Tajemnica nieprawości. Chrystus nie nadaje nam formalnych praw, nakazów i zakazów, ale daje nam jedno prawo, prawo miłości

Czyż nie jest wam wiadomo, bracia – mówię przecież do tych, co Prawo znają – że Prawo ma moc nad człowiekiem, dopóki on żyje? Podobnie też i kobieta zamężna związana jest, na mocy Prawa, ze swoim mężem, jak długo on żyje. Gdy jednak mąż umrze, traci nad nią moc prawo męża. Dlatego to uchodzić będzie za cudzołożną, jeśli za życia swego męża współżyje z innym mężczyzną. Jeśli jednak umrze jej mąż, wolna jest od tego prawa, tak iż nie jest cudzołożną, współżyjąc z innym mężczyzną (Rz 7,1–3).

Prawo Boże ma swoją wartość jedynie w życiu doczesnym. Przykład z małżeństwem ma swoją wymowę, gdyż jest ono przymierzem zawartym między osobami. Prawo przynależy do przymierza zawartego na Synaju. Obowiązuje ono tak długo, jak długo obowiązuje to przymierze. Kiedy jednak przyszedł Chrystus, zawarł nowe przymierze przez swoją śmierć na krzyżu. Od tego momentu zmieniło się także prawo. Chrystus nie nadaje nam formalnych praw, nakazów i zakazów, ale daje nam jedno prawo, prawo miłości, które praktycznie przekłada się na przykazanie:

To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich (J 15,12–13).

Jest to wezwanie do miłości, która jest otwarta i bez granic, miłość na wzór miłości Boga do nas. Jest to zupełnie inny rodzaj prawa niż Prawo nadane podczas zawarcia Przymierza na Synaju. Nie są to zewnętrzne przepisy, ale zasada upodobnienia do Boga zgodnie z pierwotnym zamysłem stworzenia nas na Jego obraz i podobieństwo. W ten sposób tworzy się swoista tożsamość przez wybór takiej samej zasady życia, którą nam ukazał w pełni Jezus, wcielony Syn Boga Ojca.

Tak i wy, bracia moi, dzięki ciału Chrystusa umarliście dla Prawa, by złączyć się z innym – z Tym, który powstał z mart­wych, byśmy zaczęli przynosić owoc Bogu. Jak długo bowiem wiedliśmy życie cielesne, grzeszne namiętności [wzbudzane] przez Prawo działały w naszych członkach, by owoc przynosić śmierci. Teraz zaś Prawo straciło moc nad nami, gdy umarliś­my dla tego, co trzymało nas w jarzmie, tak że możemy pełnić służbę w nowości ducha, a nie według przestarzałej litery (Rz 7,4–6).

Innymi słowy Prawo Boże odnosi się do ciała, czyli naszego życia na świecie z innymi. Przez śmierć Chrystusa jako Człowiek wypełnił Prawo przez miłość do końca i jako Człowiek w naszym imieniu osiągnął zmartwychwstanie, nowe życie. W ten sposób wskazał nam drogę do życia: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie (J 14,6). Prawdą jest Jego miłość do nas, miłość, która wyraża i realizuje miłość Ojca do nas:

Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne (J 3,16).

Jeżeli daliśmy się jej pociągnąć i poszliśmy za Nim z tą samą miłością, to Prawo razem z Nim wypełniliśmy i weszliśmy razem z Nim do nowego porządku życia – udziału w Jego zmartwychwstaniu. Miłość jest wypełnieniem całego Prawa, nie tylko w tym sensie, że spełnione są w niej wszystkie przykazania, ale przez to, że w niej realizuje się Boży zamysł, gdy On to Prawo nadawał. Jest to o wiele więcej niż samo przestrzeganie Prawa. W miłości jest życie. Istotna zmiana, jaka następuje, zawiera się w zmianie dotychczasowej więzi „ja” – „to” (Prawo), na więź: „Ja” – „Ty” (Chrystus), a raczej „Ty” – „Ja”, gdyż „Ja” jest odpowiedzią na Jego miłość. Dopóki pozostajemy na poziomie litery Prawa, dopóki Prawo jest dla nas bezosobową instancją, która nas usprawiedliwia lub potępia, dopóty zamknięci w sobie staramy się zdobywać dla siebie to, co jest możliwe i nawet to, co będąc zakazane przez Prawo, jednak daje się osiągnąć. Nieustannie myślimy o sobie i własnym interesie widzianym w perspektywie relacji przedmiotowych: „ja” – „to”. Kiedy zobaczyliśmy, że Ktoś za nas oddał życie, ratując nasze, staliśmy się martwi dla szukania swego, bo On wykupił nasze życie, które od tej chwili należy do Niego i staje się życiem dla Niego. Nie ma już w nas siły, która pchała nas do kombinowania i, o ile to jest możliwe, omijania Prawa. Nie szukamy już swego, ale tego co należy do Niego, bo to niesie z sobą miłość i życie.

Jest to bardzo ważne doświadczenie. Żeby je nieco przybliżyć, warto pomyśleć o kochającym się małżeństwie. Dopóki małżonkowie żyją w miłości, to niewiele wiedzą o prawie małżeńskim. Ta wiedza zaczyna być potrzebna wtedy, gdy zaczynają się kłopoty, wzajemne pretensje, gdy dochodzi do rozstania. Wtedy stają się specjalistami w dziedzinie prawa małżeńskiego stanowionego cywilnie. Wcześniej to prawo nie było im w ogóle potrzebne. Byli szczęśliwi we wzajemnym życiu, w miłości. Gdy istnieje wzajemność w życiu miłości w relacjach pomiędzy ludźmi np. sąsiadami, niepotrzebne są nakazy, zakazy. Życie jest pełne, w harmonii. I jeżeli człowiek odkrywa czyjąś miłość do siebie, miłość, która nadaje sens życiu, to traci ochotę na zabezpieczanie, kombinowanie. Miłość nadaje życiu nowy dynamizm. Daje ducha, który zmienia sposób patrzenia na świat, rzeczywistość. To się dokonuje w nas przez przemianę serca (metanoję), czyli zmianę umysłu, sposobu myślenia. Dokonuje się to przez poznanie miłości Chrystusa. Nowy dynamizm zupełnie inaczej nastawia nas do życia. W życiu nie chodzi już o ochronę siebie przed złem i zdobywanie jak największej ilości dóbr, ale o życie z drugim i dla drugiego. Przez spotkanie z Drugim rodzimy się do nowego życia według Ducha, który jest Osobą-Miłością, Osobą-Komunią.


Włodzimierz Zatorski OSB „Dar wolności a tajemnica nieprawości”

Inne publikacje:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2014. Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC | redakcja@tyniec.com.pl // blog wspierany przez jzelek.pl