Rozstrzygnięcie konkursu wielkopostnego :)

Nadszedł czas na wyniki naszego KONKURSU wielkopostnego 🙂 w którym mogliście wygrać 5 zestawów książek: „Post – modlitwą ciała i duszy” oraz „Kochać post”. Dziękujemy wszystkim, którzy wzięli udział w zmaganiach konkursowych i zapraszamy do śledzenia naszego bloga, dzięki czemu będziecie na bieżąco z nowościami, promocjami i aktualnymi informacjami o naszych poczynaniach.

Oto zwycięskie teksty, które najbardziej nam się spodobały:

 

Dla mnie od kilku lat post jest wyzwaniem z którym sobie słabo radzę… na początku zawsze mam jedno w planie,by tym razem do czasu świąt choć przez chwilę USŁYSZEĆ TO CO MÓWI PAN…postanawiam więc w wielkim poście poświęcić więcej czasu na ciszę,modlitwę i rachunek sumienia….niestety jak tylko mija środa popielcowa okazuje się nagle, że mam więcej pracy, więcej różnych rzeczy którymi powinnam się zająć niż trwać na modlitwie… dla mnie wielki post to okrutna walka, bezsprzecznie zawsze przegrana…na szczęście z nadzieją wypatruje Bożego Miłosierdzia,bez tego wszystko jest bezsensu…może właśnie tym najbardziej jest mój wielki post- zatopieniem w Jego Miłości i przebaczeniu…. Życzę nam wszystkim pięknych spotkań z Bogiem w tym czasie…

Justyna

 

Post to po prostu dobre życie, z częstym zaglądaniem w ciemne zakamarki duszy z płonącą lampką wiary, nadziei i miłości, którą niesie Eucharystia i spowiedź. Co cenię najbardziej w Wielkim Poście? Chyba najbardziej to, że Taki Czas został nam dany. Tyle. I aż tyle.

leśmian

 

Dla mnie post to walka duchowa. Odkąd się zaczął jestem dręczona, nękana i wiem że to mój najlepszy post w życiu. Natomiast nie poddaję się i ja również nękam i dręczę ‚kudłatego’-jak mówią moje dzieci. Modlitwa, brak tv, poszczenie bez pożywienia w piątki i spotkania na wspólnocie. Dzieje się sporo, ale walkę wygra Jezus.

magdalena

 

Przez lata narzucałam sobie praktyki wielkopostne, aż przyszedł taki czas, że było bardzo trudno i wtedy pomyślałam, że znoszenie w duchu pokory, z cierpliwością, i wiarą w sens wytrwania, tego wszystkiego, co mnie w Wielkim Poście spotyka, ma większą skuteczność niż niejedzenie słodyczy lub unikanie wymyślnych potraw. Mogę unikać czekolady, ale krzyczę na kogoś, kto mnie zawiódł (w moim odczuciu). Czy wyrzeczenie jest wtedy pełne?…

Ewa

 

O Wielkim Poście w nieco inny sposób 🙂

Świat pędzi, goni za pieniędzmi,
sławą, karierą…
A ja?
Zmęczona gonitwą, błagam o ciszę,
postój, odpoczynek…
Upadam…
-Powstań, córko moja!- słyszę głos z nieba.
Panie, nie dam rady, nie potrafię…
-Potrafisz, wierzę w Ciebie!
Jak mam to zrobić?
-Zaufaj, pomogę Ci! Złap Mnie za rękę!
Dobrze, pójdę za Tobą, dokądkolwiek mnie poprowadzisz.

Gdzie idziemy?
-Na pustynię.
Na pustynię? Dlaczego tam?
-Odpocząć, wyciszyć się.
Ale Panie, co ze szkołą, rodziną, obowiązkami? Muszę się uczyć, wiesz przecież…
-Zaufaj Mi!
Długo tam będziemy?
-Czterdzieści dni.
Co? Tak długo?
-Tyle dni potrzebujesz, by odnowić nasze relacje, by uporządkować swoje sprawy, porzucić niepotrzebne lęki i obawy. Będzie to też czas próby Twojej wiary. Zły nie przestanie Cię kusić, ale nie martw się, będę z Tobą! Jeśli wytrwasz, Twoje życie zmieni się na lepsze. Ten czas nie pójdzie na marne.

Zaufałam, zostałam na pustyni z Jezusem, czterdzieści dni…Był to piękny czas, czas modlitwy, rozmów z Przyjacielem, walki z grzechami, słabościami, zniechęceniem, czas wyciszenia się i odpoczynku. Szatan niejednokrotnie mnie kusił, pojawiały się wątpliwości, poczucie bezsensu życia, osamotnienia, przyszło też cierpienie, jednak dzielnie dźwigałam swój krzyż razem z Jezusem. Po czterdziestu dniach usłyszałam…
-Córko moja, Twoja wiara Cię ocaliła! Dzięki niej wytrwałaś, ufność w moją moc nie pozwoliła Złemu zawładnąć Twoim życiem! Możesz powrócić do codzienności. Teraz nic nie będzie takie same, możesz zacząć żyć pełnią życia. A jeśli przyjdą trudne chwile, wiedz, że będę obok, pomogę Ci! Powodzenia!

Jezus uśmiechnął się do mnie i wstąpił do nieba.
A ja?
Zostałam tu, na ziemi. Szczęśliwa, uśmiechnięta, silna! Czterdzieści dni na pustyni w obecności Pana było niesamowitym przeżyciem. Dzięki temu moje życie zmieniło się na lepsze. Zaczęłam odkrywać Boga nawet w najmniejszych rzeczach, w uśmiechu bliźnich, w dobrym słowie, pięknej pogodzie…Pokochałam Pismo Święte, przez które Bóg do mnie przemawia, modlitwę, która jest rozmową z Przyjacielem, zaczęłam dzielić się tym, co mam najlepszego z innymi.

Dzięki Ci, Panie, za to, że przyszedłeś do mojego nieuporządkowanego życia i obdarowałeś mnie długo oczekiwanym pokojem serca! Bądź uwielbiony!

Weronika

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2014. Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC | redakcja@tyniec.com.pl // blog wspierany przez jzelek.pl