Wycisz się z chorałem gregoriańskim. 5 propozycji do posłuchania i poczytania

Od kiedy prowadzimy bloga wydawniczego, mieliście okazję skorzystać z wielu materiałów, w których prezentowaliśmy nasz dorobek związany z chorałem gregoriańskim. Była i chorałowa muzykoterapia, i też coś do poczytania.

Dzisiaj zrobiliśmy dla każdego króciutkie zestawienie – z czego możecie skorzystać, jeśli interesuje Was chorał gregoriański; poniżej znajdziecie nasze płyty oraz książkę autorstwa Bernarda Sawickiego OSB.

 

barwy-choralu-tom-1

Barwy Chorału ton pierwszy

Barwy Chorału to wyjątkowa edycja ukazująca chorał gregoriański nie tylko jako muzykę sakralną, ale jako kod do zrozumienia europejskiej kultury w ośmiu duchowych odsłonach. Choć każda z ośmiu płyt serii jest dziełem samym w sobie, jednak wyrafinowane gusta odkryją niesamowitą satysfakcję z porównywania ze sobą wszystkich ośmiu tonów.

 


 

barwy-choralu-tom-2

Barwy Chorału ton drugi

Barwy Chorału to wyjątkowa edycja ukazująca chorał gregoriański nie tylko jako muzykę sakralną, ale jako kod do zrozumienia europejskiej kultury w ośmiu duchowych odsłonach. Choć każda z ośmiu płyt serii jest dziełem samym w sobie, jednak wyrafinowane gusta odkryją niesamowitą satysfakcję z porównywania ze sobą wszystkich ośmiu tonów.

 


 

barwy-choralu-tom-3

Barwy Chorału ton trzeci

Barwy Chorału to wyjątkowa edycja ukazująca chorał gregoriański nie tylko jako muzykę sakralną, ale jako kod do zrozumienia europejskiej kultury w ośmiu duchowych odsłonach. Choć każda z ośmiu płyt serii jest dziełem samym w sobie, jednak wyrafinowane gusta odkryją niesamowitą satysfakcję z porównywania ze sobą wszystkich ośmiu tonów.

 


 

gemma-caelestis

Gemma Caelestis

Chorał to więcej niż śpiew i więcej niż modlitwa. Najstarszy śpiew Kościoła wciąż porywa i koi serca. II Sobór Watykański podkreśla, iż „Śpiew gregoriański Kościół uznaje za własny śpiew liturgii rzymskiej. Dlatego w czynnościach liturgicznych powinien on zajmować pierwsze miejsce, wśród innych równorzędnych rodzajów śpiewu”.

 


 

w-chorale-jest-wszystko

W chorale jest wszystko

Czy ktoś ma prawo do chorału? Chciałoby się rzec: Kościół! Ale przecież chorał pozostaje niezaprzeczalnym, uniwersalnym wytworem kultury – nawet jeśli jego brzmienie wyjęte jest z pierwotnego kontekstu liturgicznego! A trzeba zauważyć, że chociaż liturgia jest dzisiaj dostępna (przynajmniej zewnętrznie) każdemu, trzeba przyznać, że chorału jest w niej coraz mniej. Więcej go natomiast w mediach, nagraniach – w internecie. Trochę na koncertach. Pojawia się jako nastrojowe tło, muzyczny wyraz mniej lub bardziej określonej egzotyki. Oczywiście tu i ówdzie istnieją jeszcze klasztory, ale i w nich nie zawsze śpiewa się chorał. Zadziwia więc jego istnienie. Tak naprawdę, poniekąd wydziedziczony ze swego właściwego środowiska, radzi sobie całkiem dobrze. A może należałoby powiedzieć inaczej – że w dzisiejszych czasach nie wystarczą mu dotychczasowe ramy, chce zaistnieć mocno na zewnątrz. I tak się dzieje. Ale czy traci przez to swoją tożsamość? A może jest jeszcze bardziej sobą?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2014. Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC | redakcja@tyniec.com.pl // blog wspierany przez jzelek.pl