Zrozumieć „Trójcę Rublowa”… Gabriel Bunge interpretuje najsłynniejszą rosyjską ikonę

Ogromna różnorodność interpretacji Trójcy Rublowa jest bogactwem samym w sobie. Każdy ze sposobów odczytania niesie w sobie jakieś oryginalne przesłanie, nową syntezę całości. Czy jednak wobec tylu różnych interpretacji możliwe jest uniknięcie subiektywizmu na tyle, by móc dotrzeć do oryginalnego zamysłu samego twórcy dzieła?

Pytanie takie postawił Gabriel Bunge, benedyktyński mnich z opactwa Chevetogne, który poświęcił swe życie studiom nad duchowością i liturgią Kościoła wschodniego. Aby znaleźć na nie odpowiedź, posłużył się następującą metodą: zbadał najpierw gruntownie tradycję ikonograficznych przedstawień Trójcy Świętej przed Rublowem, następnie niezwykle ciekawy, duchowy profil klasztoru, w którym ikona powstała, a w końcu liturgię, do której została namalowana. Synteza tych trzech wątków: tradycji, duchowości i liturgii pozwoliła wyciągnąć wniosek, że ikona Trójcy Świętej Andrzeja Rublowa, namalowana do liturgii uroczystości Pięćdziesiątnicy, jest plastyczną ilustracją pożegnalnej mowy Jezusa na Ostatniej Wieczerzy, w której nad eucharystycznym kielichem swego Ciała i Krwi Chrystus zapowiedział przyjście Ducha Parakleta, Trzeciej Osoby Trójcy Świętej. Właśnie tę perykopę z Ewangelii wg św. Jana, podkreślającą Ducha Świętego jako Osobę, Kościół wschodni odczytuje do dziś w pierwszy dzień uroczystości Zielonych Świąt, który przyjął charakter święta Trójcy. Drugi dzień kładzie akcent bardziej na samo wydarzenie: “przyobleczenie mocą z wysoka”, znane z Łukaszowego opisu z Dziejów Apostolskich.

Kup w księgarni internetowej  |  Przeczytaj fragment

trojca_rublowa_gabriel_bunge_1

Swą interpretację Trójcy Rublowa przedstawił Bunge w słynnej książce Inny Paraklet (1994), przetłumaczonej wkrótce na kilka języków europejskich (wyd. pol. 2001 r.), z której publikujemy obecnie końcowe rozdziały podsumowujące badania Autora. Interpretacja ta spotkała się z żywym zainteresowaniem wśród teologów prawosławnych, a jeden z najwybitniejszych, prof. Sergiusz Awerincew, nie zawahał się nazwać ją najtrafniejszą z dotychczasowych (!). Książka o. Gabriela Bungego stała się więc jednym z najważniejszych, współczesnych wydarzeń w dialogu z Kościołem wschodnim. Ukazuje ona – można powiedzieć – właściwy język tego dialogu, język, w którym teologia, duchowość, Biblia i liturgia tworzą jedną spójną całość. Taki język starali się wypracować twórcy ostatniego Soboru, w przekonaniu, że dialog prowadzony jedynie na poziomie samego dyskursu dogmatyczno–teologicznego nie może wyczerpać kluczowych kwestii.


Skorzystaj:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2014. Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC | redakcja@tyniec.com.pl // blog wspierany przez jzelek.pl