Tradycja to nasza jedyna przyszłość, nasze jedyne lekarstwo na współczesny kryzys w Kościele

Poza całą armią teologicznych i historycznych argumentów, która zdążyła już stanąć przeciwko „reformie” liturgicznej, istnieją jeszcze argumenty ściśle praktyczne. W latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych ubiegłego wieku antropolodzy, psycholodzy i socjolodzy wskazywali każdemu, kto tylko chciał słuchać, że zniszczenie wielowiekowego życia liturgicznego pociągnie za sobą katastrofalne konsekwencje. Na przykład to, że nagłe i istotne zmiany w sposobie podejścia do Najświętszej Eucharystii mogą osłabić, a nawet zniszczyć pobożność eucharystyczną i zdrową wiarę. Uczeni zauważyli, że wielokrotne powtarzanie jest kluczowym narzędziem pedagogicznym. Może to być powtarzanie się kolejnych bocznych ołtarzy w dużym kościele, potrójne powtarzanie Kyrie oraz Domine, non sum dignus albo niemal codzienne użycie Gloria. Byli również w stanie zauważyć, że współczesne zgromadzenia złożone z piśmiennych ludzi, którzy mogą podążać za tekstem Mszy w swoich mszalikach, słysząc modlitwy i śpiewy wypełniające kościół, będą w efekcie znały liturgię na wylot, skoro przesiąkną nią przez uważne słuchanie i czytanie. Mieli świadomość, że takie rzeczy, jak palenie kadzidła, bicie w dzwony i przywdziewanie pięknych szat nie znalazły się w liturgii przez przypadek, lecz pojawiły się w związku z samą naturą sakralnego działania i głęboko zadomowiły się w katolickiej wrażliwości. Można było więc przewidzieć, że rzeczywiste zniesienie śpiewu gregoriańskiego i łaciny, Mszy uroczystej z jej widzialnym odblaskiem kościelnej struktury hierarchicznej, będzie miało katastrofalne skutki dla wiary i jedności Kościoła, wzniosłości i majestatu kultu Bożego, wszystkich szlachetnych ideałów, z których niegdyś słynął ryt łaciński.

37

Był taki czas, który trwał do całkiem niedawna, gdy wydawało się, że jakieś zaklęcie, którego skutkiem było zaślepienie, spadło na Kościół, tak że niewielu było katolików, którzy mogli dostrzec te niewygodne prawdy, a widząc je, stawić im czoła i szukać lekarstwa. Dzisiaj, dzięki Bogu, jesteśmy już konkretną mniejszością, której liczba, wpływ i działania rosną każdego dnia; jednak wciąż niewielu hierarchów gotowych jest rozpoznać, dokąd wieje Duch – w kierunku wiecznego Teraz wielkiego dziedzictwa Kościoła, a nie do wiecznego Wczoraj wyblakłej, ponurej i przedawnionej reformy liturgicznej lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych ubiegłego stulecia.

W jednym ze swoich godnych zacytowania artykułów D.Q. McInerny tak mówił o „przeszłości”:

Drugi sposób, w jaki możemy rozminąć się z przeszłością, to udawanie, że można ją niefrasobliwie zlekceważyć jako coś co nie ma praktycznego zastosowania w teraźniejszości. […] Ogólnie rzecz biorąc, musimy nieustannie wracać do przeszłości w tym sensie, że musimy mieć z nią stały kontakt, zwyczajnie się do niej odnosić, konsultować z nią, badać, a wszystko to dla naszego zbudowania i edukacji. […] Przyjmijmy, że w odniesieniu do takiej czy innej kwestii znaleźliśmy się obecnie w punkcie, w którym nie powinniśmy być. Gdzieś w przeszłości, odległej lub bliskiej, skręciliśmy w złym kierunku i znaleźliśmy się na drodze, która doprowadziła nas do niedobrej sytuacji. […] Powinniśmy zatem prześledzić nasze kroki i wrócić do tego skrzyżowania, gdzie źle skręciliśmy. […] Kontynuowanie podróży na drodze, która przyniosła nam faktycznie coś złego, byłoby godzeniem się na jeszcze gorsze rzeczy w przyszłości. […] Są w życiu takie sytuacje, w których jedynym racjonalnym i odpowiedzialnym sposobem, aby pójść naprzód, jest cofnięcie się, powrót do miejsca, w którym się zgubiliśmy i zaczęliśmy iść w złym kierunku.

Ta rada, która pasuje jak ulał do aktualnej sytuacji liturgicznej, współbrzmi z naleganiem bp. Schneidera, że jedynym sposobem wydobycia się ze współczesnego kryzysu w Kościele katolickim jest powrót do autentycznego Magisterium i Tradycji liturgicznej. Źle skręciliśmy. Musimy wrócić i wybrać właściwą drogę – drogę ciągłości z Tradycją.


Peter Kwasniewski „Kryzys i odrodzenie. Tradycyjna liturgia łacińska a odnowa Kościoła”

Materiały dodatkowe:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2014. Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC | redakcja@tyniec.com.pl // blog wspierany przez jzelek.pl