Słowo wstępne Szymona Orkisza do podręcznika „Servite Domino!” dla ministrantów i ceremoniarzy do liturgii w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego

Servite Domino in laetitia! Służcie Panu z radością! (Ps 100[99],2a). W taki sposób zwraca się psalmista w starotestamentalnym hymnie liturgicznym do przebywających w Świątyni Jerozolimskiej. Radość ta powinna być szczególnie udziałem tych, którzy przebywają najbliżej ołtarza Bożego i jego świętych tajemnic. Liturgia ziemska daje nam niejako przedsmak uczestnictwa w liturgii niebiańskiej, odprawianej w Mieście Świętym, Jeruzalem, dlatego ministranci, którzy usługują kapłanowi podczas sprawowania Mszy św. oraz innych świętych obrzędów, przypominają aniołów i serafinów stojących przed tronem Boga w niebie (por. Iz 6,2; Ap 4,8). Ta wielka godność i zaszczyt powinny być powodem szczególnej radości wśród posługujących, zaś jej owocem godne i gorliwe wykonywanie powierzonych im zadań.

Gdy papież Benedykt XVI w lipcu 2007 r. ogłosił List apostolski motu proprio Summorum Pontificum, ostatecznie sankcjonując sprawowanie Mszy św. zgodnie z Mszałem rzymskim Jana XXIII, ta forma liturgii była w Polsce praktycznie zapomniana. Regularne celebracje odbywały się, dzięki indultom, jedynie w kilku największych miastach, a uczęszczała na nie zaledwie grupka wiernych. Wspomniany dokument wywołał zaskakujące zainteresowanie tym rytem liturgii zarówno wśród świeckich, jak i duchownych. Rozpoczęło się pełne trudu, jednak niepozbawione radości, tworzenie miejsc celebracji i duszpasterstw, w których pielęgnuje się tradycyjną duchowość. Dziesięć lat po tej przełomowej publikacji mamy w naszym kraju ponad sto miejsc regularnych celebracji w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego (NFFR), w tym wiele coniedzielnych. Śmiało można stwierdzić, że tradycyjna liturgia przeżywa dziś w Polsce swój renesans.

Niestety, duszpasterstwa zrzeszające wiernych przywiązanych do tego rodzaju celebracji od początku swego istnienia borykają się z wieloma problemami i przeszkodami. Brak świątyń, w których można celebrować, brak kapłanów oraz, co często bardzo dotkliwe, wiele mitów dotyczących tej formy liturgii. Trudności te jednak zaczynają powoli przechodzić do historii. Msza w NFRR coraz mocniej jest obecna w świadomości kleru i wiernych Kościoła powszechnego w Polsce, a ordynariusze wielu diecezji erygują w nich duszpasterstwa tradycji łacińskiej.

Cechą, która je wyróżnia, jest bardzo poważne podejście do sprawowanej liturgii. Wyraża się ono przede wszystkim w silnym przywiązaniu do norm liturgicznych, które jednak nigdy nie powinno przeradzać się w suchy rubrycyzm. Cnota posłuszeństwa przepisom liturgicznym w sposób dyskretny, lecz wymowny ukazuje miłość do Kościoła. Wypływa z niej również to, że coraz więcej osób zaczyna zwracać uwagę na piękno liturgii, które jest elementem konstytutywnym, a nie dodatkiem czy dekoracją tej ostatniej. Piękno to przejawia się w pierwszej kolejności w niezwykłej harmonii, bogactwie symboli i znaków oraz swoistej estetyce charakteryzującej rzymską liturgię, a w szczególności nadzwyczajną formę rytu rzymskiego.

Wszystkie te okoliczności jeszcze bardziej powiększają radość, która wraz z pokojem płynie od ołtarza Bożego. Jednak gdy prezbiteria zapełniają się posługującymi, a chóry muzykami, pojawia się zagrożenie, że brak dostatecznego zaznajomienia się z formą celebracji doprowadzi do obojętności względem piękna i przepisów, co w konsekwencji zaowocuje znacznym obniżeniem jej poziomu.

Ministranci są grupą, która bardzo często ma znaczący wpływ na to, jak funkcjonują duszpasterstwa Mszy trydenckiej. Niestety, temat nauki ministrantury, swoistego ars serviendi – sztuki służenia na większą chwałę Bożą, jest często pomijany czy porzucany. Brakuje literatury w języku polskim, która mogłaby pomóc posługującym. Istnieją stare podręczniki, które posłużyły jako źródła dla tej publikacji, czyli powszechnie znany Ceremoniał parafialny bł. abp. Antoniego J. Nowowiejskiego oraz W służbie ołtarza o. Hariolfa Ettenspergera OSB. Pierwsze z tych dzieł jest wprawdzie opracowaniem kompleksowym, jednak ministrantów traktuje marginalnie, a archaiczny język oraz wiele już nieaktualnych tematów sprawiają, że książka ta jest przeznaczona raczej dla ceremoniarzy, a nie początkujących ministrantów. Z kolei z drugiego opracowania niniejszy podręcznik wiele zaczerpnął, jednak jest ono praktycznie prawie niedostępne. W momencie wydawania niniejszej publikacji na rynku polskim nie jest dostępny żaden aktualny kurs ministrantury w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego. Stąd właśnie pomysł stworzenia kompleksowego kursu służby dla ministrantów, jakim ma być ten podręcznik. Jest on również owocem radości płynącej ze służby oraz dbałości o liturgię we wszystkich jej aspektach.

Służba Boża jest niezwykle rozległym tematem. Niektóre jej kwestie są regulowane przez rubryki, inne przez rubrycystów i ceremoniały, a jeszcze inne przez lokalne zwyczaje. Nie istnieje jednak, nawet w formie nadzwyczajnej, jeden słuszny i niepodważalny sposób służenia. Tam, gdzie rubryki pozostawiają pewną wolność czy są w nich niedopowiedzenia, wchodzą lokalne tradycje i zwyczaje, które warto uszanować. Opis służby w tym podręczniku czerpie z wielu ceremoniałów i tradycji, zarówno polskich, jak i zagranicznych. Zaproponowane tu rozwiązania są dobrze ugruntowane i sprawdzone oraz stosowane w wielu miejscach. Mogą jednak zaistnieć zwyczaje czy sytuacje, które nie zostały wzięte pod uwagę.

Nie jest to podręcznik jedynie teoretyczny, ma on stanowić także zasób praktycznej wiedzy zarówno dla początkujących, jak i zaawansowanych ministrantów. Celem moim oraz tych, którzy mi pomagali przy jego tworzeniu, było spisanie tego, co zwykle przekazywane jest ustnie młodym adeptom ministrantury przez nauczyciela podczas kursów i zbiórek ministranckich. Chciałbym, aby dzięki temu podręcznikowi każdy ministrant mógł ugruntować już zdobytą wiedzę oraz uzupełnić braki, jeśli takie zauważy. Jeśli natomiast chodzi o nauczycieli ministrantury, oddaję w ich ręce cenne narzędzie, które usprawni proces formacji i przekazywania wiedzy. Mam nadzieję że książka ta stanie się prawdziwym przewodnikiem, który będzie prowadził wielu do jeszcze większej radości i gorliwości w służbie Bożej, nie tylko przy ołtarzu.

Innego podejścia wymaga początkujący ministrant, a innego ceremoniarz lub duszpasterz ministrantów. Ten podręcznik jest skierowany zarówno do chłopców i mężczyzn, którzy swoją przygodę służenia przy ołtarzu Pańskim dopiero rozpoczynają, jak i ceremoniarzy, którzy mają przed sobą przygotowanie bardziej wymagających ceremonii. Stąd też wynika zróżnicowany poziom rozdziałów. Mam nadzieję, że okaże się również pomocny dla duszpasterzy i opiekunów ministrantów, proponując im pewne rozwiązania. Czytelnika bez większej wiedzy i doświadczenia z pewnością zainteresuje rozdział o posłudze ministranta w ogólności i o jej znaczeniu, opis prezbiterium lub kompleksowo opisana służba do Mszy św. recytowanej. Bardziej doświadczeni ministranci znajdą coś dla siebie w opisie uroczystych celebracji oraz obrzędów pozamszalnych, natomiast najbardziej dociekliwym proponuję kalendarz liturgiczny. Wszystkim z pewnością bardzo pomocne będą liczne rysunki, które powstały specjalnie na potrzeby książki.

Pragnę nadmienić, że zarówno ja, jak i ci, którzy mi pomagali w tworzeniu podręcznika, jesteśmy świeckimi ministrantami i ceremoniarzami, którzy wśród licznych codziennych obowiązków znaleźli czas także na opracowanie tej publikacji. Pomimo wielu starań istnieje możliwość, że znalazły się w treści pewne drobne błędy i nieścisłości, za które z góry przepraszamy. Będziemy niezwykle wdzięczni za każdą zgłoszoną uwagę, która pozwoli nam uczynić tę pozycję jeszcze lepszą. W tym celu został stworzony (przy współpracy ze Stowarzyszeniem Una Voce Polonia) specjalny adres e-mail, który będzie służył zarówno jako pomoc do udoskonalania i rozwijania podręcznika, jak i miejsce dla ministrantów, w którym mogą zasięgnąć porad dotyczących liturgii. Wszelkie uwagi i zapytania proszę kierować na następujący adres: ministrant@mszatrydencka.pl.

Na koniec pragnę podziękować tym, którzy mieli swój szczególny wkład w tworzenie tego podręcznika. Wdzięczny jestem ks. abp. Guido Pozzo za docenienie publikacji i dobre słowa. Z radością również dziękuję za życzliwość Ojcu Opatowi Szymonowi Hiżyckiemu OSB z Tyńca, który spojrzał przyjaznym okiem na tę pozycję oraz całemu wydawnictwu Benedyktynów Tyniec za trud włożony w przygotowanie i publikację tej książki. Ogromne podziękowania należą się także dla Cypriana Kleista, autora wszystkich ilustracji w niniejszym podręczniku. Dziękuję Michaelowi Tav za historię Mszy św., Marcinowi Muży za bazę do rozdziału o kalendarzu liturgicznym, Maćkowi Klamrowskiemu za konsultancie w zakresie filologii klasycznej. Wdzięczność wyrażam również tym, którzy służyli radą w kwestiach dotyczących rubryk, przepisów i zagadek liturgicznych, ale także za to, że często nie zgadzali się ze mną w wielu różnych sprawach, co zaowocowało jeszcze bardziej dogłębnym studiowaniem tematu. W szczególności chce tu wymienić Piotra Szukiela, Jarosława Jarczewskiego, Kacpra Kołodzieja i Jacka Sitarczuka. Słowa wdzięczność kieruję również do osób, które służyły mi radą przy różnych decyzjach oraz wspierały mnie na wielu płaszczyznach. Należy wymienić tutaj szczególnie Zuzannę, Marcina Golę oraz ks. dr Jarosława Powązkę.

Moją pracę dedykuję tym, którzy zaszczepili we mnie pasję i miłość do liturgii, a szczególnie do nadzwyczajnej formy rytu rzymskiego, oraz wszystkim przyjaciołom z Gdańskiego Środowiska Tradycji Katolickiej, z którymi na co dzień pracuję.

Króluj nam Chryste!
W święto Chrystusa Króla A.D. 2017
Szymon Orkisz

servite_domino_szymon_orkisz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2014. Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC | redakcja@tyniec.com.pl // blog wspierany przez jzelek.pl