach.. ; I szczęście to dla mnie niezmierzone że mnie tu Pan zaprosił , że jestem tylko On i Ja w najukochańszym miejscu na świecie. Trwając tak przy Nim otulona chwytam największej potrzeby – wyrytej przez nędzne serce . Jest nią – rozmowa z Samym Bogiem…… znak skruszonego uniżenia przed Jego tronem ….

  • Czym dla mnie jest Post? Odpowiedź wcale nie jest taka prosta.. Kiedyś Post kojarzył mi się tylko i wyłącznie ze smutkiem – bo trzeba było sobie czegoś odmówić, bo zbliżała się śmierć Jezusa. Dlatego nie przepadałam za tym czasem.Jednak w tym roku uświadomiłam sobie, jaki jest prawdziwy cel Postu – przecież to dążenie do Zmartwychwstania, dzięki któremu Jezus otwarł mi drogę do Nieba! Dlatego do praktyk wielkopostnych, które stały się dla mnie cenne wliczam codzienną Eucharystię i rozważanie Pisma Świętego a także czynienie każdego dnia chociażby jednej rzeczy, która komuś sprawi radość. A głównym mottem w czasie tego Postu są dla mnie słowa „nie ulegaj pokusie” i tego staram się trzymać. Już widzę różnice, zwłaszcza w moim podejściu do tego czasu. Teraz Post mnie nie odstrasza, a swoją radością z tego czasu staram się zarażać innych 🙂 !

  • dla mnie post to walka duchowa. Odkąd się zaczął jestem dręczona, nękana i wiem że to mój najlepszy post w życiu. Natomiast nie poddaję się i ja również nękam i dręczę ‚kudłatego’-jak mówią moje dzieci. Modlitwa, brak tv, poszczenie bez pożywienia w piątki i spotkania na wspólnocie. Dzieje się sporo, ale walkę wygra Jezus.

    • Post dla mnie , jest to czas szczególnej ciszy ,milczenia i słuchania Jezusa Chrystusa w Jego Słowie.
      Biblia jest najważniejszą księgą dla mnie , którą otwieram codziennie i czytam , a Ona otwiera mnie . W tym szczególnym czasie postu , staram się z większą świadomością i odpowiedzialnością , być dla Pana Jezusa i drugiego człowieka.

  • kiedy tak biegam i mijam codzieńność,,,nagle spotykam się z POSTEM-cóż to takiego że KAŻE MI SIĘ ZATRZYMAĆ???przemyśleć i głębiej zadumać,,,niewiele jeszcze z tego rozumię bo chyba zbyt daleko ,,,JESTEM od BOGA ale – tak czuję,,, że WARTO- inaczej się modlić i też inaczej popatrzeć na człowieka???TO tylko TYLE,,,lecz dla mnie DUŻO

  • Wielki Post jest dla mnie czasem odnowy, pustynią na którą wyruszam będąc grzesznikiem, żeby za 40 dni powrócić mniej mną a bardziej Nim. Po co iść na pustynię? Aby umrzeć. Umiera moje stare, brudne ja, żeby w Wielkanoc na nowo odrodzić się ze Zmartwychwstałym, aby Jego blask odbił się w moim obliczu. Czas rozmowy, a właściwie moich odpowiedzi na Jego Słowo. Czas mobilizacji, czas stawiania na Miłość, rozdawania jej, bo „darmoście otrzymali i darmo rozdawajcie”.
    Czas w którym moje przesadnie rozrośnięte „ja” kurczy się w pokorze do kropli, która wpada do bezmiaru oceanu Jego Wszechmocy.
    Praktyki? Zwiększony czas na skupienie, modlitwę, adorację. Ograniczenie TV, wyrzeczenie słodyczy oraz post we wszystkie piątki Wielkiego Postu o chlebie i wodzie (co wcale nie jest takie łatwe 🙂 ) i jałmużna, bez której post i modlitwa jest niepełna.
    Czynienie dobra, pomaganie bliźnim, staram się nie marudzić gdy spotyka mnie coś złego/przykrego, tylko wziąć ten ciężar i nieść go na plecach, Bóg bowiem nie zdejmuje krzyża tylko wzmacnia barki i pomaga go nieść.
    Uśmiech dla innych, on rozświetla ludzi nawet w mróz i niepogodę.
    I serce, trzeba je mieć otwarte na drugiego człowieka, bo jeśli się kocha to nie można zrobić krzywdy. A całe dobro które okaże się swoim bliźnim to dobro okazane samemu Bogu, bo „coście uczynili jednemu z tych najmniejszych, Mnieście uczynili”.

  • Post to taki stan, trwający w czasie, kiedy ograniczam dopływ chaosu z telewizora, radia i internetu. To pora głębszej refleksji, Nagle znajduję czas na lekturę pism katolickich i chrześcijańskich, miesięczników i wydawnictw zwartych. To niestety naprawdę zdarza się właśnie tylko o tej porze roku. Więcej myślę o stanie swojej duszy, częściej się zagłębiam w modlitwie. Trudniej mi przychodzą ograniczenia czysto fizyczne: ograniczenie posiłków, umartwienia cielesne. Ale jeszcze się postaram.

  • CZYM dla Ciebie jest POST?
    Dla mnie POST to dar, który został mi dany po to aby pamiętać, że człowiek nie samym chlebem i wodą żyje. To okres, bardzo cenny, który powinienem przeznaczyć na taki wewnętrzny „remanent”. Jak wykorzystuję swój czas? Czy nie marnuję go na zbyt wiele działań, które ani odrobinę nie przyczyniają się do realizacji pragnień ukrytych przez Pana w moim sercu? Czy talenta otrzymane od Pana wykorzystuję, pomnażam czy tylko je zakopałem? Czy odpoczywam razem z Panem? Czy umiem i chcę rozmawiać o rzeczach ważnych? Czy boję się porażek i jak je znoszę?
    I jakie praktyki wielkopostne cenisz najbardziej?
    Post kojarzymy z wyrzeczeniami, drogą krzyżową i gorzkimi żalami. Na to wszystko potrzeba czasu. Właśnie ten czas, dobrze wykorzystany, jest najlepszą wielkopostną praktyką.

  • Przez lata narzucałam sobie praktyki wielkopostne, aż przyszedł taki czas, że było bardzo trudno i wtedy pomyślałam, że znoszenie w duchu pokory, z cierpliwością, i wiarą w sens wytrwania, tego wszystkiego, co mnie w Wielkim Poście spotyka, ma większą skuteczność niż niejedzenie słodyczy lub unikanie wymyślnych potraw. Mogę unikać czekolady, ale krzyczę na kogoś, kto mnie zawiódł (w moim odczuciu). Czy wyrzeczenie jest wtedy pełne?…

  • Zmieniło się wszystko, dla Ciebie Jezu, bo jesteś mi ukochany i post jest dla Ciebie i Twojej Mamy, abyś nie odczuwał więcej tego bólu fizycznego i psychicznego podczas całej tajemnicy bolesnej i dla najukochańszej Matki Maryi, aby ulżyć w jej cierpieniu patrzenia na mękę własnego dziecka. Poszcze tak jak potrafie mój Jezu, ty wiesz jak wiele to dla mnie znaczy, ale poprawie się i będę mocniejsza dla Ciebie mój ukochany i wybacz mi ten grzech i inne które Cię zraniły. Niech moje bóle i cierpienia, którymi mi błogosławiłeś i błogosławisz pomniejszą Twoje. O Najświętsza Krwi Chrystusa, cudowna zalewaj nas. Dziękuję Ci Jezu.
    Post przebłagalny dla Ciebie Panie za moje grzechy.

  • Dla mnie post jest czasem uzdrowienia i wyzwolenia. A moje praktyki …. MIŁOŚĆ BLIŹNIEGO I STWORZENIA!!!

  • Dla mnie Wielki Post jest tym czasem,w którym gwałtownie idę za Jezusem.Staram się iść w pokorze i wyciszeniu i rozpamiętywaniu siebie.Na tej drodze towarzyszą mi łzy,żal i wstyd za to co we mnie złe.Cicho jęczę,że chcę się poprawić,chcę się nauczyć czystej miłości.A potem w ciągu roku staram się pamiętać o tej drodze,która prowadzi do radości.Krystyna

  • WIELKI POST ma dla mnie charakter wybitnie pokutny, a zarazem chrzcielny. Jest czasem wewnętrznej przemiany, nawrócenia, odnowienia łaski chrztu św., czasem rozmodlenia i słuchania Słowa Bożego dzięki wewnętrznemu wyciszeniu. Szczególnie w tym okresie staram się naśladować Chrystusa, Mistrza, przez wychodzenie jakby na pustynię, oddalając się od szumu ulicznego jakby na rzut kamienia, by trwać na modlitwie z Bogiem poprzez rozważanie Jego drogi krzyżowej oraz tego jak wiele łask dla mnie wypracował przez Swoją Mękę, Śmierć i Zmartwychwstanie.

  • Post to moment w moim życiu, kiedy zagłębiam się w moją duszę. To właśnie w tym czasie rodzi się we mnie chęć prawdziwej przemiany. Jednak najważniejsze jest czuwanie na przyjście Zmartwychwstałego Chrystusa- zaczynam bardziej otwierać się na drugiego człowieka, wyciszam się, a także poznaję samą siebie, podejmując wielkopostne wyzwania. W okresie tym staram się zbliżyć do Jezusa poprzez podróż przez życie- Drogę Krzyżową i godzenie się z tym, co bolesne- Gorzkie Żale. Dzięki Postowi mam odwagę spojrzeć na swoje serce, które nie jest już tylko czymś we mnie, ale czymś, co mogę dać drugiemu człowiekowi.

    „Niestety”, jednym z małych postanowień Wielkopostnych jest zaniechanie używania Facebooka, dlatego też nie mogę udostępnić tej inicjatywy. Proszę o wyrozumiałość. 🙂

  • O Wielkim Poście w nieco inny sposób 🙂

    Świat pędzi, goni za pieniędzmi,
    sławą, karierą…
    A ja?
    Zmęczona gonitwą, błagam o ciszę,
    postój, odpoczynek…
    Upadam…
    -Powstań, córko moja!- słyszę głos z nieba.
    Panie, nie dam rady, nie potrafię…
    -Potrafisz, wierzę w Ciebie!
    Jak mam to zrobić?
    -Zaufaj, pomogę Ci! Złap Mnie za rękę!
    Dobrze, pójdę za Tobą, dokądkolwiek mnie poprowadzisz.

    Gdzie idziemy?
    -Na pustynię.
    Na pustynię? Dlaczego tam?
    -Odpocząć, wyciszyć się.
    Ale Panie, co ze szkołą, rodziną, obowiązkami? Muszę się uczyć, wiesz przecież…
    -Zaufaj Mi!
    Długo tam będziemy?
    -Czterdzieści dni.
    Co? Tak długo?
    -Tyle dni potrzebujesz, by odnowić nasze relacje, by uporządkować swoje sprawy, porzucić niepotrzebne lęki i obawy. Będzie to też czas próby Twojej wiary. Zły nie przestanie Cię kusić, ale nie martw się, będę z Tobą! Jeśli wytrwasz, Twoje życie zmieni się na lepsze. Ten czas nie pójdzie na marne.

    Zaufałam, zostałam na pustyni z Jezusem, czterdzieści dni…Był to piękny czas, czas modlitwy, rozmów z Przyjacielem, walki z grzechami, słabościami, zniechęceniem, czas wyciszenia się i odpoczynku. Szatan niejednokrotnie mnie kusił, pojawiały się wątpliwości, poczucie bezsensu życia, osamotnienia, przyszło też cierpienie, jednak dzielnie dźwigałam swój krzyż razem z Jezusem. Po czterdziestu dniach usłyszałam…
    -Córko moja, Twoja wiara Cię ocaliła! Dzięki niej wytrwałaś, ufność w moją moc nie pozwoliła Złemu zawładnąć Twoim życiem! Możesz powrócić do codzienności. Teraz nic nie będzie takie same, możesz zacząć żyć pełnią życia. A jeśli przyjdą trudne chwile, wiedz, że będę obok, pomogę Ci! Powodzenia!

    Jezus uśmiechnął się do mnie i wstąpił do nieba.
    A ja?
    Zostałam tu, na ziemi. Szczęśliwa, uśmiechnięta, silna! Czterdzieści dni na pustyni w obecności Pana było niesamowitym przeżyciem. Dzięki temu moje życie zmieniło się na lepsze. Zaczęłam odkrywać Boga nawet w najmniejszych rzeczach, w uśmiechu bliźnich, w dobrym słowie, pięknej pogodzie…Pokochałam Pismo Święte, przez które Bóg do mnie przemawia, modlitwę, która jest rozmową z Przyjacielem, zaczęłam dzielić się tym, co mam najlepszego z innymi.

    Dzięki Ci, Panie, za to, że przyszedłeś do mojego nieuporządkowanego życia i obdarowałeś mnie długo oczekiwanym pokojem serca! Bądź uwielbiony!

  • No cóż w prostych słowach to czas odpoczynku i refleksji .Dlaczego ano dla tego że żyję w szalonym świecie,w którym wymaga on ode mnie maksymalnego zaangażowania wyników ,celów,ciągłego szkolenia i bycia o wszystkim poinformowanym,z reakcjami raczej emocjonalnymi niż przemyślanymi.
    Czas postu daje mi wytchnienie,czas zwalnia,serce się uspokaja a wiara umacnia.Może nie jest to prawidłowe postępowanie ,lecz dla mnie idealne.

  • Tęsknię bardzo za Wielkim Postem z mojego dzieciństwa… Jako mała dziewczynka przeżywałam ten czas bardzo emocjonalnie, skupiałam się bardzo na wyrzeczeniach – zawsze zero słodyczy, później nawet piątki o chlebie i wodzie. Bardzo wzruszały mnie wielkopostne pieśni, ale najbardziej pamiętam Drogę Krzyżową, którą odmawiałam w domu, z babcią ze starego modlitewnika: babcia czytała rozważania, ja odmawiałam „Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste…”- to był szczególny czas… Potem dorosłam i zaczęło być trudniej, bo emocje i gesty przestały wystarczać, w pewnym momencie trzeba było usiąść i zupełnie racjonalnie przemyśleć swoje życie, zupełnie bez emocji poszukać w sobie Boga, samemu, już bez babci nauczyć się Krzyża… Teraz Wielki Post to taki wielki, czerwony STOP, to przyglądanie się sobie, swoim wyborom (facebook, zaległa praca czy modlitwa?), czasem niestety zawracanie i zaczynanie od nowa, codziennie… Modlitwa i post były zawsze, do tej pory nie praktykowałam i nie za bardzo rozumiałam sens jałmużny. W tym roku jakoś przypadkiem (a jest w ogóle coś takiego jak przypadek?) jeszcze przed rozpoczęciem Wielkiego Postu trafiłam na kilka tekstów dotyczących jałmużny i uczę się teraz tej nowości – dawania, bez obaw o powstały brak, choć właściwie żadna to nowość to wciąż szkoła tego samego- ZAUFANIA, temu, który nigdy nie zawiedzie.

  • Post, a czas tak szybko biegnie i wcale w tym okresie nie zwalnia. W rytm życia wcinają się odgłosy gorzkich żali i kolejnych stacji drogi krzyżowej naszego Pana Jezusa rozświetlając mroki życia. Myślę że okres Wielkiego Postu jest dla mnie przypomnieniem, że cały czas, niestrudzenie trzeba się starać aby nie popaść w tarapaty w drodze do Nieba, którego bramy otworzył nam drogocenny krzyż Pana Jezusa. Jest czasem kiedy Miłość ładuje moje akumulatory miłości, ażeby działały jeszcze długo po Wielkanocnym poranku. Jakie są najcenniejsze praktyki wielkopostne? Najbardziej cenię nabożeństwo gorzkich żali bo przyjęte do serca wyzwalają u mnie szereg innych działań.

  • Post to czas przemiany, oczyszczania, uzdrowienia. Czas ciszy pośrodku zgiełku świata. Z praktyk wielkopostnych bardzo cenie wyciszenie, dystansowanie do siebie oraz ćwiczenie w wolności.

  • Post jest dla mnie przekraczaniem tego, co uważam za swoje granice. Zbliżaniem się do minimum tego, co potrzebuję i maksimum tego, co mogę zrobić. Odkryłem, że jeśli przekraczam granice, wchodzę w sytuacje, w których wiem, że bez Boga sobie nie poradzę, więc muszę Mu zrobić miejsce. Wtedy, kiedy musiałem pozwolić mu działać, bo sam już nie potrafiłem. Takie sytuacje sprawiły, że zacząłem uczyć się spotykać Go także w zwyczajnych, codziennych sytuacjach.

  • Kiedyś myślałem,że Post to odstawienie słodyczy czy czekolady.Teraz jednak wiem,że Post jest wyjątkowym czasem w którym przede wszystkim powinniśmy zbliżyć się do Boga,do naszego Mistrza i rozmyślać nad tym czego On dokonał,co dla mnie zrobił-oddał swoje życie za mnie.A jak wiadomo „nie ma miłości większej niż aby życie swoje dać”. Pewnie że odmówienie sobie czegoś co lubimy jest bardzo dobre i kształtuje nas i nasze sumienie,ale musimy nie zapomnieć o tym co najważniejsze-o krzyżu.Bo KRZYŻ=ZBAWIENIE.W Poście lepsze niż odstawienie słodyczy czy czekolady jest pokora,ubóstwo,zbliżenie się do Zbawiciela,oddanie Mu całego siebie i zrozumienie,że jestem grzesznikiem i tylko On może mnie zbawić,to dzięki Jego krwi przelanej na krzyżu Pan mnie wybawia.Post to czas aby naprawdę zobaczyć jak wielką MIŁOŚCIĄ darzy mnie TATA.Co do praktyk wielkopostnych to chyba nie będę zbyt oryginalny;oczywiście Droga Krzyżowa(tak najlepiej kiedy jest kameralnie bez tłumu,w spokoju z przygaszonym światłem w kościele),Gorzkie Żale,czytanie Pisma Świętego,jakaś lektura duchowa na Wielki Post i rekolekcje.Co do rekolekcji w ostatnim czasie bardzo lubię te internetowe,a to dlatego,że są one bardzo intymne.Wieczorem w zaciszu swojego pokoju mogę usiąść i słuchać,rozważać,modlić się i przekonywać się jak wielką miłością darzy mnie mój Stwórca.

  • Dla mnie POST jest ” narzędziem postępu i rozwoju duchowego”. Żeby więc spełnił przypisane mu zadanie, powinien być dostosowany do konkretnego człowieka. Dawniej POST polegał zazwyczaj na powstrzymywaniu się od spożywania pokarmów mięsnych przed ważnymi świętami oraz w piątki dla uczczenia Męki Pana Jezusa. Dzisiaj, kiedy coraz częściej modne jest niejedzenie mięsa, POST może polegać także na powstrzymywaniu się od jedzenia np. słodyczy, czasowej rezygnacji z używania komputera, telewizora, tabletu, oraz podobnych przyjemności. Ważne jest również ofiarowanie POSTU w określonej intencji, do czego wszystkich gorąco zachęcam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2014. Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC | redakcja@tyniec.com.pl // blog wspierany przez jzelek.pl